hej mam dla was złą wiadomość więc zacznę od tego że jestem właśnie w trakcie pisania nowego rozdziału który powinien pojawić się za tydzień lub dwa. Mam ferie więc piszę lecz bardziej złą wiadomością jest to że pisze ostatni rozdział + epilog.
Wiem nienawidzicie mnie już ale postanowiłam dać sobie przerwę piszę drugiego bloga i nie wyrabiam mam nadzieję że mnie rozumiecie myślę nad nowym lepszym blogiem ale to narazie marzenia jeśli chcecie piszczie
A teraz na prawdę was przepraszam <3
wtorek, 17 lutego 2015
czwartek, 5 lutego 2015
Rozdział Siódmy Cz ||
Justin's Pov
-Pani Gomez zapadła w śpiączkę nie wiemy jak długą-nagle mój świat się zawalił nic nie powiedziałem tylko opadłem na krzesło obok mnie
<2 tygodnie później>
17 Grudzień 2014
Wiatr lekko wiał w moją nagą skórę karku, powolnym krokiem zmierzałem w stronę szpitala. Nie lubiłem zapachu tych sal tego wszystkiego, lecz nie potrafię zostawić mojej księżniczki samej. Wchodząc do budynku zwanym szpitalem , spojrzałem na swojego synka, Mike przez dwa tygodnie pytał mnie się czemu nie ma mamy a ja , no cóż nie wiedziałem jak mam mu powiedzieć że jego mama próbowała się zabić a na dodatek zapadła w śpiączkę .
Kiedy byliśmy przed salą Seleny zobaczyłem tam jej mamę , zdziwiłem się co ona tu robi i skąd wie że jej córka jest w szpitalu. Podszedłem do rodzicielki mojego anioła. Kobieta wyglądała na zmartwioną lecz próbowała tego nie pokazywać po sobie.
-Dzień dobry-powiedziałem z lekkim uśmiechem na ustach , kobieta spojrzała na mnie i uśmiechnęła się
-oo Justin witaj nie wiedziałam że dziś ty będziesz - powiedziała , nale jej wzrok napotkał chłopca , który przytulał swojego pluszaka .
-Przychodzę tu codziennie , nie mógłbym jej zostawić samej -powiedziałem i popatrzyłem na synka-skarbie nie przywitasz się z babcią- chłopiec od razu podbiegł w stronę babci wskakując jej na ramiona .
-ojj jesteś taki duży kochanie -powiedziała mama Sel
-jestem jak tatuś -zaśmiałem się na słowa małego , mimo togo że zna mnie dopiero trzy tygodnie bardzo go kocham a on mnie
- Justin możemy chwilkę porozmawiać- zapytała rodzicielka Seleny, kiedy postawiła malca na ziemi
-yyy tak ,oczywiście - powiedziałem - tylko zaprowadzę Mika do Sel bardzo chciał ją zobaczyć- mama Seleny kiwnęła tylko głową - Mike chodź idziemy do mamusi
Wzeszedłem z synem do sali i od razu zobaczyłem ją leżała taka bezbronna.
-tatusiu a dlaczego mmusia tak śpi -zapytał malec a ja wziąłem go na ręce
-wiesz mamusia odpoczywa- nie wiem jak miałem mu powiedzieć że jego mama zapadła w śpiączkę, on ma tylko 3 latka
- a kiedy się obudzi chce jej powiedzieć że ją kofam - cholera czemu to musi być takie skomplikowane ,dlaczego ona to zrobiła
-skarbie mamusia cię słyszy ona śpi ale i tak cię słyszy więc teraz możesz ułożyć się koło mamusi a ja wyjdę na chwilkę porozmawiać z babcią dobrze -mały tylko pokiwał głową i lęgnął koło Seleny .
Wyszedłem na korytarz i od razu zobaczyłem mamę Seleny podszedłem do niej .
-słucham chciała pani ze mną rozmawiać - powiedziałem a mama Sel skinęła głową i usiadła na krześle a ja razem z nią
-tak Justin chciałam , może nie będę owijać w bawełnę chodzi mi wyłącznie o mojego wnuka , kiedy ty wyjechałeś moja córka musiała sobie sama radzić nie wiem co myślałeś wracając tu i wkraczać w jej poukładane życie Selena miała wyjść za mąz a ty to zniszczyłeś
- nie wiem co ani mówi mam prawo do swojego syna i wróciłem tu by wszystko naprawić i żyć ze swoją rodziną
-Nie pozwolę ci na to byś zblizał się do mojej córki a co gorsze mojego wnuczka
-Nie to ja kurwa nie pozwolę pani na to Selena jest dorosła sama zadecyduje o tym czy chce razem ze mną wychowywać syna a pani nic do tego a teraz przepraszam, ale muszę wracać do ukochanej i syna - kiedy już miałem się oddalić i udać do sali Sel usłyszałem znowu jej głos
-Wątpie czy masz do kogo wracać -powiedziała matka moje ukochanej , z drugiej strony jak można być taką kurwą
-Spierdalaj- powiedziałem i udałem się do sali Seleny lecz gdy tam dotarłem dostałem szkoku ,to co tam zobaczyłem zniszczyło moj dotychczas ułożony świat ...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kochani 3!! Na początku chciałam przeprosić że tak długo czekaliście na Rozdział ale miałam dużo na głowie codziennie przez 4 tygodnie wstawałam o 5 am RANO a do domu wracałam na 5 pm lecz teraz postaram się ogarnąć i was nie zawodzić :P Chciałam was przeprosić jeszcze za taki krótki lecz nie ma weny ostatnio
Co myślicie o rozdziale ?
Jak myślicie co zobaczył Justin w sali Seleny ?
Wasze wrażenie wyrażajcie w komentarzach, które mnie motywują i dają chęć do pisania
A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE !
OSTATNIO PACZĘ NA BLOGA CODZIENNIE I WIDZĘ LICZBĘ KOMENTARZY TAKĄ SAMĄ. MYŚLĘ CHWILAMI NAD USUNIĘCIEM BLOGA :/W NASTĘPNYM ROZDZIALE PODAM WAM ODPOWIEDŹ CZY USUNĘ BLOGA CZY NIE !
DO NASTĘPNEGO
-Pani Gomez zapadła w śpiączkę nie wiemy jak długą-nagle mój świat się zawalił nic nie powiedziałem tylko opadłem na krzesło obok mnie
<2 tygodnie później>
17 Grudzień 2014
Wiatr lekko wiał w moją nagą skórę karku, powolnym krokiem zmierzałem w stronę szpitala. Nie lubiłem zapachu tych sal tego wszystkiego, lecz nie potrafię zostawić mojej księżniczki samej. Wchodząc do budynku zwanym szpitalem , spojrzałem na swojego synka, Mike przez dwa tygodnie pytał mnie się czemu nie ma mamy a ja , no cóż nie wiedziałem jak mam mu powiedzieć że jego mama próbowała się zabić a na dodatek zapadła w śpiączkę .
Kiedy byliśmy przed salą Seleny zobaczyłem tam jej mamę , zdziwiłem się co ona tu robi i skąd wie że jej córka jest w szpitalu. Podszedłem do rodzicielki mojego anioła. Kobieta wyglądała na zmartwioną lecz próbowała tego nie pokazywać po sobie.
-Dzień dobry-powiedziałem z lekkim uśmiechem na ustach , kobieta spojrzała na mnie i uśmiechnęła się
-oo Justin witaj nie wiedziałam że dziś ty będziesz - powiedziała , nale jej wzrok napotkał chłopca , który przytulał swojego pluszaka .
-Przychodzę tu codziennie , nie mógłbym jej zostawić samej -powiedziałem i popatrzyłem na synka-skarbie nie przywitasz się z babcią- chłopiec od razu podbiegł w stronę babci wskakując jej na ramiona .
-ojj jesteś taki duży kochanie -powiedziała mama Sel
-jestem jak tatuś -zaśmiałem się na słowa małego , mimo togo że zna mnie dopiero trzy tygodnie bardzo go kocham a on mnie
- Justin możemy chwilkę porozmawiać- zapytała rodzicielka Seleny, kiedy postawiła malca na ziemi
-yyy tak ,oczywiście - powiedziałem - tylko zaprowadzę Mika do Sel bardzo chciał ją zobaczyć- mama Seleny kiwnęła tylko głową - Mike chodź idziemy do mamusi
Wzeszedłem z synem do sali i od razu zobaczyłem ją leżała taka bezbronna.
-tatusiu a dlaczego mmusia tak śpi -zapytał malec a ja wziąłem go na ręce
-wiesz mamusia odpoczywa- nie wiem jak miałem mu powiedzieć że jego mama zapadła w śpiączkę, on ma tylko 3 latka
- a kiedy się obudzi chce jej powiedzieć że ją kofam - cholera czemu to musi być takie skomplikowane ,dlaczego ona to zrobiła
-skarbie mamusia cię słyszy ona śpi ale i tak cię słyszy więc teraz możesz ułożyć się koło mamusi a ja wyjdę na chwilkę porozmawiać z babcią dobrze -mały tylko pokiwał głową i lęgnął koło Seleny .
Wyszedłem na korytarz i od razu zobaczyłem mamę Seleny podszedłem do niej .
-słucham chciała pani ze mną rozmawiać - powiedziałem a mama Sel skinęła głową i usiadła na krześle a ja razem z nią
-tak Justin chciałam , może nie będę owijać w bawełnę chodzi mi wyłącznie o mojego wnuka , kiedy ty wyjechałeś moja córka musiała sobie sama radzić nie wiem co myślałeś wracając tu i wkraczać w jej poukładane życie Selena miała wyjść za mąz a ty to zniszczyłeś
- nie wiem co ani mówi mam prawo do swojego syna i wróciłem tu by wszystko naprawić i żyć ze swoją rodziną
-Nie pozwolę ci na to byś zblizał się do mojej córki a co gorsze mojego wnuczka
-Nie to ja kurwa nie pozwolę pani na to Selena jest dorosła sama zadecyduje o tym czy chce razem ze mną wychowywać syna a pani nic do tego a teraz przepraszam, ale muszę wracać do ukochanej i syna - kiedy już miałem się oddalić i udać do sali Sel usłyszałem znowu jej głos
-Wątpie czy masz do kogo wracać -powiedziała matka moje ukochanej , z drugiej strony jak można być taką kurwą
-Spierdalaj- powiedziałem i udałem się do sali Seleny lecz gdy tam dotarłem dostałem szkoku ,to co tam zobaczyłem zniszczyło moj dotychczas ułożony świat ...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kochani 3!! Na początku chciałam przeprosić że tak długo czekaliście na Rozdział ale miałam dużo na głowie codziennie przez 4 tygodnie wstawałam o 5 am RANO a do domu wracałam na 5 pm lecz teraz postaram się ogarnąć i was nie zawodzić :P Chciałam was przeprosić jeszcze za taki krótki lecz nie ma weny ostatnio
Co myślicie o rozdziale ?
Jak myślicie co zobaczył Justin w sali Seleny ?
Wasze wrażenie wyrażajcie w komentarzach, które mnie motywują i dają chęć do pisania
A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE !
OSTATNIO PACZĘ NA BLOGA CODZIENNIE I WIDZĘ LICZBĘ KOMENTARZY TAKĄ SAMĄ. MYŚLĘ CHWILAMI NAD USUNIĘCIEM BLOGA :/W NASTĘPNYM ROZDZIALE PODAM WAM ODPOWIEDŹ CZY USUNĘ BLOGA CZY NIE !
DO NASTĘPNEGO
niedziela, 11 stycznia 2015
Brak weny :(
hej kochani przepraszam za opóźnienie rozdziału lecz nwm co jest nie mam weny na pisanie zacznę coś pisać i nic albo usuwam i tak w kółko proszę was o czas może tydzień postaram się coś napisać a:P
Jest mi tak strasznie przykro że was zawiodłam lecz nwm na serio ci jest. Mam nadzieję że zrozumiecie mnie i nie opuścicie chodź nie ma na o wpływu :p
JESZCZE RAZ PRZEPRASZAM <3<3
Jest mi tak strasznie przykro że was zawiodłam lecz nwm na serio ci jest. Mam nadzieję że zrozumiecie mnie i nie opuścicie chodź nie ma na o wpływu :p
JESZCZE RAZ PRZEPRASZAM <3<3
czwartek, 1 stycznia 2015
Rozdział Szósty Cz ||
PRZED ZACZĘCIEM PROSZĘ WŁĄCZCIE TĄ PIOSENKĘ <https://www.youtube.com/watch?v=ij_0p_6qTss>
Justin's Pov
Kiedy miałem wchodzić do pokoju synka w mojej kieszeni telefon wydał dźwięk nowej wiadomości.
Wyjąłem telefon z kieszeni i otworzyłem wiadomość była ona od Seleny ,trochę się zdziwiłem ponieważ mieliśmy się nie kontaktować . Jednak po chwili namysłu postanowiłem odczytać wiadomość i chyba to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. To co tam zobaczyłem wstrząsnęło mną .
Piszę ten sms jako swój ostatni piszę go tak samo z prośbą, abyś zaopiekował się naszym synkiem nie chce by Mike patrzył na mnie nie chcę by kto kol wiek mnie widział ,chciała bym abyś stworzył mu rodzinę i zapewnił wszystko co dobre ja nie mam już dla kogo żyć ale chce byś wiedział jedno kochałam cię kocham i zawsze będę kochać jesteś czymś najlepszym co miałam w życiu Kocham Cie ;*
Nie mogłem zrozumieć co moja księżniczka chciała zrobić czy ona chciała zrobić co ja myślę, nie Bieber nie zrobiła by tego . Jedynym rozwiązaniem mojego myślenia jest jedno muszę do niej pojechać , ale co z Mikem . Zdecydowałem się wejść do pokoju małego .
-Skarbie co powiesz by jechać do mojego kolegi, ma synka w twoim wieku więc się pobawicie a tatuś tym czasie coś musi załatwić bardzo ważnego- spytałem malca , w tym samym w moim sercu jak by coś zakuło nie wiem co ale coś jak bym tracił osobę która podtrzymuje mnie przy życiu .
-no dobrze ale wrócisz szybko tak
-oczywiście kochanie a teraz choć- kiedy byliśmy z Mikem w holu szybko założyłem mu jego buciki i kurtkę po czym sam zrobiłem to ze sobą , kiedy wychodziliśmy szybko zgarnąłem telefon i kluczyki ze stolika .
Jechałem dość szybko by szybko zawieść synka do kumpla . Będąc na miejscu szybko wyjąłem synka z fotelika i z chłopcem na rękach udałem się w stronę domu przyjaciela. Zadzwoniłem dzwonkiem i po minucie , która ciągła się dla mnie w nie skończoność w drzwiach pojawił się Jaxon
- co cię do mnie sprowadza - zapytał zdziwiony chłopak -mam sprawę zajmiesz się moim synkiem ?- zapytałem a Jaxon popatrzył na mojego syna -jasne nie ma sprawy- podałem mu malca
-a coś się stało jesteś zdenerwowany.
-spoko opowiem ci potem a tu masz jego rzeczy zdzwoń jak coś -szybko udałem się w stronę swojego samochodu i z piskiem opon odjechałem w stronę domu Seleny.
Kiedy znajdowałem się przed posiadłością dziewczyny zobaczyłem że w oknach świecą się światła więc dziewczyna jest w środku.
Wysiadając z samochodu poczułem jak moje ręce się trzęsą ,bałem się co tam zobaczę .
