piątek, 3 października 2014

Zawieszam!!

Wiem nie jest to dobra wiadomość ale zawieszam bloga. Nie wiem czyvwarto dalej pisać narazie robie przerwe wiem że zostało pare rozdziałów do końca ale nikt już chyba tego nie czyta wyświetleń jest ponad 14 tyś a komentarzy pod rozdziałami może dwa, nie wiem kiedy wróce może za miesiąc może dłużej ale wątpie że ktoś będzie to czytać
PRZEPRASZAM JESZCZE RAZ :(

sobota, 27 września 2014

ROZDZIAŁ DWUDZIESTY TRECI


~~~~~~~~Justin's Pov~~~~~~~~
 Jechałam w stronę lotniska musiałem zapewnić bezpieczeństwo Selenie i dziecku.
Kiedy dojechałej na lotnisko z bagażnika zabrałem walizkę i wszedłem na lotnisko samolot miałem za 15 minut więc musze poczekać.
Usiadłem na ławce przy swoim  wejściu z kieszeni wyciągłem telefon i włączyłem galerie zdjęć ogładałem zdjęcia mojego synka Mike jest taki słodki musze ich odzyskać nawet jak bym miał zabić cały gang Emmy.
Kiedy podążałem na odprawe mój telefon zadzwonił na wyświetlaczu zobaczyłem ''Selena'' odrzuciłem połączenie. Kiedy dziewczyna zadzwoniła już czwarty raz odebrałem i usłyszałem jej spanikowany głos.
-Halo-powiedziałem obojętnie
-Justin oni chcą zabrać Mika
-Sel co?kto chce go zabrać
-nie nie wiem są pod moim domem prosze przyjedź Justi nie wiem co robić
-Spokojnie za piętnaście minut będę-rozłączyłem się i szybko zabrałem waliskę
Złapałem taxówkę i ruszułem w stronę domu Seleny, kiedy podjechałem pod jej dom koło bramy było czarne sportowe, od razu poznałem je szybko wysiadłem z taxówki, taksówkarz podał mi waliskę a ja szybko udałem się w stronę domu ukochanej , zapukałem a już  po chwiki zobaczyłem Selene z naszym synkiem, który płakał
-Justin proszę zrób coś proszę -powiedziała dziewczyna kiedy weszliśmy do salonu
-Daj mi go-Selena podała mi Mika a ja zacząłem uspokajać synka-cii skarbie tatuś jest z tobą -pocałowałem synka w czółko a on się uśmiechnął jak na miesięczne dziecko jest kochanny
-Selena powiec co się stało-zapytałem a ona tylko wstała zabrała odemnie Mika i włożyła go do łóżeczka znajdujżcego się w salonie
-kiedy usypiałam małego ktoś zadzwonił do drzwi zabrałam mika na ręce i poszłam otworzyć, kiedy otworzyłam zobaczyłam tam trzech męrzczyzn owiedzieli że jak nie powiem im gdzie wyjechałeś to zabiją mnie i małego Justin ja się tak boje i Mika
-Ciii chodź do mnie skarbie-przytuliłem ukochaną w swoich ramionach i próbowałem ją uspokoić, lecz na marne dziewczyna wciąż płakała teraz wiem że nie ani ona ani mój syn nie mogą dłużej tu zostać
-Selena spakój siebie i małego jutro wyjerzdżamy stąd
-Justi ja nie moge mam tu znajomych jak ty to sobie wyobrażasz co mam tu wszystko zostawić i wyjechać gdzie
-Selena musisz obiecałem was chronić
-Miałeś wyjechać tak ja i Mike mieliśmy być bezpieczni
-Posłuchaj idz na góre i spakuj siebie i naszego synka proszę nie zostawie was zbyt mocno  was kocham.
-Ale Justin
-Cii idz już rano wyjedźdzamy
Selena szybko poszła spakować małego i siebie
A ja w tym czasie zabukowałem dla nas bilety na hawaje mam tam wille tam nas nie znajdą.

Selena właśnie bierze prysznic a ja leże bawiąc się z małym jest taki piękny okłamałem selene mówiąc że wyjedzam do Arizony od razu gdy ona urodziła ale musiałem.coś załawić.
Kiedy leżałem z moją księżniczką w łózku patrząc na siebie zrozumiałem że jest ona dla mnie wszystkim
-Justin słuchasz mnie
-Przepraszam zamyśliłem się
-Pytałam czy pójdzoszz po małego
-Co po co przeciesz śpi w swoim pokoju
-boje się o niego proszę  idz po mojego skarba
-Dobrze ale ja też jestem twoim skarbem
-Jezteś kochanie
Szybko wstałem z łóżka i udałem się w do pokoju małego spał smacznie, kiedy miałem podnueść małego z łóżeczka moja komurka zawibrowała w moich dresach wyjąłem ją wiadomość od niznanego odczytaćem wiadomość
OD NIEZNANY
Jutro 12:00pm stary magazyn za miastem inaczej twoja rodzinka zapłaci życiem
Zablokowałem telefon i zabrałem syna do sypialni dałem go Selenie, po chwili oboje z małym spali a ja patrzyłem na nich i cieszyłem się  że ich mam, próbowałem zasnąc lecz nie mogłem bałem się że ucieczka się nie powiedzie. Z tą myślą zasnąłem obejmując Selene i Mika.

-----------------------------------------------------------
Hej oto nowy rozdział sorka że tak późno ale jestem chora i tak nie sieiedze na necie ale dodałam rozdział

Jeszcze 12 rozdziałów i koniec 1 części ale nwm kiedy zaczne pisać 2 część

A teraz miłego czytania i komentujcie Do NN

piątek, 5 września 2014

ROZDZIAŁ DWUDZIESTY DRUGI


~~~~~~~~~Selena's Pov~~~~~~~~~~
Właśnie jesteśmy z Jusem na plaży cztery dni temu wyszłam ze szpitala Jutro jest Sylwester to będzoe mój pierwszy bez taty, na wspomnienie jego zrobiło mi się smutno polocja dalej szuka jego mordercy ale nie maja zadnego śladu.


