sobota, 20 grudnia 2014
Rozdział Czwarty Część ||
Selena's Pov
Kiedy wróciliśmy z Mikem do domu zdjęłam butki synkowi oraz sobie i zaprowadziłam go do kuchni, aby dać mu jedzenie.
-Kochanie na co masz ochotę-zapytałam synka lecz on nic nie odpowiedział tylko siedział wpatrując się w okno-Mike słyszysz -zapytałam z lekka ostrością w głosie
-Nie jeśtem glodny -patrzyłam jak chłopiec wstaje i wychodzi z kuchni. Nie wiem co mu jest, jest taki od spotkania z Justinem.
Szybko udałam się do pokoju synka i zobaczyłam go przytulonego do misia którego ma od Justina.
-Mike możemy porozmawiać
-Nie
-Synku powiec co się dzieje jestem twoją mamą muszę wiedzieć
-nie kofasz mnię mówiłaś to tacie -więc o to chodzi , przez pojawienie się Justina trace kontakt z synkiem
-Kochanie to nie tak kocham Cię i ciesze sięże cie mam rozumiesz jesteś czymś dobrym co mnie w życiu spotkało
-To dlacego nie mogł się widywać ztatusiemm- nie nawidzę Justina nie wiem po co pojawiał się w naszym życiu w moim życiu trzy lata temu
-Kochanie posłuchaj tatuś nie jsest dobry nie powinieneś się z nim widywac dobrze zrób to dla mamusi
-Dobrze -mam nadzieję że odciągnę małego od Biebera inaczej będę musiała go wywieść czego nie chce
-Ok a teraz pobaw się a ja pójdę zrobić ci kolację -wyszłam z pokoju syna i udałam się w stronę kuchni, wyjęłam potrzebne składniki na taco które mój syn uwielbiał musiał mieć to po swoim ojcu
~Memory~
-Jestem głodny -powiedział leżący na moich kolanach Justin
-Mmmm to na co mój książe ma ochotę-zapytałam z uśmiechem na ustach
-mm pomyślmy oprócz mojej księżniczki to na taco
-Księżniczka może być na deser a reraz rusz dupć i zrobimy to taco -szatyn wstał i wziął mnie na ręce -co ty robisz wariacie
-Mm niosę swoją wspaniałą księżniczke do kuchni
-Wariat z Ciebie -powiedziałam muskając jego usta smakowały tak wspaniale mogła bym całować je godzinami
-Ale twój kochanie i nigdy nie zostawie swojej królowej samej-powiedział i wpił się cule w moje usta .
~End~
Nie wiem kiedy łzy z moich oczu zaczęły lecieć. Justin złożył mi obietnice której nie dotrzymał nie powinien a teraz jest dla mnie nikim łączy na stylko nasz synek którego będę pilnować jak oka w głowie, pamiętam jaka ja i Justin byliśmy szczęśliwi kiedy zobaczyliśmy małego pierwszy raz na oczy
~Memory~
Po dwuch godzinach mój znaczy nasz mój i Justina http://baby-shower.pl/wp-content/uploads/2013/04/uszka.jpg synek przyszedł na świat
-Jest cudowny
-Jest tak piękny jak jego Mamusia-powiedział Justin uśmiechając się
-Jak chcesz dać mu na imie
-Ja to matka powinna dać imię swojemu dziecku
-Nie Justin ty wymyśl proszę zrób to dla niego jeśli nigdy woęcej ma cię nie widzieć
-Selena proszę nie chce was zostawiać
-Ale musisz
- Mike damy mu na imię Mike Bieber
-Bieber?-zapytał zdzwiona
-Tak Mike Bieber
-dobrze.
~end~
Byliśmy tacy szczęsliwi a teraz nasza mała rodzina się rozpadła jak porcelana. Przezemnie Mike będzie żył bez ojca . Chciała bym coś zrobić lecz nie wiem co chce jak najlepiej dla synka .
Szybko zabrałam telefon i zaczęłam pisać nową wiadomość , nie chciałam jejpisać lecz moje serce mówiło co innego
Do Justin:
Hej dam cie jedną jedyną szanse na poznanie naszego synka nie zmarnuj jej. Za 30 min w parku nie spóźnij się bo to jedyna szansa ~Sel
Kliknęłam wyślij . Chce zobaczyć czy można mu jeszcze ufać i chce by Mike był szczęsliwy szybko położyłam telefon na blacie i zabrałam twa tależe taco ze sobą.