Podchodząc pod drzwi poczułem chłód przechodzący przez mój kark. Lekko otworzyłem drzwi, wchodząc do środka rozejrzałem się po pomieszczeniu i na pierwszy rzut oka nic dziwnego nie zauważyłem. Kiedy byłem w salonie zobaczyłem telefon Seleny i butelki po alkoholu. Pomału zacząłem się martwić .Szybko udałem się na piętro i po kolei sprawdzałem czy nie ma tam Seleny. Niestety na górze nie było dziewczyny została mi tylko kuchnia do , której bałem się wejść lecz przełamałem się i chyba zrobiłem coś na prawdę dobrego. Powoli kierowałem się w stronę kuchni i kiedy już tam byłem z moich oczu zaczęły lecieć łzy tony łez , których nie potrafiłem zatrzymać . Na ziemi leżała moja księżniczka szybko upadłem na podłogę obok nie i zobaczyłem co ona zrobiła z jej żył sączyła się bordowa substancja
-Selena coś zrobiła . kochanie proszę nie umieraj proszę wezwę pomoc- wyjąłem telefon z kieszeni i wybałem numer 112
-tak słucham - powiedział kobieta po drugiej stronie słuchawki
-potrzebuje karetkę na BOOLYN STREET 23/4
- dobrze karetka będzie za chwile - szybko rozłączyłem się i ściereczką która leżała na blacie ścisnąłem nadgarstek Seleny tak by krew leciała w mniejszym stopniu.
Kiedy karetka zabrała Selene ja zadzwoniłem do Jaxona by zajął się Mikem a sam udałem się do szpitala.
-W czym mogę panu pomóc- zapytała kobieta w recepcji, wyglądała na nie wiem czterdzieści lat
-Przywieziono tu moją narzeczoną Selena Gomez - kobieta Szukała czegoś w papierach lecz po chwili znalazła
-a tak pokój 264 na drugim piętrze lecz u pani Seleny jest teraz lekarz
-dziękuje- szybko udałem się w się w stronę windy , szybko odnalazłem sale Sel akurat wychodził z niej lekarz więc szybko podbiegłem do niego
-przepraszam jestem narzeczonym Seleny Gomez co z nią- specjalnie skłamałem by dostać jakie kol wiem informacje
- Pani Gomez narazie odpoczywa lecz jej stan nie jest za ciekawy straciła dużo krwi , gdyby przybył pan za późno mogło by być za późno - boże tak się cieszę że zdążyłem uratować swoją księżniczkę
-czy mógłbym ją zobaczyć- spytałem a lekarz popatrzył na mnie
-dobrze ale tylko chwilkę , Pai Gomez musi teraz odpoczywać
- dobrze - wszedłem do sali gdzie leżała dziewczyna i zobaczyłem ją , leżałą taka blada na łóżku podłączona do wielu maszyn , podszedłem do jej łóżka i usiadłem na krześle obok niego łapiąc dziewczynę za rękę
-Dlaczego to zrobiłaś , Selena chciałaś zostawić Mika i mnie samych kochanie dlaczego , Kocham Cię Selena przepraszam za wszystko na prawde jesteś miłościa mojego życia proszę musisz żuć dla naszego synka - i tu się zatrzymałem myślełem czy Selena mnie kocha dalej -dla mnie- powiedziałem po chwili
-przepraszam musi pan już wyjść pana narzeczona musi odpocząć -powiedziałą pielęgniarka podchodząc do łóżka Seleny i pacząc na monitor podłączony do Seleny.
Usiadłem na krześle przed Salą dziewczyny iczekając na nie wiem co, Nagle z sali wybiegła ta sama pielęgniarka co wyprosiła mnie z sali i pobiegłą szybko gdzieś a po chwili wróciła z lekarzem a ja poderwałem się z miejsca
- co się dzieje - wrzasnąłem a ludzie na korytarzu popaczyli się w moją stronę.
-nie teraz - szybko wbiegł do sali a ja nie wiedziałem co się dzieje
Pół godziny później lekarz wyszedł z sali
-Pan..
-Bieber ,Justin Bieber -powiedziałęm
-Więc mam dla pana złąwiadomość Pani Selena ....
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
jak wam się podoba zakończenie mam nadzieję że potrzyma was w niepewności :)
Kochani dziękuję za 18 tysięcy wyświetleń mam nadzieję że podoba wam sie moje opowiadanie .
Chciałam was też zaprosić na moje drugie opowiadanie< Kliknij znajduję się tam już pierwszy rozdział a drugi pojawi się jutro
'proszę jeśli czytasz pozostaw po sbie nawet kropkę dla ciebie to 3 sekundy a dla mnie coś ważnego
Czytasz =Komentuj
czwartek, 25 grudnia 2014
Rozdział Piąty Cz ||
Justin's Pov
Rano obudziłem się o 6 rano i nie mogłem zasnąć ciągle myślałem o tym że mam tylko siedem dni na pobycie z dzieckiem a potem on albo wróci do Sel albo zostanie ze mną. Ja nie chce mu się narzucać więc nię będę go zmuszał do tego by został ze mną a nawet nie powinien ponieważ moje życie nie jest nezpieczne tak ciągle jestem szefem gangu lecz teraz nasz gang ma siedziby na całym świecie chłopcy zjeli się tym kiedy siedziałem ,zawsze wiedziałem co dzieję się gangiem oraz z moją rodziną.
Kiedy wstałem wreszcie szybko poszedłem do garderoby z której wyjąłem czyste białe bokserki od CK* i udałem się do łazięki . Po szybkim prysznicu ubrałem się http://cdn02.cdn.justjared.com/wp-content/uploads/headlines/2014/08/justin-bieber-rides-spyder-los-angeles-streets.jpg .swoje włosy postawiłemna żelu.
Udałem się do sypialni mojego synka zobaczyłem go słodkop śpiącego, podchodząc do łóżka na którym spał Mike zobaczyłem go jak przytula misia którego mu dałem. Wygłądał tak wspamiale uśmiechnięty jego rysy twarzy były podobne do moich moał tak sao pulchne usta jak ja nosek miał po Selinie.
Po cichu wyszedłem z sypialni synka udając się do kuchni by zrobić śniadanie dla sienie i mojego malego synka.
Zrobiłem kanapki oraz kakauko do tego i udałem się w strone obecnej sypialni Mika, kiedy weszedłem do środka zobaczyłem malca bawiącego się misiem
-Hej kochanie -powiedziałem siadając na lóżku synka a on spojżał na mnie smutno -hej co jest skarbie -zapytałem a maluch spojrzał na mnie
- Tatusiu czemu nie możesz być z moją mamusią razem -zapytał ze smutną miną Mike
-Kochanie ja i mamusia już się nie kochamy jesteśmy tylko znajomymi
-Ale ja nie chce byście byli osobno -mały rozpłakał się a ja przytuliłem synka
-Kochanie nie płacz -mały podniusł głowę i powiedział coś przez co moje serce rozpadło się na milion kawałeczków coś co rozbiło plan zdobyćia Seleny teraz już nigdy nie moja
-Tatusiu zrób coś ja nie chce by wójek Lucas był moim tatusiem mamusia bierze ślub za 3 tygodnie zrób coś plosie
-Mike kto to Lucas -zapytałem z przekonaniem , czemu ona nie powiedziała mi tego dlaczego muszę dowiadywać sie takich rzeczy od własnego syna.
-Mamusia poznała go jakiś czas temu i oni często się spotykali a on teraz wyjechał do Europky a mamusia mi powiedziale że będe miec tayusia nowego
-Skarbie nikt nie będzie twoim nowym tatusiem masz mnie dobrze a teraz dasz radę się ubrać sam czy mam ci pomuc -zapytałem uśmiechając się do synka
-Sam
-dobrze czekam na ciebie obok w pokoju dobrze
-Ok
Kiedy byłem u siebie w pokoju wybrałem numer Seleny
-Jeden sygnał
-Drugi
-Trzeci
-halo -usłysałem jej zaspany głos musiała dopiero wstać
-Czemu mi nie powiedziałaś że wychodzisz za mąż-krzyknąłem przez telefon na dziewczyne prawda była taka że nie chciałem ,ale jak byście się czuli kiedy byście się dowiedzieli że kobieta którą kochacie chciecie o nią walczyć wychodzi zamąż i to za trzy jebane tygodnie
-Skąd wiesz -zapytała dziewczyna
-Mike! Ponoć twój ukochany ma zostać jego nowym tatusiem wspaniale więc teraz posłuchaj mnie nigdy więcej nie zobaczysz swojego syna rozumiesz on nie chce by ten cały Lucas był jego ojcem bo ja nim jestem Selena -jeśli wcześniej pierdoliłem że nie będę zmuszać Mika do podjęcia decyzje teraz ją łamę wywiozę go zaleka od jego matki nie pozwole by jakiś sukinsyn wychowywał mojego syna
-Justin nie zrobisz tego nie możesz rozumiesz nie masz prawa
-Otóż mam nie pozwole abyś wychowywała naszego syna z jakimś sukinsynem i zrobie tak że nigdy go nie zobaczysz -szybko rozłączyłem się i poszedłem do sypialni synka z nim porozmawiać.
Selena's Pov
Kiedy Justin powiedział że już nie zobacze synka załamałam się. Kiedy już chciałam znowu położyć się w łóżku moja komurka znowu zbrzęczał był to sms od Lucasa mojego narzeczonego znam go od sześciu miesięcy i nie mogę powiedzieć że go kocham biore z nim ślub aby mój synek miał normalną rodziną lecz w głebi serca kocham Justina. Zobaczyłam na telefon a tam był sms , sms który wstrząsnąl mna
Od Lucas;
Nie kocham Cię ! Mam inną kobietę razem z Barbarą będę miał dziecko przepraszam mam nadzieję że kiedyś znajdziesz kogoś z kim założysz rodzinę. Przepraszam
Szybko zbiegłam do salonu i od razu otworzyłam barek a z niego wyciągłam butelkę wishki . Nie wiem kiedy wypiłam całą zawartość butelki.
Nie odczułam nawet kiedy zarałam telefon i szybko zaczęłam pisać wiadomość do niego.
DoJustin;
Piszę ten sms jako swój ostatni piszę go tak samo z prośbą abyś zaopiekował się naszym synkiem nie chce by Mike patrzył na mnie nie chcę by kto kolwiek mnie widział ,chciała bym abyś stworzył mu rodzinę i zapewnił wszystko co dobre ja nie mam już dla kogo żyć ale chce byś wiedział jedno kochałam cię kocham i zawsze będę kochać jesteś czymś najlepszym co miałam w życiu Kocham Cie ;*
Wysłałam a z moich oczu zaczęły lecieć łzy. Nie chce żyć jeśli nie mam dla kogo , nie mogę nawet zapewnić rodziny swojemu synowi. Wsałam szybko z kanapy udając się do kuchni . Z szafki wyjęłam małe pudełeczko środków nasennych wysypałam całą zawartośc na rękę i wsypałam do ust popijając wodą po chwili poczułam ciemność mnie obiegającą. Mam nadzieję że nigdy się już nie obudzę .
------------------------------------------------------
*CK-Calvin Klain -nazwa bokserek które często nosi jN
Hej obiecany rozdział wiem że zapewne nudny ale zrozumcie Święta spędzam je z rodziną jeszcze do tego zrobiłam sobie coś w stope i strasznie boli wiśc nowy rozdział bedzie po nowym roku
Komentujcie to dla mnie motywacja, nie chce podejmowac zlych ruchow ale jak widze dwa komentarze pod rozdziałem a wyświetlen duzo zalamuje sie mysle ze moja praca nie ma sensu coraz cięściej myślę nad usunięciem opowiadania los opowiadani jest w waszych rękach :-B
środa, 24 grudnia 2014
WESOŁYCH Świąt!!+ Informacja
Kochani chciałam wam życzyć Wesołych Świąt. spełnienia marzeń i żeby następny rok był tak wspaniały jak obecny oraz udanego sylwestra. . Cierpliwości do mojej osoby byście nadal pisali tak piękne komentarze.
Ja ze swojej strony obiecuję że rozkręcę to opowiadanie byście się nie nudzili . Wesołych i HappyNew Year.
🎉🎉🎉🎅🎄🎁❤❤❤
INFORMACJA !!
Już jutro dodam Nowy rozdział będzie on bardzo smutny i będzie w nim dużo płaczy ;(
Oto kawałek z niego tak na święta heheh
''-Tatusiu czemu nie możesz być z moją mamusią razem -zapytał ze smutną miną Mike
-Kochanie ja i mamusia już się nie kochamy jesteśmy tylko znajomymi
-Ale ja nie chce byście bylo osobno -mały rozpłakał się a ja przytuliłem synka
-Kochanie nie płacz -mały podniusł głowę i powoedział coś przez co moje serce rozpadło się na milion kawałeczków coś co rozbiło plan zdobyćia Seleny teraz już nigdy nie moja
-Tatusiu zrób coś ja nie chce by wójek Lucas był moim tatusiem mamusia bierze ślub za 3 tygodnie zrób coś plosie ''
Pamiętajcie Kocham was i dziękuję że jesteście ze mną !!! KOCH WAS !!!!
Ja ze swojej strony obiecuję że rozkręcę to opowiadanie byście się nie nudzili . Wesołych i HappyNew Year.
🎉🎉🎉🎅🎄🎁❤❤❤
INFORMACJA !!
Już jutro dodam Nowy rozdział będzie on bardzo smutny i będzie w nim dużo płaczy ;(
Oto kawałek z niego tak na święta heheh
''-Tatusiu czemu nie możesz być z moją mamusią razem -zapytał ze smutną miną Mike
-Kochanie ja i mamusia już się nie kochamy jesteśmy tylko znajomymi
-Ale ja nie chce byście bylo osobno -mały rozpłakał się a ja przytuliłem synka
-Kochanie nie płacz -mały podniusł głowę i powoedział coś przez co moje serce rozpadło się na milion kawałeczków coś co rozbiło plan zdobyćia Seleny teraz już nigdy nie moja
-Tatusiu zrób coś ja nie chce by wójek Lucas był moim tatusiem mamusia bierze ślub za 3 tygodnie zrób coś plosie ''
Pamiętajcie Kocham was i dziękuję że jesteście ze mną !!! KOCH WAS !!!!
sobota, 20 grudnia 2014
Rozdział Czwarty Część ||
Selena's Pov
Kiedy wróciliśmy z Mikem do domu zdjęłam butki synkowi oraz sobie i zaprowadziłam go do kuchni, aby dać mu jedzenie.
-Kochanie na co masz ochotę-zapytałam synka lecz on nic nie odpowiedział tylko siedział wpatrując się w okno-Mike słyszysz -zapytałam z lekka ostrością w głosie
-Nie jeśtem glodny -patrzyłam jak chłopiec wstaje i wychodzi z kuchni. Nie wiem co mu jest, jest taki od spotkania z Justinem.
Szybko udałam się do pokoju synka i zobaczyłam go przytulonego do misia którego ma od Justina.