Kiedy tak rozmyślałam Justin zdążył mnie podnieść z piasku i szedł w stronę oceanu
-Justin zgłupiałeś puść mnie
-Oj skarbie nie wiesz co mwisz-powirdział stając koło brzegu
Nadal trzymając mnie Justin uśmiechnął się
-I co się śmiejesz puszczaj mnie uprzedzam jestem w ciąży z twoim dzieckiem
-No dobra masz mnie ale i tak cię kocham
-Ja ciebie też-Justin postawił mnie na piasku i złączył nasze palce
-Gdzie idziemy -zapytałam kiedy Jus gdzieś mnie prowadził
-do hotelu zabieram cię na kolację mam dla Ciebie niespodziankę mam nadzieje że ci się podoba
-Mam się bać-zapytałam patrząc na Jusa a on na mnie
-Chodz skarbie

Kiedy doszliśmy do hotelu udaliśmy się w stronę windy, kiedy weszliśmy do niej Justin objął mnie i pocałował w głowe a ręce ułożył na brzuchu
-Skarbie jak myślisz co nam się urodzi
-chłopiec-powiedziałam z uśmiechem
-A ja córkę córeczke tatusia-szatyn zaśmiał się a ja lekko uderzyłam go w żebra
-Ał bolało
-Miało-wyszliśmy z windy i udaliśmy się do pokoju.

Kiedy weszliśmy do pokoju ja od razu udałam się do waliski i wybrałam sukienke
Zapewne za pare miesięcy będę marzyć o tych sukienkach ale nie reraz, wybrałam jeszcze nieliznę i udałam się do łazienki

Kiedy wyszłam z łazienki przed moimi oczami ukazał się mój narzeczony w garniturze z czerwonym krawarem
-Ale mam sexi narzeczonego -zachichotałam po cichu, ale Jus i tak usłyszał
-Nawzajen kotku
-idziemy chce zobaczyć twoja niespodziankę
-Ok chodźmy-udaliśmy się w stronę wyjścia.

Wsiedliśmy do taksówki i udaliśmy się w nieznaną mi stronę.
Kiedy dojechałam pod restaurację wysiedliśmy z niej i udaliśmy się w ciszy do środka
-Mamy rezerwację na nazwisko Bieber stolik cztero osobowy-powoedział Justin a kelner poprowadził nas w stronę stlika co mnie dziwiło cztero osobowy co on knuje
-Oto państwa stolik zaraz kelner poda kartę dań-kelner odszedł a ja stałam jak słup, byłam cała sparaliżowana jak on mugl ich zaprosić to miał być nasz wypad
-Co ona tu robi-powiedziałam wskazując na kobiete przed nami
-Selena proszę cię porozmawiajmy
-Nie!nie chce cie znać nagle się pojawiasz i co chcesz żebym była szczęśliwa bo moja kochana mamusia żyje, jesteś chora nie chce cię znać-cała restauracja patrzyła się na nas ale ja miałam to w dupie
-Kochanie uspokuj się pamiętasz nie możesz się denerwować
-Zamknij się!! Specjalnie to zrobiłeś jesteś taka sama jak oni-wskazałam na matkł i Marcusa niby mojego brata
-Selena proszę Cię-powiedział Justin a ja nic
-Nie nie chce z nią rozmawiać zabierz mnie do Hotelu chyba że chcesz nigdy nie zobaczyć swojego dziecka -zagroziłam szatynowi a on nic nie woedział ci zrobić, nagle Jusyin wstał...
------------------------------------------------------------
Hejka ale się dzieje,postanowiłam że będe dodawać rozdziały co sobote .
Czytacie =komentujcie
Do NN

niedziela, 31 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ DWUDZIESTY PIERWSZY

~~~~~~~~~~~Justin's  Pov~~~~~~~~


Selena obudziła się po czterech godzinach lekarze powiedzieli jej o ciąży , a ona ucieszyła się  lecz kiedy chciałem z nią porozmawiać ona powiedziała żebym ją zostawił w spokoju że wyjeżdża z Nowego Jorku do kuzynki nawet nie powiedziała gdzie . teraz lekarze robią jej badania chce z nią porozmawiać nie pozwolę jej wyjechać jeszcze teraz gdy jest w ciąży z moim dzieckiem nie ma prawa odebrać mi wlasnego dziecka. Kiedy lekarz powiedział że mogę wejść do Seleny kiwnąłem tylko głową i udałem się w stronę sali mojeho anioła. Wszedłem do środka a ona nawet nie popatrzyła się na mnie.

~~~~~~~~~~Selen's Pov~~~~~~

Kiedy dowoedziałam się o ciąży byłam zła jak on mi mógł zrobić głupia ale kiedy lekarka zrobiła mi USG i zobaczyłam mojego skarba ucieszyłam się do tej pory nie mogę uwieżyć że taka mała istota żyję we mnie, chciała bym stworzyć z Justinem rodzinę dla mojego ups naszego Dziecka.