Weszłam do pokoju synka. Kiedy zobaczył co mam w ręce zaczął energicznie podskakiwać
-Jedz szybko bo mam dla ciebie niespodziankę
-Jacę -zapytał maluch jedząc swoją potrawe
-zoataniesz na tydzień u taty zgoda jeśli tacie zależy na tobie to się zgodzi a teraz jedz skarbie
Kiedy Mike jadł dalej ja wyjęłam jego mała walizkę i zaczęłam pakować jego rzeczy. Kiedy był gotowa popatrzyłam na synka już ubranego.
-Widzę że zaczynasz mamusie wyręczać dobrze mój mały facecie
-Widziś mamusiu jestem juź duzy
-No widze a teraz chodź kochanie -powiedziałam i udałam się z synkiem w stronę parku mały ciągle dziękował mi że będzie mugł mieszkać u ojca
Kiedy dochodziliśmy do parku zobaczyłam Justina stał przy fontanie i czekał na nas lub tylko na swojego synka zabolało mnie to że on już nie walczy o mnie ale cóż muszę się z tym pogodzić i żyć dalej dla swojego synka .
-Mamuś paz tam jest tata -powoedział malec i już chciał biec w jego stronę kiedy go zatrzymałam i zaciągłam za drzewo by Bieber nas nie widział
-Skarbie tu się pożegnamy kiedy ja odejdę ty zawołasz tatę dasz mu ten list amy zobaczymy się za 7 dni dobrze jeśli potym czasie będziesz chciał zostać z tatą zrozumiem chce byś zobaczył z kim jest ci dobrze jesteś już duży i mam nadzieję że nie bedziesz rozrabiał Kkcham cię słońce proszę list i swoje bagaże bądź grzeczny pa skarbie
-Pa mamusiu Kofam Cie bardzo-kiedy Ja odeszłam ukryłam się i zobaczyłam jak Mike woła swojego Ojca a Justin przytula go po tym tugodniu Mike podejmie decyzje albo ja albo Justin boje się ale nie chce stać na drodze do szczęścia małego . Szybko wróciłam do domu i od razu z barku wyjęłam butelkę Jacka's Danielsa nie wiem kiedy nie wiem też po ilu drinkach zasnęlam .
Justin's Pov
-Mamusia dała mi to dla Ciebie-powiedział malec wręczając mi list
-Dobrze przeczytam go w domu a teraz cjodźmy bo robisz się śpiący skarbie -wreszcie miałem synka obok siebie ale dziwi mnie co znajde w tym liście . Szybko doszliśmy z malcem do swojego samochodu http://cdn.carbuzz.com/images2/340000/7000/800/347863.jpg
-Wow maś wspianiale autko
-Dziękuje kiedyś będzie twoje
-Naplawde -zapttał malec
-Tak ale musisz być grzeczny do tego czasu. Posadziłem malca w samochodzi a sam zająłem swoje miejsce .
Kiedy dojechaliśmy do mojego domu http://www.theylangylang.com/wp-content/themes/ylangylang/headers/homepage-ylang-ylang-the-villa-at-night.jpg zabrałem trobę list oraz synka
-Podoba się -zapytałem a mój syn stał z otwartą buzią
-Jest piąkny szkoda że ja i mamusia takiego nie mamy -kiedy wypowiedział te słowa zrobiło mi się źle na sercu kiedy trzy lata temu byłem z Sel obiecałem że nieczgo jej nie zabraknie że będzie żyć jak królowa moja królowa a teraz nie wiem jaki ma dom ale chce jej zapewnić to co najlepsze i już wiem jak ale do tego będę potrzebował małego.
-Ojj skarbie ten dom od teraz jest też twoim domem -kiedy weszlićmy do środka zaprowadziłem małego do pokoju gościnnego z jego walizki wyjąłem piżamke w misie i zabrałem malca do łazienki
-To co kochanie tatuś ma cie umyć czy sobie sam poradzisz
-sam mamusia mi dziś powiedziała że jestem już duzy i jeszcze m.. Nie waźne
-Kochanie dokącz -poprosiłem synka
-Powiedziała że mnie kocha i nikogo innego jestem jej jedynym facetem heh-maluch zaśmiał się a mnie trochę to zraniło nie sądziłem że dziewczyna tak szybko o mnie zapomni .
-ok teraz duzy juź Mike sam się wykąpie zrobiłem ci wodę będę obok w pomoju dobrze
-Dobrze tatusiu
Kiedy wyszedłem z pokoju od razu zabrałem się za czytanie listu
Justin!