-Mike możemy porozmawiać
-Nie
-Synku powiec co się dzieje jestem twoją mamą muszę wiedzieć
-nie kofasz mnię mówiłaś to tacie -więc o to chodzi , przez pojawienie się Justina trace kontakt z synkiem
-Kochanie to nie tak kocham Cię i ciesze sięże cie mam rozumiesz jesteś czymś dobrym co mnie w życiu spotkało
-To dlacego nie mogł się widywać ztatusiemm- nie nawidzę Justina nie wiem po co pojawiał się w naszym życiu w moim życiu trzy lata temu
-Kochanie posłuchaj tatuś nie jsest dobry nie powinieneś się z nim widywac dobrze zrób to dla mamusi
-Dobrze -mam nadzieję że odciągnę małego od Biebera inaczej będę musiała go wywieść czego nie chce
-Ok a teraz pobaw się a ja pójdę zrobić ci kolację -wyszłam z pokoju syna i udałam się w stronę kuchni, wyjęłam potrzebne składniki na taco które mój syn uwielbiał musiał mieć to po swoim ojcu
~Memory~
-Jestem głodny -powiedział leżący na moich kolanach Justin
-Mmmm to na co mój książe ma ochotę-zapytałam z uśmiechem na ustach
-mm pomyślmy oprócz mojej księżniczki to na taco
-Księżniczka może być na deser a reraz rusz dupć i zrobimy to taco -szatyn wstał i wziął mnie na ręce -co ty robisz wariacie
-Mm niosę swoją wspaniałą księżniczke do kuchni
-Wariat z Ciebie -powiedziałam muskając jego usta smakowały tak wspaniale mogła bym całować je godzinami
-Ale twój kochanie i nigdy nie zostawie swojej królowej samej-powiedział i wpił się cule w moje usta .
~End~
Nie wiem kiedy łzy z moich oczu zaczęły lecieć. Justin złożył mi obietnice której nie dotrzymał nie powinien a teraz jest dla mnie nikim łączy na stylko nasz synek którego będę pilnować jak oka w głowie, pamiętam jaka ja i Justin byliśmy szczęśliwi kiedy zobaczyliśmy małego pierwszy raz na oczy
~Memory~
Po dwuch godzinach mój znaczy nasz mój i Justina http://baby-shower.pl/wp-content/uploads/2013/04/uszka.jpg synek przyszedł na świat
-Jest cudowny
-Jest tak piękny jak jego Mamusia-powiedział Justin uśmiechając się
-Jak chcesz dać mu na imie
-Ja to matka powinna dać imię swojemu dziecku
-Nie Justin ty wymyśl proszę zrób to dla niego jeśli nigdy woęcej ma cię nie widzieć
-Selena proszę nie chce was zostawiać
-Ale musisz
- Mike damy mu na imię Mike Bieber
-Bieber?-zapytał zdzwiona
-Tak Mike Bieber
-dobrze.
~end~
Byliśmy tacy szczęsliwi a teraz nasza mała rodzina się rozpadła jak porcelana. Przezemnie Mike będzie żył bez ojca . Chciała bym coś zrobić lecz nie wiem co chce jak najlepiej dla synka .
Szybko zabrałam telefon i zaczęłam pisać nową wiadomość , nie chciałam jejpisać lecz moje serce mówiło co innego
Do Justin:
Hej dam cie jedną jedyną szanse na poznanie naszego synka nie zmarnuj jej. Za 30 min w parku nie spóźnij się bo to jedyna szansa ~Sel
Kliknęłam wyślij . Chce zobaczyć czy można mu jeszcze ufać i chce by Mike był szczęsliwy szybko położyłam telefon na blacie i zabrałam twa tależe taco ze sobą.
Weszłam do pokoju synka. Kiedy zobaczył co mam w ręce zaczął energicznie podskakiwać
-Jedz szybko bo mam dla ciebie niespodziankę
-Jacę -zapytał maluch jedząc swoją potrawe
-zoataniesz na tydzień u taty zgoda jeśli tacie zależy na tobie to się zgodzi a teraz jedz skarbie
Kiedy Mike jadł dalej ja wyjęłam jego mała walizkę i zaczęłam pakować jego rzeczy. Kiedy był gotowa popatrzyłam na synka już ubranego.
-Widzę że zaczynasz mamusie wyręczać dobrze mój mały facecie
-Widziś mamusiu jestem juź duzy
-No widze a teraz chodź kochanie -powiedziałam i udałam się z synkiem w stronę parku mały ciągle dziękował mi że będzie mugł mieszkać u ojca
Kiedy dochodziliśmy do parku zobaczyłam Justina stał przy fontanie i czekał na nas lub tylko na swojego synka zabolało mnie to że on już nie walczy o mnie ale cóż muszę się z tym pogodzić i żyć dalej dla swojego synka .
-Mamuś paz tam jest tata -powoedział malec i już chciał biec w jego stronę kiedy go zatrzymałam i zaciągłam za drzewo by Bieber nas nie widział
-Skarbie tu się pożegnamy kiedy ja odejdę ty zawołasz tatę dasz mu ten list amy zobaczymy się za 7 dni dobrze jeśli potym czasie będziesz chciał zostać z tatą zrozumiem chce byś zobaczył z kim jest ci dobrze jesteś już duży i mam nadzieję że nie bedziesz rozrabiał Kkcham cię słońce proszę list i swoje bagaże bądź grzeczny pa skarbie
-Pa mamusiu Kofam Cie bardzo-kiedy Ja odeszłam ukryłam się i zobaczyłam jak Mike woła swojego Ojca a Justin przytula go po tym tugodniu Mike podejmie decyzje albo ja albo Justin boje się ale nie chce stać na drodze do szczęścia małego . Szybko wróciłam do domu i od razu z barku wyjęłam butelkę Jacka's Danielsa nie wiem kiedy nie wiem też po ilu drinkach zasnęlam .
Justin's Pov
-Mamusia dała mi to dla Ciebie-powiedział malec wręczając mi list
-Dobrze przeczytam go w domu a teraz cjodźmy bo robisz się śpiący skarbie -wreszcie miałem synka obok siebie ale dziwi mnie co znajde w tym liście . Szybko doszliśmy z malcem do swojego samochodu http://cdn.carbuzz.com/images2/340000/7000/800/347863.jpg
-Wow maś wspianiale autko
-Dziękuje kiedyś będzie twoje
-Naplawde -zapttał malec
-Tak ale musisz być grzeczny do tego czasu. Posadziłem malca w samochodzi a sam zająłem swoje miejsce .
Kiedy dojechaliśmy do mojego domu http://www.theylangylang.com/wp-content/themes/ylangylang/headers/homepage-ylang-ylang-the-villa-at-night.jpg zabrałem trobę list oraz synka
-Podoba się -zapytałem a mój syn stał z otwartą buzią
-Jest piąkny szkoda że ja i mamusia takiego nie mamy -kiedy wypowiedział te słowa zrobiło mi się źle na sercu kiedy trzy lata temu byłem z Sel obiecałem że nieczgo jej nie zabraknie że będzie żyć jak królowa moja królowa a teraz nie wiem jaki ma dom ale chce jej zapewnić to co najlepsze i już wiem jak ale do tego będę potrzebował małego.
-Ojj skarbie ten dom od teraz jest też twoim domem -kiedy weszlićmy do środka zaprowadziłem małego do pokoju gościnnego z jego walizki wyjąłem piżamke w misie i zabrałem malca do łazienki
-To co kochanie tatuś ma cie umyć czy sobie sam poradzisz
-sam mamusia mi dziś powiedziała że jestem już duzy i jeszcze m.. Nie waźne
-Kochanie dokącz -poprosiłem synka
-Powiedziała że mnie kocha i nikogo innego jestem jej jedynym facetem heh-maluch zaśmiał się a mnie trochę to zraniło nie sądziłem że dziewczyna tak szybko o mnie zapomni .
-ok teraz duzy juź Mike sam się wykąpie zrobiłem ci wodę będę obok w pomoju dobrze
-Dobrze tatusiu
Kiedy wyszedłem z pokoju od razu zabrałem się za czytanie listu
Justin!
Nie łatwo jest mi dawać naszego synka w twoje ręce lecz może do będzie dobrze dla małego ma prawo ci poznać lecz po tych 7 dniach mały sam zdecyduje z którym z nas chce być nie mieszajmy mu w życiu.
Opiekuj się moją kruszynką jeśli by się cośdziało masz mój nr pamiętaj Jus to twoja jedyna szansa na pokazanie że zalezy ci na twoim synku .
Kiedy skończyłem czytać list akurat mój synek wyszedł z łazienki cały ubrany
-Oo widzę że mój ukochany synek sam się ubral
-widzis jestem taki doroąly
-Dobrze mój dorosły synku zapraszam do spania jesteś zmęczony a jutro tatuś zabierze cie gdzieś dobrze
-A gdzie-jest całkiem jak Selena musi wszystko wiedzieć
-a gdzieś obiecuje że ci się spodoba a teraz spać
-A zostaniesz ze mna boje się spać sam zawsze mamusia siedzi koło mnie
-dobrze zostane
Kiedy Mike zasnął ja udałem sił do swojej sypialni weszłem do łaziłki.
Kiedy umyłem ciało oraz włosy nałorzyłem na siebie czarne bokserki od Calvina Klaina oraz szare dresy i wyszedłem do sypialni. Leżąc na łóżku rozmyślałem nas swoim życiem nad tym jak by ono wyglądało gdybym nie poznał Seleny. Z tą myślą zasnąłem. Jutro zaczyna się pierwszy dzień z siedmiu kiedy mogę być ze swoim synkiem razem.
----------------------------------------------------------------
Hej kochani pojawiłam się z nowym rozdziałem
Selena dała synka na 7 dni Justinowi jak myślicie z kim będzie chciał mieszkać malec.
Officialnie mówie że historia się rozkręca!
Następny rozdział postaram się dodać przed świętami ale nwm czy znajde czad musicie być cierpliwi
Do NN kochani <3 <3 <3
czwartek, 18 grudnia 2014
ROZDZIAŁ TRZECI CZ |||
Czytajcie Notatke pod rozdziałem !!!
Selena's Pov
Następnego dnia obudził mnie płacz swojego synka . Szybko zwlekłam się z łóżka i bobiegłam w stronę pokoju małego. Kiedy weszłam do środku Mike płakał przytulając swojego misia.
-Kochanie co się stało -zapytałam spokojnym głosem a Mike tylko popatrzył na mnie
-Bo-bo ja miał sień że ty mnie opuszczasz jak tata -i w tym momęcie nie wiedziałam co powiedzieć -chce do taty prośie -i co ja mam zrobić nie chce by moje dziecko miało styczność z Justinem on jest niebezpieczny. Nie wiem jak mam mu to powiedzieć nie raniąc go
-Kochanie nie bój się to tylko sen ja cie nie opuszcze dobrze -nie chciałam wspominać podczas tej rozmowy Justina.
-A pójdziemy dziś do parki poznałem tam fajną koleżankę-oo jak słodko moje dziecko poznaje koleżanki czy to nie jest cudowne .
-Kochanie przecież wiesz że masz dziś szczepienie nie możemy tego przełożyć-powoedziałam uśmiechając się do synka
-ale mamuś plosie
-Kochanie zobaczymy dobrze -powoedziałam. W tym samym Mike wyskoczył jak torpeda z łóżka i udał się w stronę swojej szafki z ubraniami
-Mamusiu pomosies -czasem mowa mojego dziecka mnie śmieszy ,ale i tak go rozumiem i brzmi też tak słodko
-Kochanie oczywiście -pomogłam synkowi ubrać sweterek oraz jego spodenki oraz zawiązałam mu jego cudowne buciki.
-Idziemy mamusiu-zapytał maluch a mnie zdziwiło dlaczego tak chętnie chce iść do lekarza
-Dobrze chodźmy ,ale jeszcze musimy zjeść śniadanie
-Dobzie -powiedział Mike i oboje udaliśmy się kuchni.
Mike jadł kanapki zrobione przez zemnie a ja szybko udałam się do sypialni z szafy wyciągłam strój ( http://t-eska.cdn.smcloud.net/common/6/6/s/6649560vxV.jpg/r-600,0-n-6649560vxV_selena_gomez_urodziny_selena_gom.jpg) oraz ubrałam do tego czarne szpilki . Od kąd zostałam matką zaczęłam chodzić w szpilkach i wogule zaczęłam inaczej się ubierać niż trzy lata wcześniej.
-Kochanie chodź idziemy do pana doktora -zawołałam z holu synka a ja w tym czasie chowałam potrzebne mi papiery do torebki kiedy miałam schować także telefon on zawibrował informując mnie o nowej wiadomości
-Jeśtem gotowy -powiedział Mike chwytając mnie za rąkę
-Już idziemy skarbie tylko mamusia odczyta wiadomość dobrze
-Dobzie to ka skocie po misia -jak powiedział maluch tak zrobił a ja odblokowałam telefon i odczytałam wiadomość była on .. Justina czego on jeszcze chce zostawił mnie a obiecał że tego nie zrobi
Szybko weszłam w wiadomośc i mało co nie rzuciłam telefonem o ziemie
OD JUSTIN:
Hej mugłbym spotkać się z synem nie możesz mi tego zabronić mam do niego prawo.
Szybko zaczęłam odpisywać na jego wiadomość
DO JUSTIN :
Zostaw Mike w spokoju to że jesteś jego ojcem nic nie znaczy zostawiłeś nas na trzy jebane lata a teraz chcesz być kochanym tatusiem zapomnij nie pozwole ci się bliżyć do mojego dziecka nie pisz już wiecej najlepiek zniknij na zawsze Justin .
Schowałam telefon do torebki i zobaczyłam że mój synek jest koło mnie więc złapałam jego małą rączkę i ruszyłam w stronę szpitala .
Justin's Pov
OD SELENA;
Zostaw Mike w spokoju to że jesteś jego ojcem nic nie znaczy zostawiłeś nas na trzy jebane lata a teraz chcesz być kochanym tatusiem zapomnij nie pozwole ci się bliżyć do mojego dziecka nie pisz już wiecej najlepiek zniknij na zawsze Justin
Czytałem sms w kółko i w kółko byłem na nią zły co ona sobie myśli że zabierze mi syna mam takie samo prawo jak ona. Moje uczucia do niej nie wygasły ,ale ona całmiem się smieniła to na pewno nie jest moja Selena nie ta którą kochma całym sercem ta o której myśle dniami i nocami . Ta Selena jest inna dorosła i zarozumiała.
Mam nawet plan jak zobaczyć się z synkiem i mam nadzieję że mi się uda .
Szybko zabrałem kluczyki z biurka oraz portfel , wyszedłem z domu wsiadając do swojego nowego Lamborgini(nie wiem jak się pisze ) odpaliłem auto i udałem się w stronę parku w którym widziałem ostatni raz synka. Podczas drogo myślałem nad czymś dla Małego i akurat przejeżdżałem obok sklepu z zabawkami zaparkowałem samochód wysiadając zablokowałem go takiego cacka nie często się spotylka . Wszedłem do sklepu i od razu zostałem przywitany przez ekspedientke wyglądała na dwadzieścia deadzieścia dwa lata jakoś tak , gdybym nie miał dziecka i nie kochał Seleny to ta kobieta leżała by na ladzie błagając obwięcej - kurwa Bibs o czym ty myślisz - odezwała się moja podświadomość. Szukając czegoś dla Mike natrafiłem na misia który trzymał w ręku tabliczke z napisem Kiss me zabrałem pluszaka i udałem się do kasy. Ekspedientka uśmiechnęłam się do mnie co odwzajemniłem
-Piękny miś dla dziewczyny-zapytała a ja już wiedziałem że moja odpowiedź ją zagnie
-yyy nie dla synka ma trzy latka
-Ooo to gratuluje napewno jest śliczny jak jego tatuś -uśmiechnęłem się i wyjąłem kartę aby zapłacić -to będzie $40 - szybko zapłaciłem i wyszedłem z misiem ze sklepu wcześniej mówiąc kobiecie do widzenia
Zaparkowałem przy parku i zacząłe kierować się w strone placy zabaw gdzie bawił się ostatnio mój syn.