Z rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk otwieranych drzwi, nie odwracałam głowy w tamtą stronę ponieważ wiedziałam że to on chłopak ktorego kocham.
-Sel możemy pogadać prosze
-O czym o tym że koszasz tamta dziewczyne a nie mnie
-Selena kocham Cię już dawno to wiem a co do niej to nie nawidzę jej myślałem że nie żyje chce ci.to wszystko wyjaśnić
-To słucham-powiedziałam i usiadłam lepiej na łóżku szpitalnym co nie powiem nie było wygodne


-Ok Katy to moja pierwsza miłość kochałem.ją i wogule kiedy dowiedziała się że jestem w gangu kazała mi wybierać po jakimś czasie ucichła ta sprawa lecz jakieś sześć miesięcy później powiedziała że jest w ciąży nie powiem byłem zły bo miałem zaledwie siedemnaście lat ale i tak zakceptowałem że będę ojcem, po jakiś czterech dniach Katy nie odpowiadała na sms dzwoniłem nic w końcu dostałem wiadomość od Conora szefa innej mafi że mają Katy byłem wściekły pojechałem do jego magazynu jego ludzie mnie zaskoczyli związali i na moich oczach ten sukinsyn zabił ją i dziecko ale nie wiem jak ona przeżyła to tyle wiem że teraz chces bym odszedł bo boisz się o nasze maleństwo-położył dłoń na moim brzuchu a do mnie dotarło że nie mogę zabrać dziecku ojca jeśli Jus nas kocha zapewni nam bezpieczeństwo
-Justin chce byś został nie chce by nasze dziecko wychowywało się bez Ciebie Kocham Cie
-Sel tak się cieszę też cie kocham i to najmocniej na świecie -kiedy już chciałam go pocałować do sali wszedć lekarz
-Witam pani Gomez jak się pani czuję
-Dobrze a panie doktorze kiedy będę mogła wyjść
-Właśnie wipis będzie fotowy za 15 minut , tylko proszę o siebie dbać i nie przemęczać i stresować to nie zdrowe dla dziecka dobrze ja już pójdę do zobaczenia
-Dziękuję i do widzenia


Kiedy wróciliśmy do hotelu Justin kazał mi iść ubrać się sexownie, szybko pobiegłam do walizki i wybrałam zestaw
sukienkę
Szybko zrobiłam toalete i ubrałam sykienkę

Tak jak kazał Justin zeszłam na dół do holu lecz po chłopaku ani śladu w pewnym momęcie podszedł do mnie chłopak i powiedział że zawiezie mnie do Pan Biebera i dał mi kartkę

''Kochanie czas na moją wielką niespodziankę jedź z Alejandro''


Kiedy dojechałam na plaże byłam zdziwiona troche nagle zobaczyłam Justina przed sobą z bukietem róż.
-Witaj słońce gotowa
-Yy tak chyba tak
-Chodź-powiedział i ruszyliśmy kiedy już byliśmy prawie na miejscu Jus zasłonił mi oczy i zaczął prowadzić w kierunku nie znanym mi.

-Ok jesteśmy na miejscu
-Boże Justin co to za okazja-zapytałam a chłopak tylko złapał moje ręce i uklęknął
-Kochanie wiem że pare razy cie zawiodłem ale związek buduje się na upadkach i zlotach ale zawsze będę cie kochać nie ważne czy bedziesz brzydka czy gruba dla mnie będziesz zawsze moją księżniczką więc chce byś mi odpowiedziała na pytanie-nagle wyjął. Z kieszeni czerwone pudełko i otwożył a w nim ujżałem przepiękny pierścionek-Selena czy uszczęśliwisz mnie i zostaniesz moją ukochaną żoną-boże on o to zapytał nie nie mogłam wydusić z siebie nic kocham go ale boję się małużeństwa
-Tak Justin wyjdę za ciebie -chłopak wsunął na mój palec pierścionek i wstał okręcając mnie wokuł własnej osi.

------------------------------------------------------------------
Hejo dodaje nowy rozdział ;) cieszycie się pisałam ten rozdział przez cały tydzień co chwile usuwałam jakieś wontki heh
Od 1.09.2014 rozdziały będą dodawane co tydzień ze względu na szlołe
A tak wogule nie chce mi się wracać a wam ?
Do NN