Nie łatwo jest mi dawać naszego synka w twoje ręce lecz może do będzie dobrze dla małego ma prawo ci poznać lecz po tych 7 dniach mały sam zdecyduje z którym z nas chce być nie mieszajmy mu w życiu.
Opiekuj się moją kruszynką jeśli by się cośdziało masz mój nr pamiętaj Jus to twoja jedyna szansa na pokazanie że zalezy ci na twoim synku .
Kiedy skończyłem czytać list akurat mój synek wyszedł z łazienki cały ubrany
-Oo widzę że mój ukochany synek sam się ubral
-widzis jestem taki doroąly
-Dobrze mój dorosły synku zapraszam do spania jesteś zmęczony a jutro tatuś zabierze cie gdzieś dobrze
-A gdzie-jest całkiem jak Selena musi wszystko wiedzieć
-a gdzieś obiecuje że ci się spodoba a teraz spać
-A zostaniesz ze mna boje się spać sam zawsze mamusia siedzi koło mnie
-dobrze zostane
Kiedy Mike zasnął ja udałem sił do swojej sypialni weszłem do łaziłki.
Kiedy umyłem ciało oraz włosy nałorzyłem na siebie czarne bokserki od Calvina Klaina oraz szare dresy i wyszedłem do sypialni. Leżąc na łóżku rozmyślałem nas swoim życiem nad tym jak by ono wyglądało gdybym nie poznał Seleny. Z tą myślą zasnąłem. Jutro zaczyna się pierwszy dzień z siedmiu kiedy mogę być ze swoim synkiem razem.
----------------------------------------------------------------
Hej kochani pojawiłam się z nowym rozdziałem
Selena dała synka na 7 dni Justinowi jak myślicie z kim będzie chciał mieszkać malec.
Officialnie mówie że historia się rozkręca!
Następny rozdział postaram się dodać przed świętami ale nwm czy znajde czad musicie być cierpliwi
Do NN kochani <3 <3 <3
czwartek, 18 grudnia 2014
ROZDZIAŁ TRZECI CZ |||
Czytajcie Notatke pod rozdziałem !!!
Selena's Pov
Następnego dnia obudził mnie płacz swojego synka . Szybko zwlekłam się z łóżka i bobiegłam w stronę pokoju małego. Kiedy weszłam do środku Mike płakał przytulając swojego misia.
-Kochanie co się stało -zapytałam spokojnym głosem a Mike tylko popatrzył na mnie
-Bo-bo ja miał sień że ty mnie opuszczasz jak tata -i w tym momęcie nie wiedziałam co powiedzieć -chce do taty prośie -i co ja mam zrobić nie chce by moje dziecko miało styczność z Justinem on jest niebezpieczny. Nie wiem jak mam mu to powiedzieć nie raniąc go
-Kochanie nie bój się to tylko sen ja cie nie opuszcze dobrze -nie chciałam wspominać podczas tej rozmowy Justina.
-A pójdziemy dziś do parki poznałem tam fajną koleżankę-oo jak słodko moje dziecko poznaje koleżanki czy to nie jest cudowne .
-Kochanie przecież wiesz że masz dziś szczepienie nie możemy tego przełożyć-powoedziałam uśmiechając się do synka
-ale mamuś plosie
-Kochanie zobaczymy dobrze -powoedziałam. W tym samym Mike wyskoczył jak torpeda z łóżka i udał się w stronę swojej szafki z ubraniami
-Mamusiu pomosies -czasem mowa mojego dziecka mnie śmieszy ,ale i tak go rozumiem i brzmi też tak słodko
-Kochanie oczywiście -pomogłam synkowi ubrać sweterek oraz jego spodenki oraz zawiązałam mu jego cudowne buciki.
-Idziemy mamusiu-zapytał maluch a mnie zdziwiło dlaczego tak chętnie chce iść do lekarza
-Dobrze chodźmy ,ale jeszcze musimy zjeść śniadanie
-Dobzie -powiedział Mike i oboje udaliśmy się kuchni.
Mike jadł kanapki zrobione przez zemnie a ja szybko udałam się do sypialni z szafy wyciągłam strój ( http://t-eska.cdn.smcloud.net/common/6/6/s/6649560vxV.jpg/r-600,0-n-6649560vxV_selena_gomez_urodziny_selena_gom.jpg) oraz ubrałam do tego czarne szpilki . Od kąd zostałam matką zaczęłam chodzić w szpilkach i wogule zaczęłam inaczej się ubierać niż trzy lata wcześniej.