Czekałem już trzydzieści minut a och nie było czyrżby Selena zmieniła park przezemnie chyba nie jest taka głupia przecierz nas synek ma tu znajomych.
Czekałem jeszcze godzine aż zobaczyłem swojego synka bawił się z jakąś blondynką , coś ma jednak po mnie lubie podrywać spuściłem wzrok z synka na ławkę pare metrów od niego i zobaczyłem swoją ukochaną siedziała tam i czytała coś.
Sam nie zauważyłem kiedy Mike podszedł do mnie
-Tata -powiedział malec
-Cześć skarbie tęskniłeś -zapytałem a malec tylko kiwnął głowką
-Oo ja za tobą też i pacz co ma tata dla ciebie -wyciągłem misia i ppkazałem synkowi na co malec uśmiechnśł się szeroko
-Dziękuję jesteś wspaniały -to co powiedzkał uszczęśliwiło mnie teraz na prawde żałuje że zostawiłem Sel z Mikem na trzy lata ale nie wiedziałem też że nagranicy złapie mnie policja.
Chwile jeszcze rozmawiałem z synkiem kiedy za pleców usłyszałem ten anielski głos , należał on do niej kobiety którą kocham , ale nie moge już z niżbyć moje życie jest niebezpoeczne nie chce jej narażać , a Mike żaden mój wróg o nim nie wie i dobrze jest bezpieczny
-Mówiłam że masz trzymać się z daleka od mojego syna -powiedziała a ja wstałem a nasze twarze się spotkały tak długo nie widziałem tych oczu tym ust tak strasznie za nią tęskniłem
- O ile pamiętam to Mike jest też moim synem i mam prawo się z nim widywać -nie mogłem być miekki jeśli ona tak do mnie to ka do niej też
-Co ty sobie wyobrażasz zjawiasz się i co myślisz że stworzymy rodzinę że bedziemy szczęśliwi nie ty dla nas nie istniejesz rozumiesz zostaw nas wspokoju nie chce by Mike miałz tobą kontakt
-Selena nie robie sobie takich nadziekii chce też by Mike miał ojca nie możesz mi tego kurwa zabronić słyszysz
-Zamknij się -krzyknęla dziewczyna -nie zapomonaj że jest tutaj twój syn i -nie skończyła gdyż zobaczyliśmy że nasz synek płacze
-Mike przepraszam skarbie obiecuje że już bedzie dobrze - powiedziałem ale Selena dalej robiła awanture o nic
-To twoja wina nie potrzennie się pojawiłemś nic by takiego nie miałoiejsca zawsze przynosisz kłopoty zmarnoswałeś moje życie robiąc mi dziecko a teraz ono zniknęlo o to twoja wina
-Słucham żałujesz że uridziłaś nasze dziecko dobrze słyszałem
-Zamknij się nie nawidzę cię ! Nie nawjdzę dzień kiedy zagościłeś w moim życiu po co się wogule pojawiłeś w nim jesteś nikim rozumiesz nikim zwykłym przestępcą mordercą -w tym momęcie zrobiłem coś czego bym się nie spodziewał po sobie uderzyłem ją ! Udrzyłem kobietę którą kocham bo powiedziała prawde jak ja mogłem
-Nigdy więcej tak się do mnie nie odzywaj -patrzyłem na Sel która trzymała się za policzek
-Nigdy nie spodziewałam się tego po tobie Justin jesteś potforem nie zbliżaj się do mnie i Mike zrobie wszystko byś nas nie znalazł -z tymi słowami zaczęła iść wstronę przeciwną lecz Ja tylko słyszałem synka a zaraz potem biegł on w moją stronę
-Tata taka nie zostawiaj mnie -powoedział malec płaczłc nie powim zabolało mnie to i to bardzo
-Kochanie nie zostawiam cię poprostu musisz już iść obiecuje że jeszcze się spotkamy
-obiecujeś-zpaytał malec
-Obiecuję a teraz wracaj do mamy
-Nie , ona mnie nie kocha powiedziała to tobie że lepiej by było gdymym się nie urodził -jak na swój wiek Mike jest mądry i rozumny
-Kochanie mamusia nie mówiła tego na powarznie była zdenerwowana kocha cię tak samo jak ja ciebie hm a teraz zmykaj do niej bo ona tam czeka
-paa tatusiu Kocham Cię -pocałowałem synka w czułko i patrzyłem jak odchodzi w stronę Seleny , nie pozwkle jej ograniczyć mi z nim kontaktu .
Tak samo jak ona mam prawo do syna i nikt mi niebędzie ograniczać tego .
--------------------------------------------------------
Hejo oto obiecany nowy rozdział ;) zapewne się cieszycie ja tak samo pisałam całą noc i jest !!
Po pierwsze chciałam wszystkim podziękować za komentarze oraz tyle wyświetleń. To dużo dla mnie znaczy
Po drugie zapraszam was na oficialny tlirel opowiadania
http://youtu.be/VtDqJxLgP98
Po trzecie postanowiłam że w opowiadaniu zacznie się dziać więc zachęcam do czytania
Do zobaczenia w NN rozdziale
Selena's Pov
Następnego dnia obudził mnie płacz swojego synka . Szybko zwlekłam się z łóżka i bobiegłam w stronę pokoju małego. Kiedy weszłam do środku Mike płakał przytulając swojego misia.
-Kochanie co się stało -zapytałam spokojnym głosem a Mike tylko popatrzył na mnie
-Bo-bo ja miał sień że ty mnie opuszczasz jak tata -i w tym momęcie nie wiedziałam co powiedzieć -chce do taty prośie -i co ja mam zrobić nie chce by moje dziecko miało styczność z Justinem on jest niebezpieczny. Nie wiem jak mam mu to powiedzieć nie raniąc go
-Kochanie nie bój się to tylko sen ja cie nie opuszcze dobrze -nie chciałam wspominać podczas tej rozmowy Justina.
-A pójdziemy dziś do parki poznałem tam fajną koleżankę-oo jak słodko moje dziecko poznaje koleżanki czy to nie jest cudowne .
-Kochanie przecież wiesz że masz dziś szczepienie nie możemy tego przełożyć-powoedziałam uśmiechając się do synka
-ale mamuś plosie
-Kochanie zobaczymy dobrze -powoedziałam. W tym samym Mike wyskoczył jak torpeda z łóżka i udał się w stronę swojej szafki z ubraniami
-Mamusiu pomosies -czasem mowa mojego dziecka mnie śmieszy ,ale i tak go rozumiem i brzmi też tak słodko
-Kochanie oczywiście -pomogłam synkowi ubrać sweterek oraz jego spodenki oraz zawiązałam mu jego cudowne buciki.
-Idziemy mamusiu-zapytał maluch a mnie zdziwiło dlaczego tak chętnie chce iść do lekarza
-Dobrze chodźmy ,ale jeszcze musimy zjeść śniadanie
-Dobzie -powiedział Mike i oboje udaliśmy się kuchni.
Mike jadł kanapki zrobione przez zemnie a ja szybko udałam się do sypialni z szafy wyciągłam strój ( http://t-eska.cdn.smcloud.net/common/6/6/s/6649560vxV.jpg/r-600,0-n-6649560vxV_selena_gomez_urodziny_selena_gom.jpg) oraz ubrałam do tego czarne szpilki . Od kąd zostałam matką zaczęłam chodzić w szpilkach i wogule zaczęłam inaczej się ubierać niż trzy lata wcześniej.
-Kochanie chodź idziemy do pana doktora -zawołałam z holu synka a ja w tym czasie chowałam potrzebne mi papiery do torebki kiedy miałam schować także telefon on zawibrował informując mnie o nowej wiadomości
-Jeśtem gotowy -powiedział Mike chwytając mnie za rąkę
-Już idziemy skarbie tylko mamusia odczyta wiadomość dobrze
-Dobzie to ka skocie po misia -jak powiedział maluch tak zrobił a ja odblokowałam telefon i odczytałam wiadomość była on .. Justina czego on jeszcze chce zostawił mnie a obiecał że tego nie zrobi
Szybko weszłam w wiadomośc i mało co nie rzuciłam telefonem o ziemie
OD JUSTIN:
Hej mugłbym spotkać się z synem nie możesz mi tego zabronić mam do niego prawo.
Szybko zaczęłam odpisywać na jego wiadomość
DO JUSTIN :
Zostaw Mike w spokoju to że jesteś jego ojcem nic nie znaczy zostawiłeś nas na trzy jebane lata a teraz chcesz być kochanym tatusiem zapomnij nie pozwole ci się bliżyć do mojego dziecka nie pisz już wiecej najlepiek zniknij na zawsze Justin .
Schowałam telefon do torebki i zobaczyłam że mój synek jest koło mnie więc złapałam jego małą rączkę i ruszyłam w stronę szpitala .
Justin's Pov
OD SELENA;
Zostaw Mike w spokoju to że jesteś jego ojcem nic nie znaczy zostawiłeś nas na trzy jebane lata a teraz chcesz być kochanym tatusiem zapomnij nie pozwole ci się bliżyć do mojego dziecka nie pisz już wiecej najlepiek zniknij na zawsze Justin
Czytałem sms w kółko i w kółko byłem na nią zły co ona sobie myśli że zabierze mi syna mam takie samo prawo jak ona. Moje uczucia do niej nie wygasły ,ale ona całmiem się smieniła to na pewno nie jest moja Selena nie ta którą kochma całym sercem ta o której myśle dniami i nocami . Ta Selena jest inna dorosła i zarozumiała.
Mam nawet plan jak zobaczyć się z synkiem i mam nadzieję że mi się uda .
Szybko zabrałem kluczyki z biurka oraz portfel , wyszedłem z domu wsiadając do swojego nowego Lamborgini(nie wiem jak się pisze ) odpaliłem auto i udałem się w stronę parku w którym widziałem ostatni raz synka. Podczas drogo myślałem nad czymś dla Małego i akurat przejeżdżałem obok sklepu z zabawkami zaparkowałem samochód wysiadając zablokowałem go takiego cacka nie często się spotylka . Wszedłem do sklepu i od razu zostałem przywitany przez ekspedientke wyglądała na dwadzieścia deadzieścia dwa lata jakoś tak , gdybym nie miał dziecka i nie kochał Seleny to ta kobieta leżała by na ladzie błagając obwięcej - kurwa Bibs o czym ty myślisz - odezwała się moja podświadomość. Szukając czegoś dla Mike natrafiłem na misia który trzymał w ręku tabliczke z napisem Kiss me zabrałem pluszaka i udałem się do kasy. Ekspedientka uśmiechnęłam się do mnie co odwzajemniłem
-Piękny miś dla dziewczyny-zapytała a ja już wiedziałem że moja odpowiedź ją zagnie
-yyy nie dla synka ma trzy latka
-Ooo to gratuluje napewno jest śliczny jak jego tatuś -uśmiechnęłem się i wyjąłem kartę aby zapłacić -to będzie $40 - szybko zapłaciłem i wyszedłem z misiem ze sklepu wcześniej mówiąc kobiecie do widzenia
Zaparkowałem przy parku i zacząłe kierować się w strone placy zabaw gdzie bawił się ostatnio mój syn.
Czekałem już trzydzieści minut a och nie było czyrżby Selena zmieniła park przezemnie chyba nie jest taka głupia przecierz nas synek ma tu znajomych.
Czekałem jeszcze godzine aż zobaczyłem swojego synka bawił się z jakąś blondynką , coś ma jednak po mnie lubie podrywać spuściłem wzrok z synka na ławkę pare metrów od niego i zobaczyłem swoją ukochaną siedziała tam i czytała coś.
Sam nie zauważyłem kiedy Mike podszedł do mnie
-Tata -powiedział malec
-Cześć skarbie tęskniłeś -zapytałem a malec tylko kiwnął głowką
-Oo ja za tobą też i pacz co ma tata dla ciebie -wyciągłem misia i ppkazałem synkowi na co malec uśmiechnśł się szeroko
-Dziękuję jesteś wspaniały -to co powiedzkał uszczęśliwiło mnie teraz na prawde żałuje że zostawiłem Sel z Mikem na trzy lata ale nie wiedziałem też że nagranicy złapie mnie policja.
Chwile jeszcze rozmawiałem z synkiem kiedy za pleców usłyszałem ten anielski głos , należał on do niej kobiety którą kocham , ale nie moge już z niżbyć moje życie jest niebezpoeczne nie chce jej narażać , a Mike żaden mój wróg o nim nie wie i dobrze jest bezpieczny
-Mówiłam że masz trzymać się z daleka od mojego syna -powiedziała a ja wstałem a nasze twarze się spotkały tak długo nie widziałem tych oczu tym ust tak strasznie za nią tęskniłem
- O ile pamiętam to Mike jest też moim synem i mam prawo się z nim widywać -nie mogłem być miekki jeśli ona tak do mnie to ka do niej też
-Co ty sobie wyobrażasz zjawiasz się i co myślisz że stworzymy rodzinę że bedziemy szczęśliwi nie ty dla nas nie istniejesz rozumiesz zostaw nas wspokoju nie chce by Mike miałz tobą kontakt
-Selena nie robie sobie takich nadziekii chce też by Mike miał ojca nie możesz mi tego kurwa zabronić słyszysz
-Zamknij się -krzyknęla dziewczyna -nie zapomonaj że jest tutaj twój syn i -nie skończyła gdyż zobaczyliśmy że nasz synek płacze
-Mike przepraszam skarbie obiecuje że już bedzie dobrze - powiedziałem ale Selena dalej robiła awanture o nic
-To twoja wina nie potrzennie się pojawiłemś nic by takiego nie miałoiejsca zawsze przynosisz kłopoty zmarnoswałeś moje życie robiąc mi dziecko a teraz ono zniknęlo o to twoja wina
-Słucham żałujesz że uridziłaś nasze dziecko dobrze słyszałem
-Zamknij się nie nawidzę cię ! Nie nawjdzę dzień kiedy zagościłeś w moim życiu po co się wogule pojawiłeś w nim jesteś nikim rozumiesz nikim zwykłym przestępcą mordercą -w tym momęcie zrobiłem coś czego bym się nie spodziewał po sobie uderzyłem ją ! Udrzyłem kobietę którą kocham bo powiedziała prawde jak ja mogłem
-Nigdy więcej tak się do mnie nie odzywaj -patrzyłem na Sel która trzymała się za policzek
-Nigdy nie spodziewałam się tego po tobie Justin jesteś potforem nie zbliżaj się do mnie i Mike zrobie wszystko byś nas nie znalazł -z tymi słowami zaczęła iść wstronę przeciwną lecz Ja tylko słyszałem synka a zaraz potem biegł on w moją stronę
-Tata taka nie zostawiaj mnie -powoedział malec płaczłc nie powim zabolało mnie to i to bardzo
-Kochanie nie zostawiam cię poprostu musisz już iść obiecuje że jeszcze się spotkamy
-obiecujeś-zpaytał malec
-Obiecuję a teraz wracaj do mamy
-Nie , ona mnie nie kocha powiedziała to tobie że lepiej by było gdymym się nie urodził -jak na swój wiek Mike jest mądry i rozumny
-Kochanie mamusia nie mówiła tego na powarznie była zdenerwowana kocha cię tak samo jak ja ciebie hm a teraz zmykaj do niej bo ona tam czeka
-paa tatusiu Kocham Cię -pocałowałem synka w czułko i patrzyłem jak odchodzi w stronę Seleny , nie pozwkle jej ograniczyć mi z nim kontaktu .