środa, 27 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ DWUDZIESTY

~~~~~~Justin's Pov ~~~~~~
Kiedy weszliśmy do naszego pokoju
-Justin Boże nie wiem co powiedzieć
-Nic nie mów tylko mnie pocałuj-dziewczyna nic nie powiedziała tylko wpiła mi się w usta, objąłem ją w tali sunąc rękami w dół, złapałem dziewczyne za uda,a ona oplotła mnie nogami.

Zacząłem iść w stronę łóżka kładąc dziewczynę na nim a sam zawisłem nad nią , zacząłem całować Sel po szyji, nagle poczułem jak dziewcyna lekko popchła mnie tak że opadłem na miejsce obok
-Przepraszam kochanie ale nie chcę sexu teraz
-Spokojnie kochanie poprostu tak na mnie działasz
-Może pójdziemy na plaże -zaproponowała Selena
-Dobry pomysł idź się przebrać dobrze
-ok a zapomniała bym Kocham Cię -powiedziała dając mi buziaka
-Ja Ciebie też maleńka-dziewczyna tylko zahichotała i udała się do walizki, wybrała bikini i udała się do łazienki.

Ja w tym samym czasie wyjąłem z walizki białe bokserki i kąpielówki kąpielówki
Kiedy już byłem ubrany z łazienki wyszła Selena Selena
Na jej widok poczułem że mój kumpel Jerry się budzi szybko pomyślałem o czymś ochydnym.
-Wow moja dziewczyna ma takie ciało nie wiedziałem
-Zboczeniec chodź już -wyszliśmy z pokoju i udaliśmy się w stronę windy


 Kiedy winda się już zamykała ktoś wsiadł była to Katy na jej widok moje serce jak by przestało bić nie kocham jej już zraniła mnie myślałem że nie żyje
-Oo hej Jus i witaj ee przepraszam nie pamiętam twojego imienia -zwruciła się do Sel
-I nie musisz pamiętać spiepszaj z mojego życia dla mnie możesz dalej nie żyć
-Justin spokojnie chyba nie chcesz żeby twoja panienka dowiedziała się czegoś więcej o nas -wariatka dokładnie wiem że mówiła o dziecku ale jeśli ona żyje to co z moim dzieckiem czy ono żyje tysiące myśli mam teraz w głowie
-Zamknij się suko to co było między nami skończyło się z dniem kiedy umarłaś i daj mi i Selenie spokój-


Nagle winda się zatrzymała a ja złapałem Selene za rękę i udałem sił w stonę plaży.
Kiedy tam dotarliśmy w ciszy rozłożyłem koc i usiedliśmy na nim a Selena oparła się o moje ramię
-Justin-nagle wyrwał.mnie głos Seleny z zamyśleń
-Tak skarbie-zapytałem głaskając ją po głowie
-Kim była ta dziewczyna i o czym ona mówiła
-Nie ważne to zwykła suka nie chce o niej rozmawiać
-Justin proszę nie miej przedemną tajemnic
-Nie mam ale to sprawa między mną a Katy
-Aha rozumiem to jest ta Katy którą dalej kochasz a mnie prubujesz słyszałam twoją rozmowe
-Kochanie to nie tak nie czuje już nic do Katy
-Nie kłam nie nawidzę cię -dziewczyna wstała i udała się w stronę skał szybko ruszyłem za nią.

Kiedy ruszyłem za Seleną ona siedziała na skałach dość wysoko, bałem się o nię skały nie są bezpieczne
-Selena zejdź i porozmawiajmy
-O czym że próbowałeś mnie pokochać na siłe że dalej kochasz tą kobietę wiesz co może poinnam wyjechać i skończyć to wszystko-nagle dziewczyna zaczęła płakać
-Selena kocham Cię i nie chce cię stracić raz już straciłem nie potrafiłbym drugi raz
-Nie, nienawidzę cię jesteś kłamcą nie chcę cie znać rozumiesz zniknij z mojego życia -nagle Selena zeszła ze skał i podeszła do mnie kiedy chiała coś powiedzieć zemdlała i upadła, złapałem ją i położyłem na pisaku
-Pomocy kurwa pomocy-nagle podleciała do mnie jakaś babka, kiedy zobaczyła co się stało zadzwoniła po pogotowie

-Selena skarbie obudź się proszę-kurwa to moja wina gdybym nie pokłucił się z nią kurwa.
Po około dziesięciu minutach przyjechało pogotowie i zabrało Selene. Kiedy dotarliśmy do Szpitala lekarze zaczeli robić Sel mase badań a ja nic nie mogłem zrobić nic .

Minęły dwie , trzy godziny a z sali Seleny nikt nie wychodził, nagle wyszedł lekarz z plikiem kartek
-Pan Bieber-zapytał a ja od razu wstałem z krzesła
-Tak to ja , co z Sel
-Mam dwoe wiadomości dobrą i prawdo podobnie bardzo dobrą
-Niech pan powie
-Ok więc dobra jest taka że pani Gomez powinna obudzić się za jakiś czas a ta bardziej dobra to -lekarz popatrzył na kartę Seleny i na mnie
-No niech pan kurwa powie
-A więc Pani Gomez jest w Ciąży -Coo kurwa Selena w ciąży ale jak to kurwa nie że się nie cieszę ale jesteśmy młodzi i kurwa będę ojcem lecz co za tym idzie będę musiał zapewnić im bezpieczeństwo przed wrogami
-Boże nie wiem co powiedzież moge do niej wejśać
-Oczywiście

------------------------------------------------------
Selena w Ciąży ciekawe co ona na to;)

Chciałam podziękować za to że czytacie i komentujecie.
Jeszcze 15 rozdziałów i zaczynamy 2 część jeszcze nie mam na nią pomysłów ale będę ją pisać na tym blogu
Do NN

wtorek, 26 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ DZIEWIĘTNASTY

Czytasz=komentuj
Każdy komentarz daję mi motywację +notatka pod rozdziałem



~~~~~~Selena's Pov~~~~~~

Kiedy Justin pojechał a ja byłam już spakowana postanowiłam wejsć na instagrama. Sięgłam po komórkę i włączyłam aplikację,chwilę przeglądałam zdjęcia innych osób,po chwili właczyłam aplikację by dodać zdjęcie

Podpisałam je '' I and my whole world'' klikłam gotowe i już po chwili miałam 300 polubień nawet nie wiedziałam że tyle pożna mieć ale cóż się dziwić Justin jest sexowny.


Kiedy przeglądałam TT i FB zadzwonił dzwonek do drzwi szybko zbiegłam a w nich zobaczyłam Justina, stał uśmiechnięty jak by ktoś dał mu wiadro cukierków.
-Gotowe -zapytał całując mnie w policzek
-Prawie   nie wiem co zrobić z Drew
-Możemy podrzucić go mojej koleżance lubie psy napewno się nim zajmie
- Niech będzie to ja pójde po jego wyrko i jedzenie
-Ok gdzie masz waliskę
-W pokoju


Kiedy szatyn poszedł po moje waliski ja ubrałam psa w smycz zabrałam jego jedzenie i legowisko i ruszyłam w stronę drzwi Justin już tam czekał
-wszystko masz
-yy Tak -powiedziałam zagląfając do torebki
-To chodźmy bo samolot odleci bez nas