-Kochanie chodź idziemy do pana doktora -zawołałam z holu synka a ja w tym czasie chowałam potrzebne mi papiery do torebki kiedy miałam schować także telefon on zawibrował informując mnie o nowej wiadomości
-Jeśtem gotowy -powiedział Mike chwytając mnie za rąkę
-Już idziemy skarbie tylko mamusia odczyta wiadomość dobrze
-Dobzie to ka skocie po misia -jak powiedział maluch tak zrobił a ja odblokowałam telefon i odczytałam wiadomość była on .. Justina czego on jeszcze chce zostawił mnie a obiecał że tego nie zrobi
Szybko weszłam w wiadomośc i mało co nie rzuciłam telefonem o ziemie
OD JUSTIN:
Hej mugłbym spotkać się z synem nie możesz mi tego zabronić mam do niego prawo.
Szybko zaczęłam odpisywać na jego wiadomość
DO JUSTIN :
Zostaw Mike w spokoju to że jesteś jego ojcem nic nie znaczy zostawiłeś nas na trzy jebane lata a teraz chcesz być kochanym tatusiem zapomnij nie pozwole ci się bliżyć do mojego dziecka nie pisz już wiecej najlepiek zniknij na zawsze Justin .
Schowałam telefon do torebki i zobaczyłam że mój synek jest koło mnie więc złapałam jego małą rączkę i ruszyłam w stronę szpitala .
Justin's Pov
OD SELENA;
Zostaw Mike w spokoju to że jesteś jego ojcem nic nie znaczy zostawiłeś nas na trzy jebane lata a teraz chcesz być kochanym tatusiem zapomnij nie pozwole ci się bliżyć do mojego dziecka nie pisz już wiecej najlepiek zniknij na zawsze Justin
Czytałem sms w kółko i w kółko byłem na nią zły co ona sobie myśli że zabierze mi syna mam takie samo prawo jak ona. Moje uczucia do niej nie wygasły ,ale ona całmiem się smieniła to na pewno nie jest moja Selena nie ta którą kochma całym sercem ta o której myśle dniami i nocami . Ta Selena jest inna dorosła i zarozumiała.
Mam nawet plan jak zobaczyć się z synkiem i mam nadzieję że mi się uda .
Szybko zabrałem kluczyki z biurka oraz portfel , wyszedłem z domu wsiadając do swojego nowego Lamborgini(nie wiem jak się pisze ) odpaliłem auto i udałem się w stronę parku w którym widziałem ostatni raz synka. Podczas drogo myślałem nad czymś dla Małego i akurat przejeżdżałem obok sklepu z zabawkami zaparkowałem samochód wysiadając zablokowałem go takiego cacka nie często się spotylka . Wszedłem do sklepu i od razu zostałem przywitany przez ekspedientke wyglądała na dwadzieścia deadzieścia dwa lata jakoś tak , gdybym nie miał dziecka i nie kochał Seleny to ta kobieta leżała by na ladzie błagając obwięcej - kurwa Bibs o czym ty myślisz - odezwała się moja podświadomość. Szukając czegoś dla Mike natrafiłem na misia który trzymał w ręku tabliczke z napisem Kiss me zabrałem pluszaka i udałem się do kasy. Ekspedientka uśmiechnęłam się do mnie co odwzajemniłem
-Piękny miś dla dziewczyny-zapytała a ja już wiedziałem że moja odpowiedź ją zagnie
-yyy nie dla synka ma trzy latka
-Ooo to gratuluje napewno jest śliczny jak jego tatuś -uśmiechnęłem się i wyjąłem kartę aby zapłacić -to będzie $40 - szybko zapłaciłem i wyszedłem z misiem ze sklepu wcześniej mówiąc kobiecie do widzenia
Zaparkowałem przy parku i zacząłe kierować się w strone placy zabaw gdzie bawił się ostatnio mój syn.
Czekałem już trzydzieści minut a och nie było czyrżby Selena zmieniła park przezemnie chyba nie jest taka głupia przecierz nas synek ma tu znajomych.
Czekałem jeszcze godzine aż zobaczyłem swojego synka bawił się z jakąś blondynką , coś ma jednak po mnie lubie podrywać spuściłem wzrok z synka na ławkę pare metrów od niego i zobaczyłem swoją ukochaną siedziała tam i czytała coś.