Tak samo jak ona mam prawo do syna i nikt mi niebędzie ograniczać tego .
--------------------------------------------------------
Hejo oto obiecany nowy rozdział ;) zapewne się cieszycie ja tak samo pisałam całą noc i jest !!
Po pierwsze chciałam wszystkim podziękować za komentarze oraz tyle wyświetleń. To dużo dla mnie znaczy
Po drugie zapraszam was na oficialny tlirel opowiadania
http://youtu.be/VtDqJxLgP98
Po trzecie postanowiłam że w opowiadaniu zacznie się dziać więc zachęcam do czytania
Do zobaczenia w NN rozdziale
środa, 17 grudnia 2014
Hej kochani mam trzy dobre wiadomości mam nadzieje że czytając to się uśmiechacie a więc:
Pierwszą dobrą wiadomością jest to że postanowiłam dodać nowy rozdział JUTRO!! -zapewne się ciesycie
Druga wiadomościa jest iż właś ie zrobiłam triler opowoadania jest ono nawiązaniem do drugiej części linka łapcie --> http://youtu.be/VtDqJxLgP98
Trzecia i już ostatnia z naszych wiadomoąci jest taka iż postanowiłam zacząc pisać drugie opowiadanie i tu mam do was pytanie czy ktoś by to czytał bo nwm czy opłaca mi się pisać?? Zaczynam pisać ponieważ Naughty Love za niedługo dobiegnie końca nie mówie że teraz ale nie obiecuje wielkiej ilości rozdziałów ponieważ staram się pisać dłurzsze rozdziały :-)
Więc komentować ;))
KOCHAM WAS TAK BARDZO I STRASZNIE DZIĘKUJE ZA 17 TYSIĘCY WYŚWIETLEŃ ORAZ ZA WSPANIAŁE KOMENTARZE Z MOTYWACJŁ JESTEŚCIE NAJLEPSI :-* :-*
środa, 3 grudnia 2014
Uwaga
Hej kochani mam pytanie postanowiłam założyć grupe na FB o beliebers czytających moje opowiadanie. Status grupy byłby prosty nie wolno by było dodawać nic co zawiera treści +18 jeśli ktoś byłby chętny pisać w Komentarzach ;)
sobota, 29 listopada 2014
ROZDZIAŁ DRUGI CZ ||
Justin's Pov
Obudziłem się nagle , znowu miałem ten sam sen , od całtch pierdolonych trzech lat mam ten sam Ona kobieta którą kocham całym sercem dla której zostawiłem to całe gówno i siedze w więzieniu ona śni mi się co no co chwile to samo jesteśmy wszyscy jedną rodziną . Mój adwokat wymusił moje wcześniejsze warunkowe wypuszczenie.
Przez trzy lata miałem dużo czasu by o wszystkim pomyśleć . I nadal nic nie wiem nie wien czy Sel będzie chciała mnie znać .
Selena's Pov
Obudziłam się cała zalana potem znowu śnił mi się on chłopak który ukradł moje serce , kiedyś myślałam że jest on zwykłym niebezpiecznym chłopakiem ale po jakimś czasie zobaczyłam w nim słodkiego kochającego chłopaka . Mamy dziecko, ktore musze sama wychować mam już 20 lat a to dla mnie dalej jest nie do zrozumienia jakim cudem jestem matka wiem śmieszne . Dużo zmieniło się w moim życiu nawiązałam kontakt z moją mama ma ona męża którego traktuje jak własnego tate dużo mi pomagają z Mikem moja mama nie wyobraża sobie życia bez swojego wnuczka. Ale dość opowiadania właśnie schodziłam na dół ubrana w obcisłe jeansy i bluzke jak na maj było ciepło jak na Nowy Jork mój synek był już ubrany szybko założyłam czarne szpilki i butki Mika na jego malutkie stuoki. Kiedy wyszliśmy z domu złapałam chłopca za rękę i udałam się w strone parku.
Mike od dobrej godziny bawi się z innymi dziećmi a ja miałam czas dla siebie i Stelly którą spotkałam po drodze
-I co było potem opowiadaj laska -zapytałam przyjaciółki o jej randke a ukradkiem spoglądałam na synka.
-Nudno jakiś on jest sztywny
-Boże współczuje wygląda na to że do końca życia będziemy same -powiedziałam śmiejąc się
-ejj mów za siebie ja mam zamiar znaleść sobie bogatego męża który będzie na mnie zarabiać -obie wybuchłyśmy śmiechem zapeweny cały prk nas słyszał, kiedy my byłyśmy zajęte śmianiem mój ukochany dwu letni synek przyleciał cały ucieszony
-Mamuś mamuś zobdac co dośtałem -powiedział pokazując na pięknego misia alr skąd i od kogo go dostał
-Kochanie skąd go masz -zapytałam spoglądając na Stell -dośtałem id tatusia był tutaj powiedział że mnie kocha -zamarłam nie możliwe że Justin wrócił przeciesz siedział w więzieniu nie to naoewni żart
-Kochanie prosze nie okłamuj mamusi nie wiadomo co to za pan
-Ale mamusiu to tatuś powiedział że ma oczka po nim i jak zapytałem jak ma na imie powiedział że Justin -nie to nie może być prawda nie moge dopuścuć do ich pobownego spotkania
-Chodź idziemy do domu -złapałam synka za rękę a Stell za drugą i udałyśmy się wstronę domu .
Kiedy byłyśmy już w domu szybko udałam się ze Stell do mojego pokoju a Mike poszedł się pobawić ,
-Stell co ja mam zribić on wrócił nie chce by miał styczność z małym nie chce by Mike wiedział że jego tata to morderca -usiadłam na łóżku i wybuchłam płaczem
-Sel kochanie nie płacz nie pozwolimy mu sie do niego zbliżyć rozumiesz Justin nie skrzywdzi małego -kiedy chciałam odpowiedzieć przyjaciółce mój telefon zawibriwał szybko udałam się w stronę szafki nocnej gdzie zostawiłam iphona miałam jedna wiadomość od niego od ojca mojego syna
Od JUSTIN:
Selena wiem że mały powiedział ci pewnie że go widziałe. Ale prosze nie zabraniaj mi się z nim widywać mam do tego prawo~Justin
Szybko zabrałam się za odpisywania a stell wyszła już pobieważ miała coś do załatwienia
DO JUSTIN :
Zostaw mnie i małego w sokoju nie chce by mój syn miał kontakt z moredercą !!!
Chwilę potem dostałam odpowiedź
OD JUSTIN:
Mike napewno przyjdzie di ciebie i poprosi że chce mnie widzieć i co zrobisz, chcesz by nasz syn cierpiał ? Wiem że popełbiłem wiele błedów ale chciałem wam zapewnić bezpieczeństwo zrozum prosze ja ja dalej cię Kocham <3
DO JUSTIN:
Chcesz bezpieczeństwa naszego dziecka to nie zbliżaj się do nas żegnaj
Z tym sms wyłączyłam telefon i położyłam się na łóżku marząc tylko o spokoju , czemu Bóg tak mnie pokarał czemu wtedy trafiłam na Justina miała bym tteraz normalne życie , nie mówie że moje zajście w ciąże jest moim przekleństwe ciesze sięże mam Mika jest on czymś najleoszym co mnie w życiu spotkało.
-Mamusiu -z zamyśleń wyrwał mnie głos synka
- Tak kochanie
-Kiedy spotkam tatusia -i tego się bałam jak ma mu wytłumaczyć że nigdy
-Kochanie chodź tutaj-poklepałam swoje kolana na których po chwili usiadł Mike -posłuchaj tatuś nie może z nami się widywać wiesz on cie strasznie kocha
-Ale on mówił że jutro będzie na placu źabaw -kurw co nie czemu in mi to robi
-Kochanie ale my jutro nie idzieny do parku wiesz zapombiałeś musisz iść do lekarza -
-Ale tatuś się obrazi -było mi smutno widzieć Malca w takim stanie ale nie moge pozwolić na to spotkanie
-Mike posłuchaj
-Nie nie nawidze cie nie kochasz mnie ani taty -malrc uciekł z sypialni a ja zaczęłam płakać nie ma nic gorszego nad usłyszeniem czegoś takoego z ust dwu letniego synka.
Wstałam z łóżka i udałam się do łazięki Mike bie chce ze mna rozmawiać zawsze dawałam mu czas na uspokojenie sie a ja umyłam się i położyłam na łózżku i zasnęłam.
--------------------------------------------------------
Hejo wreszcie nowy rozdział mam nadzieję że nie jesteście źli ale zrozumcie mam szkołe i wgl.
A teraz ważne postanowiłam że o dodaniu nowego rozdziały decydujecie komentarzami mysle że to sprawiedliwe ponieważ mam dziennie 200 wejść na bloga a 3 komentarze lub zero a dla was to chwila dajcie nawet kropke to juz jakas motywacja dla mnie dziękuje
20 komentarzy=NOWY ROZDZIAŁ
środa, 26 listopada 2014
WAŻNE !!!
Kochani moi przepraszam że rozdziału jeszcze nia ma , ale miałam zapisane już dwadzieścia nowych rozdziałów i coś mi się stało z laptopem i musiałam restartować i nic nie mam ;(
Jutro postaram dodać rozdział obiecuje mam nadzieje że nie jesteście źli na mnie?! Chciałam dodać dziś rozdział dla wasi przepraszam tak mocno jestem do dupy :(( ciagle was zawodze powinnam usunąc bloga lub komuś oddać
Zrozumcie wiem że chcielibyście bym dodawała rozdziały częściej ale mam szkołe jeszcze często do niej nie chodze i mam zaleglosci a jeszcze teraz się okazało że mog mieć anemia i się załamałam więc zrozumcie mnie nie ma mi kto pomuć z rozdziałami
Jeśli ktoś by chciał mi pomyc w pisaniu to prosze pisać na mojego TT
Wymagania :
1; osoba powinna skończyć 16 lat
2: musi mi pisać co zamierza zmianiać w blogu
3; sama nie może dodać bloga bez mojej wiedzy najpierw ja sprawdzam
4: musi być ze mna w stałym kontakcie
Chyba tyle chetni pisać na mojego prywatnego TT
|
|
\/
@dzooaniixu
Jutro postaram dodać rozdział obiecuje mam nadzieje że nie jesteście źli na mnie?! Chciałam dodać dziś rozdział dla wasi przepraszam tak mocno jestem do dupy :(( ciagle was zawodze powinnam usunąc bloga lub komuś oddać
Zrozumcie wiem że chcielibyście bym dodawała rozdziały częściej ale mam szkołe jeszcze często do niej nie chodze i mam zaleglosci a jeszcze teraz się okazało że mog mieć anemia i się załamałam więc zrozumcie mnie nie ma mi kto pomuć z rozdziałami
Jeśli ktoś by chciał mi pomyc w pisaniu to prosze pisać na mojego TT
Wymagania :
1; osoba powinna skończyć 16 lat
2: musi mi pisać co zamierza zmianiać w blogu
3; sama nie może dodać bloga bez mojej wiedzy najpierw ja sprawdzam
4: musi być ze mna w stałym kontakcie
Chyba tyle chetni pisać na mojego prywatnego TT
|
|
\/
@dzooaniixu
niedziela, 23 listopada 2014
hej Kochani !
Hej postanowiłam że nowy rozdział dodam ,gdy pod ostatnim rozdziałem będzie 10 komentarzy dla was to chwila a dla mnir motywacja do pisania rozdziału.
Tak samo jak wy mam szkołe ktořa pomału zawalam więc musze mieć czas i na nauke i na bloga. Mam nadzieje że nie jesteście źli nie chce też usówać bloga więc prosze o te pare komentarzy ;)
Tak samo jak wy mam szkołe ktořa pomału zawalam więc musze mieć czas i na nauke i na bloga. Mam nadzieje że nie jesteście źli nie chce też usówać bloga więc prosze o te pare komentarzy ;)
niedziela, 9 listopada 2014
Rozdział pierwszy Część druga
Selena's Pov
Minęły trzy lata od kąt ostatni raz widziałam Justina. Mike ma już dwa latka i od kąt nauczył się mówić ciągle pyta mnie o swojego tatę a ja nie wiem co mam mu odpowiedzieć nie chce by mały poznawał Justina .
-Mama chodź szybko -krzyknął mały z dołu , szybko zeszłam schodami i zobaczyłam synka który już czekał przy drzwiach , w rączkach trzymał swojego misia.
- Już idziemy kochanie widzę że mój skarb sam się ubrał bravo - powiedziałam całując synka w policzek. Ubrałam się zabierając torebkę i kluczki do swojego samochodu i wyszłam z małym z domu. Kiedy jechaliśmy z małym na zakupy Mike włączył radio na początku jakoś mnie to nie interesowało lecz po chwili moja ciekawość przejęła moje myśli pod pogłośniłam radio wsłuchując się w to co mówi redaktorka
-Cztery dni temu do Nowego Jorku wrócił szef jednej z grup przestępczej , z niewiadomych powodów chłopak wyjechał, czyżby niebezpieczny Justin Bieber znowu zaczął działać- dalej nie chciałam słuchać i wyłączyłam radio , on jest w Nowym Jorku i zapewne mnie szuka a ja jak ta idiotka uciekłam ,nie powiem dobrze mi się mieszka na Brouklyn , ale trudno wychowuje się dziecko tak strasznie przypominające swojego ojca. Popatrzyłam na małego który bawił się swoim misiem i uświadomiłam sobie że musi wiedzieć coś o swoim ojcu.
Po powrocie z zakupów powiedziałam małemu żeby poczekał na mnie w salonie a sama udałam się do swojej sypialni z komody wygrzebałam pudełko, trzymając je w ręku łzy same zaczęły lecieć , zabrałam pudełko i udałam się do salonu.
-Mike kochanie chodź do mnie -powiedziałam sadzając sobie małego na kolanach -posłuchaj postanowiłam ci opowiedzieć coś o twoim tacie -na twarzy małego zagościł uśmiech była taki sam jak jego ojca
-siuper kolam cie mamusiu -czasem nie rozumiem co mój synek mówi lecz i tak go kocham
-popatrz to jest twój tatuś - pokazałam małemu zdjęcie moje i Justna
-też będę taki ladny jak tatuś-powiedział maluch a ja pogłaskałam malca po główce
-oczywiście skarbie masz urodę po tatusiu
-powiec mi coś jeszze o tausiu plosie
-twój tatuś nazywa się Justin Bieber ma tak samo piękne oczy jak ty macie ten sam uśmiech irysy twarzy
-a ciemu nie ma z nami go- i na to pytanie nie umiem mu odpowiedzieć
-Mike tatuś musiał wyjechać wiesz ale napewno kiedyś go zobaczysz
-fajnie mam mu duzio do powiedzenia
-nie wątpię kochanie
- A kochasz tatusia -kiedy usłyszałam te słowa moje serce przyspieszyło
-kocham skarbie nawet nie wiesz jak bardzo -z moich oczu zaczęły lecieć nie pohamowanie ,
-mamo nie placz
-dobrze kochanie ,a teraz mały mike musi coś zjeść na co mój książę ma ochote
-Naleśniki!- wykrzyczał maluch
-Dobrze to idziemy pomożesz mamusi tak-razem z malcem udałam się do kuchni przygotować jedzenie , lecz mój umysł ciągle myślało Justinie i o tym że jest on gdzieś niedaleko .