Chwilę potem jechaliśmy do koleżanki Justina, włączyłam.radio z nudów i właśnie szła piosenka
https://m.youtube.com/watch?list=ALYL4kY05133rSD0hr4UboqIjXHTwRNslZ&v=O-zpOMYRi0w

Kiedy piosenka skończyła się Justin spojrzał w moją stronę
-Mam coś na twarzy-zapytałam zdziwiona
-Nie, co już nie mogę patrzeć na moją dziewczynę
-Przepraszam
-Nie przepraszaj misiu
-Misiu serio Justin-odwruciłam się i ubdawłałam obrażoną
-Oj nie obrżaj się kochanie proszę
Nic mu nie odpowiedziałam do puki nie dojrchaliśmy pod dom zapewnw dziewczyny która będzie zajmować się moim psem przez dwa tygodnie


Zapukaliśmy do drzwi a ja czymałam Drew na rękach,po chwili w progu staneła blondynka  blondynka
-Justi -zapiszczała i rzuciła mi się na szyję mało co go nie dusząc
-Hej Riri- powiedział mój chłopak lekko się uśmiechając-a to moja dzjewczyna Selena
-Hej miło cię poznać a Justin a co z Katy-mięśnie Justina napieły się a ja od razu przypomniałam sobie rozmowe Justina dwa dni temu nie nawidzę go za to

~~~~~~ flashback~~~~~~
Obudziłam się koło jedenstej w pokoju Justina, odwruciłam się tak by by zobaczyć czy szatyn spi lecz jego tam nie było owinęłam się prześcieradłem i wyszłam z pokoju.
Schodząc po schodach usłyszałam rozmowe Justina wiem że nie powinam ale coś mnie ciekawiło od środka, zaczęłam się wsłuchiwać
-kurwa stary przestań pierdolić  policja nie wie kto zabił Conora nie mają ciała spaliliśmy -kiedy Justin wypowiedział ostatnie zdanie moje serce stanęło czylibtibprawda że on zabija kiedy mi to mówił nie dowierzałam ale teraz Boże 
-Tak stary rozumiem.... Tak kocham ją ale jej już nie ma ..... Tak Selena kocham ją  lecz nie tak jak Katy zrozum pokocham Sel ale narazie nie potrafie -nie szybko uciekłam do sypialni i zaczęłam płakać.
 ~~~~~~The End~~~~~~

Pewnie zastanawiacie się czemu teraz z nim jestem sama nie wiem on nie kocha mnie tak jak ja jego to okropne .

Nim się obejrzałam siedzieliśmy w samochodzie jadąc na lotnisko nawet nie wiem gdzie, po trzydziestu minutach dojechaliśmy na lotnisko zabraliśmy nasze bagaże, Justin spótł nasze palce i udaliśmy na odorawe.


Chwilę później siedzieliśmy w samolocie lecąc już,popatrzyłam na Justina a on na mnie, tak jak by już nigdy miał mnie nie zobaczyć ale kto wie wszystko może się sdarzyć
-Justin gdzie lecimy
-Nie odpuścisz -chłopak zaśmiał się
-Nie
-Ok więc lecimy na Hawaje
-Coo!!-krzyknęłam na cały samolot
-Jedziemy na hawaje skarbie
-Boże Justin jesteś najlepszy Kocham Cie -powiedziałam i byłam cikawa czy on odpowie tym samym
-wiem skarbie i wiesz co mam dla Ciebie jeszcze jedną niespodziankę ale ona musi poczekać -nie odpowiedział coraz bardziej myślę że on nic do mnie nie czuje że się mną zabawi i rzuci jak szmacianą lalką.

Reszte lotu spałam obudziłam się dopiero kiedy londowaliśmy.
Razemz Justinem udaliśmy się po nasze bagaże i ruszyliśmy w stronę wyjęcia, wsiedliśmy do taxówki która zawiozła nas do hotelu podczas drogi podziwiałam pięke krajobrazy
-Justin tu jest
-Cudownie niesamowicie -dokoňczył za mnie
-Jesteś niesamowity
-Ale za to mnie kochasz
-Tak i nie przestane -pocałowałam.go w usta a on tylko pogłębił pocaunek

Kiedy dojechaliśmy do hotelu zaparło mi dech w piersi on wydał chyba miliony na taki hotel
-Justin ile zapłaciłeś za ten hotel jest cudny
-Cieszę że ci się podoba ,ale nie powiem ile kasy wydałem byłbym chyba kurwa głupi
-Obrażam się
-Skarbie no nie fochaj się i chodźmy


Kiedy Justin załatwiał formalnośći ja podziwiałam hol hotelu
Kiedy nagle na kogoś wpadłam
-Boże strasznie przepraszam panią
-Nic się nie stało też powinam wiedzieć jak chodzę -powiedziała dziewczyna
-Kochanie mam klucze -nagle koło nas znalalazł się Justin z kluczem i naszymi waliskami
-Justin-zapytała dziewczyna, ale zaraz skąd ona zna Justina -co ty tu robisz przeciesz ty- powiedział Justin a ja stałam jak głupia
-Justin to nie jest dobre miejsce na tego typu rozmowe
-KATY przez dwa lata myślałem że nie żyjesz przecierz Conor zabił cię na moich oczach -więc to była Katy
-Justin przepraszam ale
-W dupę wsadź sobie swoje przepraszam Selen idziemy-Bez żadnego sprzeciwu ruszyłam za ukochanym do naszego pokoju, jedna rzecz nie dawała mi spokoju kto to Conor i o co w tym chodzi.

----------------------------------------------------------
Omg Katy żyję a Justin nie jest pewny co do uczuć do Sel co myślicie o tym??