Sam nie zauważyłem kiedy Mike podszedł do mnie
-Tata -powiedział malec
-Cześć skarbie tęskniłeś -zapytałem a malec tylko kiwnął głowką
-Oo ja za tobą też i pacz co ma tata dla ciebie -wyciągłem misia i ppkazałem synkowi na co malec uśmiechnśł się szeroko
-Dziękuję jesteś wspaniały -to co powiedzkał uszczęśliwiło mnie teraz na prawde żałuje że zostawiłem Sel z Mikem na trzy lata ale nie wiedziałem też że nagranicy złapie mnie policja.
Chwile jeszcze rozmawiałem z synkiem kiedy za pleców usłyszałem ten anielski głos , należał on do niej kobiety którą kocham , ale nie moge już z niżbyć moje życie jest niebezpoeczne nie chce jej narażać , a Mike żaden mój wróg o nim nie wie i dobrze jest bezpieczny
-Mówiłam że masz trzymać się z daleka od mojego syna -powiedziała a ja wstałem a nasze twarze się spotkały tak długo nie widziałem tych oczu tym ust tak strasznie za nią tęskniłem
- O ile pamiętam to Mike jest też moim synem i mam prawo się z nim widywać -nie mogłem być miekki jeśli ona tak do mnie to ka do niej też
-Co ty sobie wyobrażasz zjawiasz się i co myślisz że stworzymy rodzinę że bedziemy szczęśliwi nie ty dla nas nie istniejesz rozumiesz zostaw nas wspokoju nie chce by Mike miałz tobą kontakt
-Selena nie robie sobie takich nadziekii chce też by Mike miał ojca nie możesz mi tego kurwa zabronić słyszysz
-Zamknij się -krzyknęla dziewczyna -nie zapomonaj że jest tutaj twój syn i -nie skończyła gdyż zobaczyliśmy że nasz synek płacze
-Mike przepraszam skarbie obiecuje że już bedzie dobrze - powiedziałem ale Selena dalej robiła awanture o nic
-To twoja wina nie potrzennie się pojawiłemś nic by takiego nie miałoiejsca zawsze przynosisz kłopoty zmarnoswałeś moje życie robiąc mi dziecko a teraz ono zniknęlo o to twoja wina
-Słucham żałujesz że uridziłaś nasze dziecko dobrze słyszałem
-Zamknij się nie nawidzę cię ! Nie nawjdzę dzień kiedy zagościłeś w moim życiu po co się wogule pojawiłeś w nim jesteś nikim rozumiesz nikim zwykłym przestępcą mordercą -w tym momęcie zrobiłem coś czego bym się nie spodziewał po sobie uderzyłem ją ! Udrzyłem kobietę którą kocham bo powiedziała prawde jak ja mogłem
-Nigdy więcej tak się do mnie nie odzywaj -patrzyłem na Sel która trzymała się za policzek
-Nigdy nie spodziewałam się tego po tobie Justin jesteś potforem nie zbliżaj się do mnie i Mike zrobie wszystko byś nas nie znalazł -z tymi słowami zaczęła iść wstronę przeciwną lecz Ja tylko słyszałem synka a zaraz potem biegł on w moją stronę
-Tata taka nie zostawiaj mnie -powoedział malec płaczłc nie powim zabolało mnie to i to bardzo
-Kochanie nie zostawiam cię poprostu musisz już iść obiecuje że jeszcze się spotkamy
-obiecujeś-zpaytał malec
-Obiecuję a teraz wracaj do mamy
-Nie , ona mnie nie kocha powiedziała to tobie że lepiej by było gdymym się nie urodził -jak na swój wiek Mike jest mądry i rozumny
-Kochanie mamusia nie mówiła tego na powarznie była zdenerwowana kocha cię tak samo jak ja ciebie hm a teraz zmykaj do niej bo ona tam czeka
-paa tatusiu Kocham Cię -pocałowałem synka w czułko i patrzyłem jak odchodzi w stronę Seleny , nie pozwkle jej ograniczyć mi z nim kontaktu .
Tak samo jak ona mam prawo do syna i nikt mi niebędzie ograniczać tego .
--------------------------------------------------------
Hejo oto obiecany nowy rozdział ;) zapewne się cieszycie ja tak samo pisałam całą noc i jest !!
Po pierwsze chciałam wszystkim podziękować za komentarze oraz tyle wyświetleń. To dużo dla mnie znaczy
Po drugie zapraszam was na oficialny tlirel opowiadania
http://youtu.be/VtDqJxLgP98
Po trzecie postanowiłam że w opowiadaniu zacznie się dziać więc zachęcam do czytania
Do zobaczenia w NN rozdziale
Selena's Pov
Następnego dnia obudził mnie płacz swojego synka . Szybko zwlekłam się z łóżka i bobiegłam w stronę pokoju małego. Kiedy weszłam do środku Mike płakał przytulając swojego misia.