Justin's Pov
- Jest znalazłem ją Justin -krzyknął Jason, szybko podeszłem do niego wpatrując się w monitor
-super stary wisze ci piwo haha a teraz gdzie oni są-zapytałem szczęśliwi
-są na Blouklynie
-a masz adres musze go mieć-powiedziałem a chłopak odwróci i opatrzył na mnie
-stary daj mi godzinkę a będziesz wiedział gdzie jest i co robi
-ok idę się przejść muszę pomyśleć - i tak zrobiłem.
Szedłem ulicami Nowego Jorku myśląc o tym jaki byłem głupi zostawiając Sel samą z tym wszystkim obiecałem że się nimi zaopiekuje a uciekłem nie mówiąc im nim sama musiał zaopiekować się naszym synkiem. Wyciągałem telefon kiedy odblokowałem na ekranie zobaczyłem swoje zdjęcie swoje i mojej księżniczki uśmiechnąłem się i zacząłem przeglądać kontakty kiedy znalazłem ten którego szukałem kliknąłem przystawiając Iphona d o ucha słyszałem tylko "Przepraszamy nie ma takiego numeru'' rozłączyłem się siadając na jednej pobliskiej ławce , miałem z niej widok na plac zabaw. Widząc te dzieci szczęśliwe pary chciałem płakać lecz lecz uświadomiłem sobie że ja nie płacze i muszę zaleźć swoją ukochaną i nasze dziecko . Z rozmyśleń wyrwał mnie mój telefon sygnalizujący że dostałem SMS szybko wyjąłem telefon z kieszeni swoich spodni , odblkowałem telefon i włączyłem wiadomość jak się okazało od Jasona
OD JASON:
ZNALAZŁEM JĄ MIESZKA NA BOOLYN STREET 23/4 POWODZENIA SARY :0
Szybko schowałem telefon do kieszeni i udałem się na parkin przy parku , kiedy tam dotarłem wsiadłem do samochodu i z iskiem opon udałem się pod adres Sel chciałem ją zobaczyć, kocham ją chce o nią walczyć w końcu mamy razem dziecko . Kiedy dojechałem pod jej dom zobaczyłem ją jak zabierała pocztę a zaraz za nią wybiegł mały chłopiec zapewne o Mike jest śliczny bałem się wysiąść więc poczekałem aż dziewczyna wejdzie do środka. W
Wysiadłem z samochodu i udałem się w stronę drzwi, lekko zawahałem się przed zadzwonieniem Boże zaraz ma zobaczyć kobietę która dała mi syna którą tak strasznie kocham . Zadzwoniłem dzwonkiem i czkałem aż ktoś otworzy mi drzwi. Kiedy to się stało w ich progu zobaczyłem swojego syna
-Tata!-krzyknął malec i od razu wskoczył mi na ręce a ja przytuliłem go
-Justin? - w końcu usłyszałem ten anielski głos należący do mojego anioła
- Cześć Selena-powiedziałem patrząc w oczy dziewczyny
-mamuś pacz spełniło się moje życzenie
-widzę kochanie -powiedziała Selena klęcząc koło naszego synka
-Sel możemy pogadać chce ci to wyjaśnić - powiedziałem a ona gestem ręki zaprowadziwszy mnie do salonu, były tam zdjęcia mika ,ale jedno zdjęcie przykuło moją uwagę było to z zdjęcie z dnia kiedy Sel urodziła naszego synka byłem tam ja i ona i nasz synek .
-usiądź napijesz się czegoś -zapytała Selena a ja odmówiłem po czym dziewczyna zajęła miejsce obok mnie
-Selena wiem że masz do mnie żal że zostawiłem ciebie i małego-w tym momęcie wskazałem na chłopca bawiącego się ale nie miałem innego wyjścia jeden gość powiedział że jak nie wyjadę to zrobi krzywde tobie i małemu nie mogłem na to pozwolić
-Justin mogłeśzadzwonić lub wysłać SMS ale nie ty musiałeś zrobić po swojemu jak zawsze - w tedy kiedy miałem coś powiedzieć mały podniósł się z podłogi podchodząc do nas
-mamo czy tata z nami zostanie już- ani ja ani Sel nie wiedzieliśmy co powiedzieć lecz Selena się odezwała ...
hejka wróciłam przepraszam za tak długą przezrwę ale musiałam wymyślić koncepcję
przyznam się te rozdział mi nie wyszedł .
oto oficialny Twetter opowiadania będę was tam informować o nowych rozdziałać itp dawajcie follow i czytajcie TT
Minęły trzy lata od kąt ostatni raz widziałam Justina. Mike ma już dwa latka i od kąt nauczył się mówić ciągle pyta mnie o swojego tatę a ja nie wiem co mam mu odpowiedzieć nie chce by mały poznawał Justina .
-Mama chodź szybko -krzyknął mały z dołu , szybko zeszłam schodami i zobaczyłam synka który już czekał przy drzwiach , w rączkach trzymał swojego misia.
- Już idziemy kochanie widzę że mój skarb sam się ubrał bravo - powiedziałam całując synka w policzek. Ubrałam się zabierając torebkę i kluczki do swojego samochodu i wyszłam z małym z domu. Kiedy jechaliśmy z małym na zakupy Mike włączył radio na początku jakoś mnie to nie interesowało lecz po chwili moja ciekawość przejęła moje myśli pod pogłośniłam radio wsłuchując się w to co mówi redaktorka
-Cztery dni temu do Nowego Jorku wrócił szef jednej z grup przestępczej , z niewiadomych powodów chłopak wyjechał, czyżby niebezpieczny Justin Bieber znowu zaczął działać- dalej nie chciałam słuchać i wyłączyłam radio , on jest w Nowym Jorku i zapewne mnie szuka a ja jak ta idiotka uciekłam ,nie powiem dobrze mi się mieszka na Brouklyn , ale trudno wychowuje się dziecko tak strasznie przypominające swojego ojca. Popatrzyłam na małego który bawił się swoim misiem i uświadomiłam sobie że musi wiedzieć coś o swoim ojcu.
Po powrocie z zakupów powiedziałam małemu żeby poczekał na mnie w salonie a sama udałam się do swojej sypialni z komody wygrzebałam pudełko, trzymając je w ręku łzy same zaczęły lecieć , zabrałam pudełko i udałam się do salonu.
-Mike kochanie chodź do mnie -powiedziałam sadzając sobie małego na kolanach -posłuchaj postanowiłam ci opowiedzieć coś o twoim tacie -na twarzy małego zagościł uśmiech była taki sam jak jego ojca
-siuper kolam cie mamusiu -czasem nie rozumiem co mój synek mówi lecz i tak go kocham
-popatrz to jest twój tatuś - pokazałam małemu zdjęcie moje i Justna
-też będę taki ladny jak tatuś-powiedział maluch a ja pogłaskałam malca po główce
-oczywiście skarbie masz urodę po tatusiu
-powiec mi coś jeszze o tausiu plosie
-twój tatuś nazywa się Justin Bieber ma tak samo piękne oczy jak ty macie ten sam uśmiech irysy twarzy
-a ciemu nie ma z nami go- i na to pytanie nie umiem mu odpowiedzieć
-Mike tatuś musiał wyjechać wiesz ale napewno kiedyś go zobaczysz
-fajnie mam mu duzio do powiedzenia
-nie wątpię kochanie
- A kochasz tatusia -kiedy usłyszałam te słowa moje serce przyspieszyło
-kocham skarbie nawet nie wiesz jak bardzo -z moich oczu zaczęły lecieć nie pohamowanie ,
-mamo nie placz
-dobrze kochanie ,a teraz mały mike musi coś zjeść na co mój książę ma ochote
-Naleśniki!- wykrzyczał maluch
-Dobrze to idziemy pomożesz mamusi tak-razem z malcem udałam się do kuchni przygotować jedzenie , lecz mój umysł ciągle myślało Justinie i o tym że jest on gdzieś niedaleko .
Justin's Pov
- Jest znalazłem ją Justin -krzyknął Jason, szybko podeszłem do niego wpatrując się w monitor
-super stary wisze ci piwo haha a teraz gdzie oni są-zapytałem szczęśliwi
-są na Blouklynie
-a masz adres musze go mieć-powiedziałem a chłopak odwróci i opatrzył na mnie
-stary daj mi godzinkę a będziesz wiedział gdzie jest i co robi
-ok idę się przejść muszę pomyśleć - i tak zrobiłem.
Szedłem ulicami Nowego Jorku myśląc o tym jaki byłem głupi zostawiając Sel samą z tym wszystkim obiecałem że się nimi zaopiekuje a uciekłem nie mówiąc im nim sama musiał zaopiekować się naszym synkiem. Wyciągałem telefon kiedy odblokowałem na ekranie zobaczyłem swoje zdjęcie swoje i mojej księżniczki uśmiechnąłem się i zacząłem przeglądać kontakty kiedy znalazłem ten którego szukałem kliknąłem przystawiając Iphona d o ucha słyszałem tylko "Przepraszamy nie ma takiego numeru'' rozłączyłem się siadając na jednej pobliskiej ławce , miałem z niej widok na plac zabaw. Widząc te dzieci szczęśliwe pary chciałem płakać lecz lecz uświadomiłem sobie że ja nie płacze i muszę zaleźć swoją ukochaną i nasze dziecko . Z rozmyśleń wyrwał mnie mój telefon sygnalizujący że dostałem SMS szybko wyjąłem telefon z kieszeni swoich spodni , odblkowałem telefon i włączyłem wiadomość jak się okazało od Jasona
OD JASON:
ZNALAZŁEM JĄ MIESZKA NA BOOLYN STREET 23/4 POWODZENIA SARY :0
Szybko schowałem telefon do kieszeni i udałem się na parkin przy parku , kiedy tam dotarłem wsiadłem do samochodu i z iskiem opon udałem się pod adres Sel chciałem ją zobaczyć, kocham ją chce o nią walczyć w końcu mamy razem dziecko . Kiedy dojechałem pod jej dom zobaczyłem ją jak zabierała pocztę a zaraz za nią wybiegł mały chłopiec zapewne o Mike jest śliczny bałem się wysiąść więc poczekałem aż dziewczyna wejdzie do środka. W
Wysiadłem z samochodu i udałem się w stronę drzwi, lekko zawahałem się przed zadzwonieniem Boże zaraz ma zobaczyć kobietę która dała mi syna którą tak strasznie kocham . Zadzwoniłem dzwonkiem i czkałem aż ktoś otworzy mi drzwi. Kiedy to się stało w ich progu zobaczyłem swojego syna
-Tata!-krzyknął malec i od razu wskoczył mi na ręce a ja przytuliłem go
-Justin? - w końcu usłyszałem ten anielski głos należący do mojego anioła
- Cześć Selena-powiedziałem patrząc w oczy dziewczyny
-mamuś pacz spełniło się moje życzenie
-widzę kochanie -powiedziała Selena klęcząc koło naszego synka
-Sel możemy pogadać chce ci to wyjaśnić - powiedziałem a ona gestem ręki zaprowadziwszy mnie do salonu, były tam zdjęcia mika ,ale jedno zdjęcie przykuło moją uwagę było to z zdjęcie z dnia kiedy Sel urodziła naszego synka byłem tam ja i ona i nasz synek .
-usiądź napijesz się czegoś -zapytała Selena a ja odmówiłem po czym dziewczyna zajęła miejsce obok mnie
-Selena wiem że masz do mnie żal że zostawiłem ciebie i małego-w tym momęcie wskazałem na chłopca bawiącego się ale nie miałem innego wyjścia jeden gość powiedział że jak nie wyjadę to zrobi krzywde tobie i małemu nie mogłem na to pozwolić
-Justin mogłeśzadzwonić lub wysłać SMS ale nie ty musiałeś zrobić po swojemu jak zawsze - w tedy kiedy miałem coś powiedzieć mały podniósł się z podłogi podchodząc do nas
-mamo czy tata z nami zostanie już- ani ja ani Sel nie wiedzieliśmy co powiedzieć lecz Selena się odezwała ...
hejka wróciłam przepraszam za tak długą przezrwę ale musiałam wymyślić koncepcję
przyznam się te rozdział mi nie wyszedł .
oto oficialny Twetter opowiadania będę was tam informować o nowych rozdziałać itp dawajcie follow i czytajcie TT
piątek, 7 listopada 2014
EPILOG
Szatyn pędził autostradą kierując się w strone magzaynu , wiedział z kim ma się spotkać chciał chronić osoby ktore kocha lecz nie wiedział że jeden moment może zniszczyć to nad czym pracował tak dlugo.
-o patrzcie państwo Justin Bieber we własnej osobie raczył się pokazać -powoedział wysoki dobrze zbudowany mężczyzna
-Zamknij sie Sertori, przyszedłeg załatwoc ciebie i twoja bande raz na zawsze-powiedział szatyn wyjmując broń lecz nie wiedział że jego przeciwnik jest sprytniejszy, dwoje mężczyzn złapało Biebera od tylu mocno trzymając
-Słuchj Bieber obaj wiemy że chcesz chronić ukochan i syna więc zrobisz co ci karze albo możesz załatwiać trumne -w tedy do Jistina doszło że musi zgodzić się i chronić rodzine , szatyn przypomniał sobie kiedy pierwszy raz zobaczył Selene pamięta wszystko a teraz musi zgodzić się na wszystko by ja chronić
-Dobra zgadzam się co ma zrobić
-Wyjedziesz i nie będziesz kontaktować się z rodzinką inaczej oni zginą rozumiesz -szatyn tylko skiną a mężczyźni którzy go trzymali wypuścili go- samilot masz za godzine radze się pospieszć.
3 lata później Justin Pov
Wróciłem, chce zacząć wszystko od nowa z moją rodziną z Seleną i Mikem. Właśnie stoje przed naszym domem czekając aż ktoś mi otworzy
-Dzięń dobry -powiedziała starsza kobieta co jestvkurwa grane
-Przepraszam ale gdzie jest panna Gomez
-Pani Selena wyjechała jakieś 3 lata temu
-Gdzie?
-Nie wiem przepdaszam-kobieta zamkła drzwi a ja usiadłem na schodach, mieliśmy być szczęśliwi, mieliśmy brać ślub. A ja wszystko spierdoliłem muszę ją znaleść zrobie wszystko by ją znaleść Kocham Ją i nie odpuszcze Za dużo już straciłem w życiu .
--------------------------------------------------------------
Wróciłam !!!!!
oto koniec!! Mam nadzieję że ktoś to przeczyta i zostawie komemtarz, w niedziele dodam pierwszy rozdział drugiej części mam już wiele pomysłów;)
Mam nadzieję że ktoś czyta to opowiadanie i licze na komemtarzę więc cóż moge powiedzieć zaczynamy drugą część!!
Bym zapomniała postanowiłam założyc oficialnego tt opowoadania dodam link w niedziele papa;)
KOCHAM WAS. <3 <3 <3
piątek, 3 października 2014
Zawieszam!!
Wiem nie jest to dobra wiadomość ale zawieszam bloga. Nie wiem czyvwarto dalej pisać narazie robie przerwe wiem że zostało pare rozdziałów do końca ale nikt już chyba tego nie czyta wyświetleń jest ponad 14 tyś a komentarzy pod rozdziałami może dwa, nie wiem kiedy wróce może za miesiąc może dłużej ale wątpie że ktoś będzie to czytać
PRZEPRASZAM JESZCZE RAZ :(
PRZEPRASZAM JESZCZE RAZ :(
sobota, 27 września 2014
ROZDZIAŁ DWUDZIESTY TRECI
~~~~~~~~Justin's Pov~~~~~~~~
Jechałam w stronę lotniska musiałem zapewnić bezpieczeństwo Selenie i dziecku.