Dodaje NN rozdział mam nadzieję że ktoś jeszcze to czyta.
Za tydzień szkoła i nwm jak będzie z rozdziałami czy zrobić tak że rozdziały będą ciut dłusze lecz będę dodawać je tak jak na drugim blogu że co tydzień czy chcecie krótkie lecz rzadko piszcie w komentarzach nie chce zawieszać bloga bo widzę dużo pozytywnych kom i dziękuje za nie i za ponad 9 tyś wyświetleń.

czwartek, 21 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ OSIEMNASTY


~~~~~~Selena's Pov~~~~~~
Obudziło mnie słońce które wpadało przez nie zasłonięte okno do sypialni. Kiedy chciałam się podnieść coś a raczej ktoś  umorzliwiał mi to obejmując mnie, po chwili przypomniałam sobie ostatnią noc z Justinem, kiedy udało mi się wydostać z objęć chwłopaka, szybko iwinęłam się prześcieradłem i weszłam di garderoby wyvrałam z tamtąd
 uvrałam i udałam się do łazięki, kiedy wzięłam prysznic skapłam.się że nie zabrałam bielizny z sypialni, kiedy tam.weszłam zabrałam bieliznę gdy miałam wchidzić do łazięki usłyszałam głos Justina
-Hej skarbie -popatrzyłam w tamtą stronę i uśmuechnęłam się
-Hej kotku
-Chodź do mnie
-Justin jestem w samym ręczniku pójdę się ubrać
-No chodz widziałem cie nago czegi się wstydzisz-na samą myśl że widział mnie na go zaruminiłam się, położyłam bieliznę na komidzie i udałam się w stronę chłopaka
-Połóż się -szybko wykonałam jego polecenie -Poobała ci się ostatnia nic
-Yep dziękuję było niesamowicie -cmoknęłam chłopaka w usta a on złapał mnie za biodra i posadził tak że siedziałam na nim okrakiem a mój ręcznik lekko podwinął  tak że teraz moja strefa intymna była widoczna dla moje chłopaka
-Mmm takie widoki z samego rana -powiedział Justin kładąc rękę na moją strefę intymną lekko ją masując-co ty na to żebyśmy dziś wyhechali na wakację
-ok a gdzie-zapytałam
-Aaa to nuespodzianka
-Justin nie lubie niespodzianek
-Tą pokochasz skarbie idz się ubrać już bo kusisz bym ściągnął z Ciebie ten ręcznik-szybko wstałam z chłopaka zabrałam bieliznę i udałam się do łazięki, ubrana już w ubrania wyszłam z łazinki do sypialni i zobaczyłam tam szatyna ubranego już, rozmawiała on przez telefon
-Dzięki stary-takk takk będziemy -2 tygodnie -ok pa
-Kochanie muszę iść się pakować tobie też radziłbym mamy dwie godzinki
-Coo!! Justin jak ja mam się spakować w dwie godziny
-Kochanie dasz rade a teraz pa będę za dwie godziny.
Kiedy szatyn wyszedł weszłam do garderoby i zaczęłam pakować ubrania i kosmetyki

-----------------------------------------------------
Hej przepraszam za takie opuźnienie lecz z moim internetem się coś dzieje a teraz mam okazje dodac rozdział bo jestem u kolezanki oviecuje nn lepszy caluski

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ SIEDEMNASTY


Treść +18 czytasz na własną odpowiedzialność ;)