-Kochanie co się stało -zapytałam spokojnym głosem a Mike tylko popatrzył na mnie
-Bo-bo ja miał sień że ty mnie opuszczasz jak tata -i w tym momęcie nie wiedziałam co powiedzieć -chce do taty prośie -i co ja mam zrobić nie chce by moje dziecko miało styczność z Justinem on jest niebezpieczny. Nie wiem jak mam mu to powiedzieć nie raniąc go
-Kochanie nie bój się to tylko sen ja cie nie opuszcze dobrze -nie chciałam wspominać podczas tej rozmowy Justina.
-A pójdziemy dziś do parki poznałem tam fajną koleżankę-oo jak słodko moje dziecko poznaje koleżanki czy to nie jest cudowne .
-Kochanie przecież wiesz że masz dziś szczepienie nie możemy tego przełożyć-powoedziałam uśmiechając się do synka
-ale mamuś plosie
-Kochanie zobaczymy dobrze -powoedziałam. W tym samym Mike wyskoczył jak torpeda z łóżka i udał się w stronę swojej szafki z ubraniami
-Mamusiu pomosies -czasem mowa mojego dziecka mnie śmieszy ,ale i tak go rozumiem i brzmi też tak słodko
-Kochanie oczywiście -pomogłam synkowi ubrać sweterek oraz jego spodenki oraz zawiązałam mu jego cudowne buciki.
-Idziemy mamusiu-zapytał maluch a mnie zdziwiło dlaczego tak chętnie chce iść do lekarza
-Dobrze chodźmy ,ale jeszcze musimy zjeść śniadanie
-Dobzie -powiedział Mike i oboje udaliśmy się kuchni.
Mike jadł kanapki zrobione przez zemnie a ja szybko udałam się do sypialni z szafy wyciągłam strój ( http://t-eska.cdn.smcloud.net/common/6/6/s/6649560vxV.jpg/r-600,0-n-6649560vxV_selena_gomez_urodziny_selena_gom.jpg) oraz ubrałam do tego czarne szpilki . Od kąd zostałam matką zaczęłam chodzić w szpilkach i wogule zaczęłam inaczej się ubierać niż trzy lata wcześniej.
-Kochanie chodź idziemy do pana doktora -zawołałam z holu synka a ja w tym czasie chowałam potrzebne mi papiery do torebki kiedy miałam schować także telefon on zawibrował informując mnie o nowej wiadomości
-Jeśtem gotowy -powiedział Mike chwytając mnie za rąkę
-Już idziemy skarbie tylko mamusia odczyta wiadomość dobrze
-Dobzie to ka skocie po misia -jak powiedział maluch tak zrobił a ja odblokowałam telefon i odczytałam wiadomość była on .. Justina czego on jeszcze chce zostawił mnie a obiecał że tego nie zrobi
Szybko weszłam w wiadomośc i mało co nie rzuciłam telefonem o ziemie
OD JUSTIN:
Hej mugłbym spotkać się z synem nie możesz mi tego zabronić mam do niego prawo.
Szybko zaczęłam odpisywać na jego wiadomość
DO JUSTIN :
Zostaw Mike w spokoju to że jesteś jego ojcem nic nie znaczy zostawiłeś nas na trzy jebane lata a teraz chcesz być kochanym tatusiem zapomnij nie pozwole ci się bliżyć do mojego dziecka nie pisz już wiecej najlepiek zniknij na zawsze Justin .
Schowałam telefon do torebki i zobaczyłam że mój synek jest koło mnie więc złapałam jego małą rączkę i ruszyłam w stronę szpitala .
Justin's Pov
OD SELENA;
Zostaw Mike w spokoju to że jesteś jego ojcem nic nie znaczy zostawiłeś nas na trzy jebane lata a teraz chcesz być kochanym tatusiem zapomnij nie pozwole ci się bliżyć do mojego dziecka nie pisz już wiecej najlepiek zniknij na zawsze Justin
Czytałem sms w kółko i w kółko byłem na nią zły co ona sobie myśli że zabierze mi syna mam takie samo prawo jak ona. Moje uczucia do niej nie wygasły ,ale ona całmiem się smieniła to na pewno nie jest moja Selena nie ta którą kochma całym sercem ta o której myśle dniami i nocami . Ta Selena jest inna dorosła i zarozumiała.