Kiedy dojechałej na lotnisko z bagażnika zabrałem walizkę i wszedłem na lotnisko samolot miałem za 15 minut więc musze poczekać.
Usiadłem na ławce przy swoim wejściu z kieszeni wyciągłem telefon i włączyłem galerie zdjęć ogładałem zdjęcia mojego synka Mike jest taki słodki musze ich odzyskać nawet jak bym miał zabić cały gang Emmy.
Kiedy podążałem na odprawe mój telefon zadzwonił na wyświetlaczu zobaczyłem ''Selena'' odrzuciłem połączenie. Kiedy dziewczyna zadzwoniła już czwarty raz odebrałem i usłyszałem jej spanikowany głos.
-Halo-powiedziałem obojętnie
-Justin oni chcą zabrać Mika
-Sel co?kto chce go zabrać
-nie nie wiem są pod moim domem prosze przyjedź Justi nie wiem co robić
-Spokojnie za piętnaście minut będę-rozłączyłem się i szybko zabrałem waliskę
Złapałem taxówkę i ruszułem w stronę domu Seleny, kiedy podjechałem pod jej dom koło bramy było czarne sportowe, od razu poznałem je szybko wysiadłem z taxówki, taksówkarz podał mi waliskę a ja szybko udałem się w stronę domu ukochanej , zapukałem a już po chwiki zobaczyłem Selene z naszym synkiem, który płakał
-Justin proszę zrób coś proszę -powiedziała dziewczyna kiedy weszliśmy do salonu
-Daj mi go-Selena podała mi Mika a ja zacząłem uspokajać synka-cii skarbie tatuś jest z tobą -pocałowałem synka w czółko a on się uśmiechnął jak na miesięczne dziecko jest kochanny
-Selena powiec co się stało-zapytałem a ona tylko wstała zabrała odemnie Mika i włożyła go do łóżeczka znajdujżcego się w salonie
-kiedy usypiałam małego ktoś zadzwonił do drzwi zabrałam mika na ręce i poszłam otworzyć, kiedy otworzyłam zobaczyłam tam trzech męrzczyzn owiedzieli że jak nie powiem im gdzie wyjechałeś to zabiją mnie i małego Justin ja się tak boje i Mika
-Ciii chodź do mnie skarbie-przytuliłem ukochaną w swoich ramionach i próbowałem ją uspokoić, lecz na marne dziewczyna wciąż płakała teraz wiem że nie ani ona ani mój syn nie mogą dłużej tu zostać
-Selena spakój siebie i małego jutro wyjerzdżamy stąd
-Justi ja nie moge mam tu znajomych jak ty to sobie wyobrażasz co mam tu wszystko zostawić i wyjechać gdzie
-Selena musisz obiecałem was chronić
-Miałeś wyjechać tak ja i Mike mieliśmy być bezpieczni
-Posłuchaj idz na góre i spakuj siebie i naszego synka proszę nie zostawie was zbyt mocno was kocham.
-Ale Justin
-Cii idz już rano wyjedźdzamy
Selena szybko poszła spakować małego i siebie
A ja w tym czasie zabukowałem dla nas bilety na hawaje mam tam wille tam nas nie znajdą.
Selena właśnie bierze prysznic a ja leże bawiąc się z małym jest taki piękny okłamałem selene mówiąc że wyjedzam do Arizony od razu gdy ona urodziła ale musiałem.coś załawić.
Kiedy leżałem z moją księżniczką w łózku patrząc na siebie zrozumiałem że jest ona dla mnie wszystkim
-Justin słuchasz mnie
-Przepraszam zamyśliłem się
-Pytałam czy pójdzoszz po małego
-Co po co przeciesz śpi w swoim pokoju
-boje się o niego proszę idz po mojego skarba
-Dobrze ale ja też jestem twoim skarbem
-Jezteś kochanie
Szybko wstałem z łóżka i udałem się w do pokoju małego spał smacznie, kiedy miałem podnueść małego z łóżeczka moja komurka zawibrowała w moich dresach wyjąłem ją wiadomość od niznanego odczytaćem wiadomość
OD NIEZNANY
Jutro 12:00pm stary magazyn za miastem inaczej twoja rodzinka zapłaci życiem
Zablokowałem telefon i zabrałem syna do sypialni dałem go Selenie, po chwili oboje z małym spali a ja patrzyłem na nich i cieszyłem się że ich mam, próbowałem zasnąc lecz nie mogłem bałem się że ucieczka się nie powiedzie. Z tą myślą zasnąłem obejmując Selene i Mika.
-----------------------------------------------------------
Hej oto nowy rozdział sorka że tak późno ale jestem chora i tak nie sieiedze na necie ale dodałam rozdział
Jeszcze 12 rozdziałów i koniec 1 części ale nwm kiedy zaczne pisać 2 część
A teraz miłego czytania i komentujcie Do NN
piątek, 5 września 2014
ROZDZIAŁ DWUDZIESTY DRUGI
~~~~~~~~~Selena's Pov~~~~~~~~~~
Właśnie jesteśmy z Jusem na plaży cztery dni temu wyszłam ze szpitala Jutro jest Sylwester to będzoe mój pierwszy bez taty, na wspomnienie jego zrobiło mi się smutno polocja dalej szuka jego mordercy ale nie maja zadnego śladu.
Kiedy tak rozmyślałam Justin zdążył mnie podnieść z piasku i szedł w stronę oceanu
-Justin zgłupiałeś puść mnie
-Oj skarbie nie wiesz co mwisz-powirdział stając koło brzegu
Nadal trzymając mnie Justin uśmiechnął się
-I co się śmiejesz puszczaj mnie uprzedzam jestem w ciąży z twoim dzieckiem
-No dobra masz mnie ale i tak cię kocham
-Ja ciebie też-Justin postawił mnie na piasku i złączył nasze palce
-Gdzie idziemy -zapytałam kiedy Jus gdzieś mnie prowadził
-do hotelu zabieram cię na kolację mam dla Ciebie niespodziankę mam nadzieje że ci się podoba
-Mam się bać-zapytałam patrząc na Jusa a on na mnie
-Chodz skarbie
Kiedy doszliśmy do hotelu udaliśmy się w stronę windy, kiedy weszliśmy do niej Justin objął mnie i pocałował w głowe a ręce ułożył na brzuchu
-Skarbie jak myślisz co nam się urodzi
-chłopiec-powiedziałam z uśmiechem
-A ja córkę córeczke tatusia-szatyn zaśmiał się a ja lekko uderzyłam go w żebra
-Ał bolało
-Miało-wyszliśmy z windy i udaliśmy się do pokoju.
Kiedy weszliśmy do pokoju ja od razu udałam się do waliski i wybrałam sukienke
Zapewne za pare miesięcy będę marzyć o tych sukienkach ale nie reraz, wybrałam jeszcze nieliznę i udałam się do łazienki
Kiedy wyszłam z łazienki przed moimi oczami ukazał się mój narzeczony w garniturze z czerwonym krawarem
-Ale mam sexi narzeczonego -zachichotałam po cichu, ale Jus i tak usłyszał
-Nawzajen kotku
-idziemy chce zobaczyć twoja niespodziankę
-Ok chodźmy-udaliśmy się w stronę wyjścia.
Wsiedliśmy do taksówki i udaliśmy się w nieznaną mi stronę.
Kiedy dojechałam pod restaurację wysiedliśmy z niej i udaliśmy się w ciszy do środka
-Mamy rezerwację na nazwisko Bieber stolik cztero osobowy-powoedział Justin a kelner poprowadził nas w stronę stlika co mnie dziwiło cztero osobowy co on knuje
-Oto państwa stolik zaraz kelner poda kartę dań-kelner odszedł a ja stałam jak słup, byłam cała sparaliżowana jak on mugl ich zaprosić to miał być nasz wypad
-Co ona tu robi-powiedziałam wskazując na kobiete przed nami
-Selena proszę cię porozmawiajmy
-Nie!nie chce cie znać nagle się pojawiasz i co chcesz żebym była szczęśliwa bo moja kochana mamusia żyje, jesteś chora nie chce cię znać-cała restauracja patrzyła się na nas ale ja miałam to w dupie
-Kochanie uspokuj się pamiętasz nie możesz się denerwować
-Zamknij się!! Specjalnie to zrobiłeś jesteś taka sama jak oni-wskazałam na matkł i Marcusa niby mojego brata
-Selena proszę Cię-powiedział Justin a ja nic
-Nie nie chce z nią rozmawiać zabierz mnie do Hotelu chyba że chcesz nigdy nie zobaczyć swojego dziecka -zagroziłam szatynowi a on nic nie woedział ci zrobić, nagle Jusyin wstał...
------------------------------------------------------------
Hejka ale się dzieje,postanowiłam że będe dodawać rozdziały co sobote .
Czytacie =komentujcie
Do NN
niedziela, 31 sierpnia 2014
ROZDZIAŁ DWUDZIESTY PIERWSZY
~~~~~~~~~~~Justin's Pov~~~~~~~~
Selena obudziła się po czterech godzinach lekarze powiedzieli jej o ciąży , a ona ucieszyła się lecz kiedy chciałem z nią porozmawiać ona powiedziała żebym ją zostawił w spokoju że wyjeżdża z Nowego Jorku do kuzynki nawet nie powiedziała gdzie . teraz lekarze robią jej badania chce z nią porozmawiać nie pozwolę jej wyjechać jeszcze teraz gdy jest w ciąży z moim dzieckiem nie ma prawa odebrać mi wlasnego dziecka. Kiedy lekarz powiedział że mogę wejść do Seleny kiwnąłem tylko głową i udałem się w stronę sali mojeho anioła. Wszedłem do środka a ona nawet nie popatrzyła się na mnie.
~~~~~~~~~~Selen's Pov~~~~~~
Kiedy dowoedziałam się o ciąży byłam zła jak on mi mógł zrobić głupia ale kiedy lekarka zrobiła mi USG i zobaczyłam mojego skarba ucieszyłam się do tej pory nie mogę uwieżyć że taka mała istota żyję we mnie, chciała bym stworzyć z Justinem rodzinę dla mojego ups naszego Dziecka.
Z rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk otwieranych drzwi, nie odwracałam głowy w tamtą stronę ponieważ wiedziałam że to on chłopak ktorego kocham.
-Sel możemy pogadać prosze
-O czym o tym że koszasz tamta dziewczyne a nie mnie
-Selena kocham Cię już dawno to wiem a co do niej to nie nawidzę jej myślałem że nie żyje chce ci.to wszystko wyjaśnić
-To słucham-powiedziałam i usiadłam lepiej na łóżku szpitalnym co nie powiem nie było wygodne
-Ok Katy to moja pierwsza miłość kochałem.ją i wogule kiedy dowiedziała się że jestem w gangu kazała mi wybierać po jakimś czasie ucichła ta sprawa lecz jakieś sześć miesięcy później powiedziała że jest w ciąży nie powiem byłem zły bo miałem zaledwie siedemnaście lat ale i tak zakceptowałem że będę ojcem, po jakiś czterech dniach Katy nie odpowiadała na sms dzwoniłem nic w końcu dostałem wiadomość od Conora szefa innej mafi że mają Katy byłem wściekły pojechałem do jego magazynu jego ludzie mnie zaskoczyli związali i na moich oczach ten sukinsyn zabił ją i dziecko ale nie wiem jak ona przeżyła to tyle wiem że teraz chces bym odszedł bo boisz się o nasze maleństwo-położył dłoń na moim brzuchu a do mnie dotarło że nie mogę zabrać dziecku ojca jeśli Jus nas kocha zapewni nam bezpieczeństwo
-Justin chce byś został nie chce by nasze dziecko wychowywało się bez Ciebie Kocham Cie
-Sel tak się cieszę też cie kocham i to najmocniej na świecie -kiedy już chciałam go pocałować do sali wszedć lekarz
-Witam pani Gomez jak się pani czuję
-Dobrze a panie doktorze kiedy będę mogła wyjść
-Właśnie wipis będzie fotowy za 15 minut , tylko proszę o siebie dbać i nie przemęczać i stresować to nie zdrowe dla dziecka dobrze ja już pójdę do zobaczenia
-Dziękuję i do widzenia
Kiedy wróciliśmy do hotelu Justin kazał mi iść ubrać się sexownie, szybko pobiegłam do walizki i wybrałam zestaw
sukienkę
Szybko zrobiłam toalete i ubrałam sykienkę
Tak jak kazał Justin zeszłam na dół do holu lecz po chłopaku ani śladu w pewnym momęcie podszedł do mnie chłopak i powiedział że zawiezie mnie do Pan Biebera i dał mi kartkę
''Kochanie czas na moją wielką niespodziankę jedź z Alejandro''
Kiedy dojechałam na plaże byłam zdziwiona troche nagle zobaczyłam Justina przed sobą z bukietem róż.
-Witaj słońce gotowa
-Yy tak chyba tak
-Chodź-powiedział i ruszyliśmy kiedy już byliśmy prawie na miejscu Jus zasłonił mi oczy i zaczął prowadzić w kierunku nie znanym mi.
-Ok jesteśmy na miejscu
-Boże Justin co to za okazja-zapytałam a chłopak tylko złapał moje ręce i uklęknął
-Kochanie wiem że pare razy cie zawiodłem ale związek buduje się na upadkach i zlotach ale zawsze będę cie kochać nie ważne czy bedziesz brzydka czy gruba dla mnie będziesz zawsze moją księżniczką więc chce byś mi odpowiedziała na pytanie-nagle wyjął. Z kieszeni czerwone pudełko i otwożył a w nim ujżałem przepiękny pierścionek-Selena czy uszczęśliwisz mnie i zostaniesz moją ukochaną żoną-boże on o to zapytał nie nie mogłam wydusić z siebie nic kocham go ale boję się małużeństwa
-Tak Justin wyjdę za ciebie -chłopak wsunął na mój palec pierścionek i wstał okręcając mnie wokuł własnej osi.
------------------------------------------------------------------
Hejo dodaje nowy rozdział ;) cieszycie się pisałam ten rozdział przez cały tydzień co chwile usuwałam jakieś wontki heh
Od 1.09.2014 rozdziały będą dodawane co tydzień ze względu na szlołe
A tak wogule nie chce mi się wracać a wam ?
Do NN
Selena obudziła się po czterech godzinach lekarze powiedzieli jej o ciąży , a ona ucieszyła się lecz kiedy chciałem z nią porozmawiać ona powiedziała żebym ją zostawił w spokoju że wyjeżdża z Nowego Jorku do kuzynki nawet nie powiedziała gdzie . teraz lekarze robią jej badania chce z nią porozmawiać nie pozwolę jej wyjechać jeszcze teraz gdy jest w ciąży z moim dzieckiem nie ma prawa odebrać mi wlasnego dziecka. Kiedy lekarz powiedział że mogę wejść do Seleny kiwnąłem tylko głową i udałem się w stronę sali mojeho anioła. Wszedłem do środka a ona nawet nie popatrzyła się na mnie.
~~~~~~~~~~Selen's Pov~~~~~~
Kiedy dowoedziałam się o ciąży byłam zła jak on mi mógł zrobić głupia ale kiedy lekarka zrobiła mi USG i zobaczyłam mojego skarba ucieszyłam się do tej pory nie mogę uwieżyć że taka mała istota żyję we mnie, chciała bym stworzyć z Justinem rodzinę dla mojego ups naszego Dziecka.