~~~~~~Selena'a Pov~~~~~~

Następnego dnia obudziłam się o 11:30 w sumie długo spałam, nie mogłam do siebie dojść po tym czego się dowoedziałam przeciesz Marco wyglądał jak by miał dwadzieścia lat a ja mam osiemnaście coś tu nie gra lecz narazie chce ochłonąc to dla mnie za dużo za trzy dni są moje urodziny mam nadzieje że Stella będzie mogła się wurwać z domu na noc do mnie , a propo niej rodzice dali jej szlaban oni nie popierają związków z gangsterami a ona związała się z Olivierem kolega Jusa , shit musze do niego zadzwonić, szybko zabrałam telefon z biurka i wybrałam numer szatyna po dwuch sygnałach usłyszałam jego głps
-Halo
-Yy hej Justin możemy się sotkać?-zapytałam , chłlopak przez chwilę nic nie mówił
-jasne będę za godzinę
-Ok pa
-Nara-powiedział ale czułam że jest zły na mnie o to co się stało

~~~~Godzinę Późnien~~~~
Kiedy usłyszałam dzwomek do drzwi wiedziałam że to Justin, szybko otworzyłam drzwi a w nich zobaczyłam http://uk.eonline.com/eol_images/Entire_Site/2014022/rs_600x600-140122090520-600.justin-bieber-cuba-cigar-012214.jpg
-Hej skarbie-powiedział wchodzaąc włąb domu
-Hej
-Więc po co mnie tu ściągłaś-zapytał szatyn, wygodnie siadając na kanapie
-Chciałam cię przeprosić nie wiem co we mnie wstąpiło
-Wiem skarbie też bym się tak zachował jak bym się dowiedział że moja mama miała romans i mam brata
-Wiem ale narazie nie chcę rozmawiać z Marco
-Oczywiście mam pomysł pojedzmy na wcześniejsze wakację co ty na to
-Justin jak ty to sobie wyobrażasz za dwa trzy dni jest wigilia powinieneś spędzić je z rodziną-kiedy powiedziałam słowo Rodzina Justin zacisnął ręce w pięść a jego mięśnie się spieły-Justin powiedziałam coś nie tak
-Nie tylko moja mama nie chce mieć ze mną nić wspólnego nie chce bym dał zły przykład rodzeństwu-u nie wiedziałam że Justin ma jakiekolwiek rodzeństwo
-Yy nie wiedziałam że masz rodzeństwo
-To teraz wiesz i prosze wyjedzmy razem na wakację proszę przyda nam się odpoczniemy tylko ty i ja oboje-szatyn popatrzył na mnie z miną mówiącą ''proszę złotko''
W sumie czemu nie odpoczełibyśmy a po powrocie zrobie wszystko by jego reakcje z rodziną naprawić Justin nie jest złym na prawd człowiekiem
Jest tylko zagubiony
-Selena
-Tak
-Pojedziesz ze mną
-Yy tak pojedę kochanie ale na ile
-Na całe dwa tygodnie tylko my oboje
-Tak
-Kocham Cię Selena
-Ja Ciebie bardziej kocham Justin
-Nie bo ja
-Ja
-Ja
-Oboje -oboje wybuchliśmy śmiechem a ja usiadłam na nim.okrakiem , nagle chłopak wpił się w moje usta jak pijawka, ja od razu odwzajemniłam pocaunek, kiedy poczułam język chłopaka który prosi o wejście zaczęłam się droczyć lecz Justin zjechał na moje pośladki letko je ściskając a z moich ust wydobył się letki jęk chłopak wykorzystał okazję i wsunął mi język do ust ,nasze języki zaczęły współgrać, Justin zaczął wkładać swoje dłonie pod moją bluzkę a już po chwili poczułam jak chłopak ściska moje piersi, Justin wysunął swoje dłonie i szybkim ruchem pozbył się mojej bluzki, jeśli zapytalibuście mnie teraz czy woem do czego zmierzami powiedziała bym że tak i jestem pewna że chce go tu i teraz.
Kiedy ściągłam kosulkę Jusa chłopak przestał całować moją szyję i przybliżył się do mojego ucha i wyszeprltał
-Chodźmy do sypialni
Ja tylko przytaknęłam głową, owinęłam nogi wokuł tułowoa chłopaka a on zacząłkierować się w stronę sypialni, ja przez cały ten czas obdarowywałam Justina milionem pocaunków, nagle Justin letko rzucił mnie na lóżko i sam zawisł nademną zaczął całować moją szyję, obojczyk i kiedy dotarł do dekoldu zaczął ssać moje piersi , kiedy skapłam się co przeszkadza chłopakowi letko podniosłam plecy a szatyn jednym szybkim ruchem odpiął mój czarny koronkowy stanik i rzucił w kąt
-Jesteś piękna i tylko moja-powiedział Justin a ja złapałam za jego nieśmiertelnik i przybliżyłam go tak że nasze twarze dzieliły milimetry
-A ty mój i chce być tylko z tobą jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało-pocałowałam chłopaka w usta, w oewnym momęcie obruciłam nas tak że teraz ja górowałam, przejechałam paznokciami po jego gołej klacie czułam jak jego ciało drży pod wpływem mojego dotyku nie dziwie mu się kiedy on mnie dotyka czuję to samo, nagle ssunęłam się na jego kolana i zaczęłam odpinać jego pasek i odpinać jego spodnie zeszłam z kolan szatyna i szybko zdjęłam jego spodnie, był teraz w samych bokserkach a ja majtkach.
-Napewno tego chcesz
-Tak chce -powiedziałam całując go
-Napewno możemy zaczekać
-Justin na 100% jestem pewna że chce to zrobić właśnie z tobą a wiesz że nie jestem dziewicą kocham Cię-chłopak już nic nie odpowiedział tylko obrucił nas tak że teraz on górował, Justin popatrzył w moje oczy a ja przygryzłam wargę
-Nie rób tak -powiedział chłopak wsówając rękę w moje majtki
-Yy czyli jak tak -i znowu to zrobiłam a on zacisnął rękę na mojej łechtacze , w pewnym momęcie poczułam jak Justin wkłada jeden ze swoich palców w moją dziurkę z danej mi przez Jusa przyjemności wyguęłam plecy w łuk, w pewnym momęcie nie wiem sama co we mnie wstąpiło szybkim ruhem zdjęłam z chłopaka bokserki a on patrzył tylko na moje poczynania
-Chce byś to zrobił byś był we mnie za długo na to czekałam
-Jesteś nie wyrzyta sexualnie skarbie -powoedział chłopak i szybko zerwał ze mnie majtki i rzucił w kąt gdzie leżały jego bokserki
Chłopak rozszerzył moje nogi i powoli zacząl we mnie wchodzić, powoli zaczął się we mnie ruszać na początku czułam.letki ból lecz po chwili samą przyjemnoś
-Szybciej Justin
-tak skarbie krzycz kto cię piepszy chce byś jęczała moje imię, chłopak zaczął poruszać się we mnie szybciej, pieścił moje sutki, czułam że dochodzę po chwile doszłam a Justin zaraz po mnie obije zdyszani opadluśmy na łóżko splatającvswoje dłobie, popatrzyłam na Chłopaka a on na mnie, chilę patrzyliśmy na siebie
-Dziękuje -powoedziałam i cmokłam go w usta
-Wszystko dla Ciebie Kocham Cię
-Ja Ciebie też
I tak oboje zasneliśmy, nie wiem czy dobrze robię będąc z nim ale kocham go nawet heśli zabija ludzi.

----------------------------------------------------
Kurde pójdę siedzieć za tą scene +18 hahah a tak na serio to przepraszam że dodaje dziś ale tak wyszło wiem że jestem złą bloverką zawalam :(

Jutro dodam nowy na pewno lecz pod noc bo mam cały dzień zawalony i idę też do fryzjera ja będę robić ombre i czarne włosy boje się że będzie mi źle :)/
DO NN
Jeśli macie czas i ochotę proszę czytajcie noje nowe nowy rozdział pojawi się tam w sobotę
http://life-drema-crew.blogspot.com/?m=1

sobota, 16 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ SZESNASTY