Mam nawet plan jak zobaczyć się z synkiem i mam nadzieję że mi się uda .
Szybko zabrałem kluczyki z biurka oraz portfel , wyszedłem z domu wsiadając do swojego nowego Lamborgini(nie wiem jak się pisze ) odpaliłem auto i udałem się w stronę parku w którym widziałem ostatni raz synka. Podczas drogo myślałem nad czymś dla Małego i akurat przejeżdżałem obok sklepu z zabawkami zaparkowałem samochód wysiadając zablokowałem go takiego cacka nie często się spotylka . Wszedłem do sklepu i od razu zostałem przywitany przez ekspedientke wyglądała na dwadzieścia deadzieścia dwa lata jakoś tak , gdybym nie miał dziecka i nie kochał Seleny to ta kobieta leżała by na ladzie błagając obwięcej - kurwa Bibs o czym ty myślisz - odezwała się moja podświadomość. Szukając czegoś dla Mike natrafiłem na misia który trzymał w ręku tabliczke z napisem Kiss me zabrałem pluszaka i udałem się do kasy. Ekspedientka uśmiechnęłam się do mnie co odwzajemniłem
-Piękny miś dla dziewczyny-zapytała a ja już wiedziałem że moja odpowiedź ją zagnie
-yyy nie dla synka ma trzy latka
-Ooo to gratuluje napewno jest śliczny jak jego tatuś -uśmiechnęłem się i wyjąłem kartę aby zapłacić -to będzie $40 - szybko zapłaciłem i wyszedłem z misiem ze sklepu wcześniej mówiąc kobiecie do widzenia
Zaparkowałem przy parku i zacząłe kierować się w strone placy zabaw gdzie bawił się ostatnio mój syn.
Czekałem już trzydzieści minut a och nie było czyrżby Selena zmieniła park przezemnie chyba nie jest taka głupia przecierz nas synek ma tu znajomych.
Czekałem jeszcze godzine aż zobaczyłem swojego synka bawił się z jakąś blondynką , coś ma jednak po mnie lubie podrywać spuściłem wzrok z synka na ławkę pare metrów od niego i zobaczyłem swoją ukochaną siedziała tam i czytała coś.
Sam nie zauważyłem kiedy Mike podszedł do mnie
-Tata -powiedział malec
-Cześć skarbie tęskniłeś -zapytałem a malec tylko kiwnął głowką
-Oo ja za tobą też i pacz co ma tata dla ciebie -wyciągłem misia i ppkazałem synkowi na co malec uśmiechnśł się szeroko
-Dziękuję jesteś wspaniały -to co powiedzkał uszczęśliwiło mnie teraz na prawde żałuje że zostawiłem Sel z Mikem na trzy lata ale nie wiedziałem też że nagranicy złapie mnie policja.
Chwile jeszcze rozmawiałem z synkiem kiedy za pleców usłyszałem ten anielski głos , należał on do niej kobiety którą kocham , ale nie moge już z niżbyć moje życie jest niebezpoeczne nie chce jej narażać , a Mike żaden mój wróg o nim nie wie i dobrze jest bezpieczny
-Mówiłam że masz trzymać się z daleka od mojego syna -powiedziała a ja wstałem a nasze twarze się spotkały tak długo nie widziałem tych oczu tym ust tak strasznie za nią tęskniłem
- O ile pamiętam to Mike jest też moim synem i mam prawo się z nim widywać -nie mogłem być miekki jeśli ona tak do mnie to ka do niej też
-Co ty sobie wyobrażasz zjawiasz się i co myślisz że stworzymy rodzinę że bedziemy szczęśliwi nie ty dla nas nie istniejesz rozumiesz zostaw nas wspokoju nie chce by Mike miałz tobą kontakt
-Selena nie robie sobie takich nadziekii chce też by Mike miał ojca nie możesz mi tego kurwa zabronić słyszysz
-Zamknij się -krzyknęla dziewczyna -nie zapomonaj że jest tutaj twój syn i -nie skończyła gdyż zobaczyliśmy że nasz synek płacze
-Mike przepraszam skarbie obiecuje że już bedzie dobrze - powiedziałem ale Selena dalej robiła awanture o nic
-To twoja wina nie potrzennie się pojawiłemś nic by takiego nie miałoiejsca zawsze przynosisz kłopoty zmarnoswałeś moje życie robiąc mi dziecko a teraz ono zniknęlo o to twoja wina