Z rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk otwieranych drzwi, nie odwracałam głowy w tamtą stronę ponieważ wiedziałam że to on chłopak ktorego kocham.
-Sel możemy pogadać prosze
-O czym o tym że koszasz tamta dziewczyne a nie mnie
-Selena kocham Cię już dawno to wiem a co do niej to nie nawidzę jej myślałem że nie żyje chce ci.to wszystko wyjaśnić
-To słucham-powiedziałam i usiadłam lepiej na łóżku szpitalnym co nie powiem nie było wygodne
-Ok Katy to moja pierwsza miłość kochałem.ją i wogule kiedy dowiedziała się że jestem w gangu kazała mi wybierać po jakimś czasie ucichła ta sprawa lecz jakieś sześć miesięcy później powiedziała że jest w ciąży nie powiem byłem zły bo miałem zaledwie siedemnaście lat ale i tak zakceptowałem że będę ojcem, po jakiś czterech dniach Katy nie odpowiadała na sms dzwoniłem nic w końcu dostałem wiadomość od Conora szefa innej mafi że mają Katy byłem wściekły pojechałem do jego magazynu jego ludzie mnie zaskoczyli związali i na moich oczach ten sukinsyn zabił ją i dziecko ale nie wiem jak ona przeżyła to tyle wiem że teraz chces bym odszedł bo boisz się o nasze maleństwo-położył dłoń na moim brzuchu a do mnie dotarło że nie mogę zabrać dziecku ojca jeśli Jus nas kocha zapewni nam bezpieczeństwo
-Justin chce byś został nie chce by nasze dziecko wychowywało się bez Ciebie Kocham Cie
-Sel tak się cieszę też cie kocham i to najmocniej na świecie -kiedy już chciałam go pocałować do sali wszedć lekarz
-Witam pani Gomez jak się pani czuję
-Dobrze a panie doktorze kiedy będę mogła wyjść
-Właśnie wipis będzie fotowy za 15 minut , tylko proszę o siebie dbać i nie przemęczać i stresować to nie zdrowe dla dziecka dobrze ja już pójdę do zobaczenia
-Dziękuję i do widzenia
Kiedy wróciliśmy do hotelu Justin kazał mi iść ubrać się sexownie, szybko pobiegłam do walizki i wybrałam zestaw
sukienkę
Szybko zrobiłam toalete i ubrałam sykienkę
Tak jak kazał Justin zeszłam na dół do holu lecz po chłopaku ani śladu w pewnym momęcie podszedł do mnie chłopak i powiedział że zawiezie mnie do Pan Biebera i dał mi kartkę
''Kochanie czas na moją wielką niespodziankę jedź z Alejandro''
Kiedy dojechałam na plaże byłam zdziwiona troche nagle zobaczyłam Justina przed sobą z bukietem róż.
-Witaj słońce gotowa
-Yy tak chyba tak
-Chodź-powiedział i ruszyliśmy kiedy już byliśmy prawie na miejscu Jus zasłonił mi oczy i zaczął prowadzić w kierunku nie znanym mi.
-Ok jesteśmy na miejscu
-Boże Justin co to za okazja-zapytałam a chłopak tylko złapał moje ręce i uklęknął
-Kochanie wiem że pare razy cie zawiodłem ale związek buduje się na upadkach i zlotach ale zawsze będę cie kochać nie ważne czy bedziesz brzydka czy gruba dla mnie będziesz zawsze moją księżniczką więc chce byś mi odpowiedziała na pytanie-nagle wyjął. Z kieszeni czerwone pudełko i otwożył a w nim ujżałem przepiękny pierścionek-Selena czy uszczęśliwisz mnie i zostaniesz moją ukochaną żoną-boże on o to zapytał nie nie mogłam wydusić z siebie nic kocham go ale boję się małużeństwa
-Tak Justin wyjdę za ciebie -chłopak wsunął na mój palec pierścionek i wstał okręcając mnie wokuł własnej osi.
------------------------------------------------------------------
Hejo dodaje nowy rozdział ;) cieszycie się pisałam ten rozdział przez cały tydzień co chwile usuwałam jakieś wontki heh
Od 1.09.2014 rozdziały będą dodawane co tydzień ze względu na szlołe
A tak wogule nie chce mi się wracać a wam ?
Do NN
środa, 27 sierpnia 2014
ROZDZIAŁ DWUDZIESTY
~~~~~~Justin's Pov ~~~~~~
Kiedy weszliśmy do naszego pokoju
-Justin Boże nie wiem co powiedzieć
-Nic nie mów tylko mnie pocałuj-dziewczyna nic nie powiedziała tylko wpiła mi się w usta, objąłem ją w tali sunąc rękami w dół, złapałem dziewczyne za uda,a ona oplotła mnie nogami.
Zacząłem iść w stronę łóżka kładąc dziewczynę na nim a sam zawisłem nad nią , zacząłem całować Sel po szyji, nagle poczułem jak dziewcyna lekko popchła mnie tak że opadłem na miejsce obok
-Przepraszam kochanie ale nie chcę sexu teraz
-Spokojnie kochanie poprostu tak na mnie działasz
-Może pójdziemy na plaże -zaproponowała Selena
-Dobry pomysł idź się przebrać dobrze
-ok a zapomniała bym Kocham Cię -powiedziała dając mi buziaka
-Ja Ciebie też maleńka-dziewczyna tylko zahichotała i udała się do walizki, wybrała bikini i udała się do łazienki.
Ja w tym samym czasie wyjąłem z walizki białe bokserki i kąpielówki kąpielówki
Kiedy już byłem ubrany z łazienki wyszła Selena Selena
Na jej widok poczułem że mój kumpel Jerry się budzi szybko pomyślałem o czymś ochydnym.
-Wow moja dziewczyna ma takie ciało nie wiedziałem
-Zboczeniec chodź już -wyszliśmy z pokoju i udaliśmy się w stronę windy
Kiedy winda się już zamykała ktoś wsiadł była to Katy na jej widok moje serce jak by przestało bić nie kocham jej już zraniła mnie myślałem że nie żyje
-Oo hej Jus i witaj ee przepraszam nie pamiętam twojego imienia -zwruciła się do Sel
-I nie musisz pamiętać spiepszaj z mojego życia dla mnie możesz dalej nie żyć
-Justin spokojnie chyba nie chcesz żeby twoja panienka dowiedziała się czegoś więcej o nas -wariatka dokładnie wiem że mówiła o dziecku ale jeśli ona żyje to co z moim dzieckiem czy ono żyje tysiące myśli mam teraz w głowie
-Zamknij się suko to co było między nami skończyło się z dniem kiedy umarłaś i daj mi i Selenie spokój-
Nagle winda się zatrzymała a ja złapałem Selene za rękę i udałem sił w stonę plaży.
Kiedy tam dotarliśmy w ciszy rozłożyłem koc i usiedliśmy na nim a Selena oparła się o moje ramię
-Justin-nagle wyrwał.mnie głos Seleny z zamyśleń
-Tak skarbie-zapytałem głaskając ją po głowie
-Kim była ta dziewczyna i o czym ona mówiła
-Nie ważne to zwykła suka nie chce o niej rozmawiać
-Justin proszę nie miej przedemną tajemnic
-Nie mam ale to sprawa między mną a Katy
-Aha rozumiem to jest ta Katy którą dalej kochasz a mnie prubujesz słyszałam twoją rozmowe
-Kochanie to nie tak nie czuje już nic do Katy
-Nie kłam nie nawidzę cię -dziewczyna wstała i udała się w stronę skał szybko ruszyłem za nią.
Kiedy ruszyłem za Seleną ona siedziała na skałach dość wysoko, bałem się o nię skały nie są bezpieczne
-Selena zejdź i porozmawiajmy
-O czym że próbowałeś mnie pokochać na siłe że dalej kochasz tą kobietę wiesz co może poinnam wyjechać i skończyć to wszystko-nagle dziewczyna zaczęła płakać
-Selena kocham Cię i nie chce cię stracić raz już straciłem nie potrafiłbym drugi raz
-Nie, nienawidzę cię jesteś kłamcą nie chcę cie znać rozumiesz zniknij z mojego życia -nagle Selena zeszła ze skał i podeszła do mnie kiedy chiała coś powiedzieć zemdlała i upadła, złapałem ją i położyłem na pisaku
-Pomocy kurwa pomocy-nagle podleciała do mnie jakaś babka, kiedy zobaczyła co się stało zadzwoniła po pogotowie
-Selena skarbie obudź się proszę-kurwa to moja wina gdybym nie pokłucił się z nią kurwa.
Po około dziesięciu minutach przyjechało pogotowie i zabrało Selene. Kiedy dotarliśmy do Szpitala lekarze zaczeli robić Sel mase badań a ja nic nie mogłem zrobić nic .
Minęły dwie , trzy godziny a z sali Seleny nikt nie wychodził, nagle wyszedł lekarz z plikiem kartek
-Pan Bieber-zapytał a ja od razu wstałem z krzesła
-Tak to ja , co z Sel
-Mam dwoe wiadomości dobrą i prawdo podobnie bardzo dobrą
-Niech pan powie
-Ok więc dobra jest taka że pani Gomez powinna obudzić się za jakiś czas a ta bardziej dobra to -lekarz popatrzył na kartę Seleny i na mnie
-No niech pan kurwa powie
-A więc Pani Gomez jest w Ciąży -Coo kurwa Selena w ciąży ale jak to kurwa nie że się nie cieszę ale jesteśmy młodzi i kurwa będę ojcem lecz co za tym idzie będę musiał zapewnić im bezpieczeństwo przed wrogami
-Boże nie wiem co powiedzież moge do niej wejśać
-Oczywiście
------------------------------------------------------
Selena w Ciąży ciekawe co ona na to;)
Chciałam podziękować za to że czytacie i komentujecie.
Jeszcze 15 rozdziałów i zaczynamy 2 część jeszcze nie mam na nią pomysłów ale będę ją pisać na tym blogu
Do NN
Kiedy weszliśmy do naszego pokoju
-Justin Boże nie wiem co powiedzieć
-Nic nie mów tylko mnie pocałuj-dziewczyna nic nie powiedziała tylko wpiła mi się w usta, objąłem ją w tali sunąc rękami w dół, złapałem dziewczyne za uda,a ona oplotła mnie nogami.
Zacząłem iść w stronę łóżka kładąc dziewczynę na nim a sam zawisłem nad nią , zacząłem całować Sel po szyji, nagle poczułem jak dziewcyna lekko popchła mnie tak że opadłem na miejsce obok
-Przepraszam kochanie ale nie chcę sexu teraz
-Spokojnie kochanie poprostu tak na mnie działasz
-Może pójdziemy na plaże -zaproponowała Selena
-Dobry pomysł idź się przebrać dobrze
-ok a zapomniała bym Kocham Cię -powiedziała dając mi buziaka
-Ja Ciebie też maleńka-dziewczyna tylko zahichotała i udała się do walizki, wybrała bikini i udała się do łazienki.
Ja w tym samym czasie wyjąłem z walizki białe bokserki i kąpielówki kąpielówki
Kiedy już byłem ubrany z łazienki wyszła Selena Selena
Na jej widok poczułem że mój kumpel Jerry się budzi szybko pomyślałem o czymś ochydnym.
-Wow moja dziewczyna ma takie ciało nie wiedziałem
-Zboczeniec chodź już -wyszliśmy z pokoju i udaliśmy się w stronę windy
Kiedy winda się już zamykała ktoś wsiadł była to Katy na jej widok moje serce jak by przestało bić nie kocham jej już zraniła mnie myślałem że nie żyje
-Oo hej Jus i witaj ee przepraszam nie pamiętam twojego imienia -zwruciła się do Sel
-I nie musisz pamiętać spiepszaj z mojego życia dla mnie możesz dalej nie żyć
-Justin spokojnie chyba nie chcesz żeby twoja panienka dowiedziała się czegoś więcej o nas -wariatka dokładnie wiem że mówiła o dziecku ale jeśli ona żyje to co z moim dzieckiem czy ono żyje tysiące myśli mam teraz w głowie
-Zamknij się suko to co było między nami skończyło się z dniem kiedy umarłaś i daj mi i Selenie spokój-
Nagle winda się zatrzymała a ja złapałem Selene za rękę i udałem sił w stonę plaży.
Kiedy tam dotarliśmy w ciszy rozłożyłem koc i usiedliśmy na nim a Selena oparła się o moje ramię
-Justin-nagle wyrwał.mnie głos Seleny z zamyśleń
-Tak skarbie-zapytałem głaskając ją po głowie
-Kim była ta dziewczyna i o czym ona mówiła
-Nie ważne to zwykła suka nie chce o niej rozmawiać
-Justin proszę nie miej przedemną tajemnic
-Nie mam ale to sprawa między mną a Katy
-Aha rozumiem to jest ta Katy którą dalej kochasz a mnie prubujesz słyszałam twoją rozmowe
-Kochanie to nie tak nie czuje już nic do Katy
-Nie kłam nie nawidzę cię -dziewczyna wstała i udała się w stronę skał szybko ruszyłem za nią.
Kiedy ruszyłem za Seleną ona siedziała na skałach dość wysoko, bałem się o nię skały nie są bezpieczne
-Selena zejdź i porozmawiajmy
-O czym że próbowałeś mnie pokochać na siłe że dalej kochasz tą kobietę wiesz co może poinnam wyjechać i skończyć to wszystko-nagle dziewczyna zaczęła płakać
-Selena kocham Cię i nie chce cię stracić raz już straciłem nie potrafiłbym drugi raz
-Nie, nienawidzę cię jesteś kłamcą nie chcę cie znać rozumiesz zniknij z mojego życia -nagle Selena zeszła ze skał i podeszła do mnie kiedy chiała coś powiedzieć zemdlała i upadła, złapałem ją i położyłem na pisaku
-Pomocy kurwa pomocy-nagle podleciała do mnie jakaś babka, kiedy zobaczyła co się stało zadzwoniła po pogotowie
-Selena skarbie obudź się proszę-kurwa to moja wina gdybym nie pokłucił się z nią kurwa.
Po około dziesięciu minutach przyjechało pogotowie i zabrało Selene. Kiedy dotarliśmy do Szpitala lekarze zaczeli robić Sel mase badań a ja nic nie mogłem zrobić nic .
Minęły dwie , trzy godziny a z sali Seleny nikt nie wychodził, nagle wyszedł lekarz z plikiem kartek
-Pan Bieber-zapytał a ja od razu wstałem z krzesła
-Tak to ja , co z Sel
-Mam dwoe wiadomości dobrą i prawdo podobnie bardzo dobrą
-Niech pan powie
-Ok więc dobra jest taka że pani Gomez powinna obudzić się za jakiś czas a ta bardziej dobra to -lekarz popatrzył na kartę Seleny i na mnie
-No niech pan kurwa powie
-A więc Pani Gomez jest w Ciąży -Coo kurwa Selena w ciąży ale jak to kurwa nie że się nie cieszę ale jesteśmy młodzi i kurwa będę ojcem lecz co za tym idzie będę musiał zapewnić im bezpieczeństwo przed wrogami
-Boże nie wiem co powiedzież moge do niej wejśać
-Oczywiście
------------------------------------------------------
Selena w Ciąży ciekawe co ona na to;)
Chciałam podziękować za to że czytacie i komentujecie.
Jeszcze 15 rozdziałów i zaczynamy 2 część jeszcze nie mam na nią pomysłów ale będę ją pisać na tym blogu
Do NN
Subskrybuj:
Posty (Atom)