~~~~~~Justin's Pov~~~~~~

I co teraz mam zrobić, mam jej powiedzieć że prawdo podobnie ma brata kurwa
-Justin pytałam o coś, po co ci moje włosy-zapytała Selena a ja stałem tam jak kołek
-Selena ja po prostu
-Ty co wytłumacz mi to
-Kurwa nie muszę ci się tłumaczycz -szybko schowałem jednego włosa do torebki foliowej i minąłem Selene, wiem że teraz będzie na mnie zła, ale wytłumaczejej to po badaniu
-Justin !-usłyszałem głos krzyczącej Seleny
-Kurwa Bieber stój gdzie idziesz
-Ide spać do gościnnego
-Ah tak teraz będziemy sięunikać świetnie ,ale wiesz co wychodzę wracam do siebie-nic nie odpowiedziałem tylko patrzyłem jak dzoewczyna ubiera kurtkę i buty nawet nie zauważyłem że miała na sobie swoje spodnie
-chyba nie myślisz że dam ci wyjść o-zobaczyłem na zegarek -czwartej rano samej
-to niedaleko a przebywać z tobą pod jednym dachem nie mam zamiaru, odezwij się jak będziesz chciał mi to wszystko wytłumaczyć pa-patrzyłem jak moja ukochana odchodzi kiedy zamknęła drzwi wkurwiłem się
-Kurwa kurwa kurwa -wykrzyczameł na cały dom
Wiem że nie moge jej nic powiedzieć , szybko wylręciłem numer do Marco
Jeden sygnał ,drugi,trzeci
-halo-powiedział zaspany chłopak
-Siema tu Bizzle mam próbkę włosa
-Ok dziś zaniesiemy moje i jej dna do laboratorium
-Jasne spotkajmy się o 10 w szpitalu na Madison 55/7 *
-Ok
-Pa
Szybko rozłączyłem się o ppszedłem troszkę się przespać.
~~~~~6 godzin później~~~~~
-Co jeśli jesteśmy rodzeństwem -spoko będzie zadowolona ona myśli że jedyna jej rodzina nie żyje a jak sie okaże że ma brata będzie szczęśliwa
-Pan Marco Jones -zapytała pielęgniarka wychodząca z gabinetu
-Tak to ja -odpowoedział Marco widziałem jak trzęsą mu się ręce
-Proszę to są wyniki -powiedziała i odeszła, Marco nie pewnie wyjął papier z koperty i wpatrywał się w wynik
-Mam siostre kurwa
-Stary super będziemy szwagrami
-Co chcesz oświadczyć się Sel-zapytał , i miał rację ale ja nie wiem kiedy narazie sam noe wiem na czym stoję z moją ukochaną
-Tak ale narazie nie
-Spoko możesz zawieść mnię do niej chce z nią pogadać
-Jasne chodźmy.

~~~~~~Selena's Pov~~~~~~
Obudziłam się jakąś godzinę temuzdążyłam się http://images.thehollywoodgossip.com/iu/t_full/v1383593635/selena-gomez-teen-vogue-pic.jpg
Nie mam zamiaru dziś nigdzie wychodzić nadal myślę po co Justinowi moje włosy.
Właśnie kończyłam swoje płatkie kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi, wstałam i podeszłam do drzwi w nich zobaczyłam Justina i jakiegoś chłopaka nigdy go nie widziałam w gangu dziwne
-Hej skarbie -powiedział mój chłopak
-Hej jeśli nie przyszedłeś mi wytłumaczyć tego co było pare godzin temu to możesz spierdalać
-Właśnie przeszedłem w tej sprawie a właściwie przyszliśmy -co przyszli co tu się dzieje
-Chodzmy do salonu-udaliśmy do salonu i usiedliśmy ja obok Jusa a nieznany mi chłopak na sofie obok
-Więc skarbie to jest Marco
-No i co z tego
-On
-Jeztem twoim bratem -powiedział Marco a ja wpatrywałam się w niego
-Że co ja jestem jedynaczką moja mama zmarła cztery lata temu nie mówiła że mam brata
-Posłuchaj twoja mama żyje znaczy nasza twój pjciec kazał jej wybierać albo wybiera mnie lub Ciebie twoja mama miała romans z moim taatą kiedy twój się dowiedział wściekł się pamietasz officera pepera
-Tak to on powiedział że moja mama nie żyje-powiedziałam ze łzami w oczych
-No właśnie to był mpj ojciec proszę jeśli pojedziesz ze mną do mojego domu zobaczysz swoją matkę
-Nie dajcie mi spokój wypierdalać z mojego domu nie chce tego słuchać
-Slena prosze jesteś moją siostrą
-Nie jestem twoją siostrą spierdalaj -wykrzyczałam i popatrzyłam jak chłopak idchodzi-ty tez
-Kochamie proszł cie
-Spadaj chce być sama
Kiedy byłam już  usiadł na kanapie i zaczęłam płakać...

------------------------------------------------------
Hej nowy rozdział yehh
Selena na brata omg
Trochę krótki wiem ale jakoś tak mam ostatnio sorka zapraszam na mojego deugiego bloga
http://life-drema-crew.blogspot.com/?m=1

piątek, 15 sierpnia 2014

nowy blog

Hej kochani oto link do mojego drugiego opowiadania zaczęłam pisać dziś narazie nie ma nowegovrozdziału ale piszę go jutro dodam. I nie martwcie się nie zapomnę o tym opowiadaniu dam radę więc zaglądnijcie.

Ps:jutro założe tt do nowego opowiadania

http://life-drema-crew.blogspot.o/?m=1