-Słucham żałujesz że uridziłaś nasze dziecko dobrze słyszałem
-Zamknij się nie nawidzę cię ! Nie nawjdzę dzień kiedy zagościłeś w moim życiu po co się wogule pojawiłeś w nim jesteś nikim rozumiesz nikim zwykłym przestępcą mordercą -w tym momęcie zrobiłem coś czego bym się nie spodziewał po sobie uderzyłem ją ! Udrzyłem kobietę którą kocham bo powiedziała prawde jak ja mogłem
-Nigdy więcej tak się do mnie nie odzywaj -patrzyłem na Sel która trzymała się za policzek
-Nigdy nie spodziewałam się tego po tobie Justin jesteś potforem nie zbliżaj się do mnie i Mike zrobie wszystko byś nas nie znalazł -z tymi słowami zaczęła iść wstronę przeciwną lecz Ja tylko słyszałem synka a zaraz potem biegł on w moją stronę
-Tata taka nie zostawiaj mnie -powoedział malec płaczłc nie powim zabolało mnie to i to bardzo
-Kochanie nie zostawiam cię poprostu musisz już iść obiecuje że jeszcze się spotkamy
-obiecujeś-zpaytał malec
-Obiecuję a teraz wracaj do mamy
-Nie , ona mnie nie kocha powiedziała to tobie że lepiej by było gdymym się nie urodził -jak na swój wiek Mike jest mądry i rozumny
-Kochanie mamusia nie mówiła tego na powarznie była zdenerwowana kocha cię tak samo jak ja ciebie hm a teraz zmykaj do niej bo ona tam czeka
-paa tatusiu Kocham Cię -pocałowałem synka w czułko i patrzyłem jak odchodzi w stronę Seleny , nie pozwkle jej ograniczyć mi z nim kontaktu .
Tak samo jak ona mam prawo do syna i nikt mi niebędzie ograniczać tego .
--------------------------------------------------------
Hejo oto obiecany nowy rozdział ;) zapewne się cieszycie ja tak samo pisałam całą noc i jest !!
Po pierwsze chciałam wszystkim podziękować za komentarze oraz tyle wyświetleń. To dużo dla mnie znaczy
Po drugie zapraszam was na oficialny tlirel opowiadania
http://youtu.be/VtDqJxLgP98
Po trzecie postanowiłam że w opowiadaniu zacznie się dziać więc zachęcam do czytania
Do zobaczenia w NN rozdziale
środa, 17 grudnia 2014
Hej kochani mam trzy dobre wiadomości mam nadzieje że czytając to się uśmiechacie a więc:
Pierwszą dobrą wiadomością jest to że postanowiłam dodać nowy rozdział JUTRO!! -zapewne się ciesycie
Druga wiadomościa jest iż właś ie zrobiłam triler opowoadania jest ono nawiązaniem do drugiej części linka łapcie --> http://youtu.be/VtDqJxLgP98
Trzecia i już ostatnia z naszych wiadomoąci jest taka iż postanowiłam zacząc pisać drugie opowiadanie i tu mam do was pytanie czy ktoś by to czytał bo nwm czy opłaca mi się pisać?? Zaczynam pisać ponieważ Naughty Love za niedługo dobiegnie końca nie mówie że teraz ale nie obiecuje wielkiej ilości rozdziałów ponieważ staram się pisać dłurzsze rozdziały :-)
Więc komentować ;))
KOCHAM WAS TAK BARDZO I STRASZNIE DZIĘKUJE ZA 17 TYSIĘCY WYŚWIETLEŃ ORAZ ZA WSPANIAŁE KOMENTARZE Z MOTYWACJŁ JESTEŚCIE NAJLEPSI :-* :-*
środa, 3 grudnia 2014
Uwaga
Hej kochani mam pytanie postanowiłam założyć grupe na FB o beliebers czytających moje opowiadanie. Status grupy byłby prosty nie wolno by było dodawać nic co zawiera treści +18 jeśli ktoś byłby chętny pisać w Komentarzach ;)
sobota, 29 listopada 2014
ROZDZIAŁ DRUGI CZ ||
Justin's Pov
Obudziłem się nagle , znowu miałem ten sam sen , od całtch pierdolonych trzech lat mam ten sam Ona kobieta którą kocham całym sercem dla której zostawiłem to całe gówno i siedze w więzieniu ona śni mi się co no co chwile to samo jesteśmy wszyscy jedną rodziną . Mój adwokat wymusił moje wcześniejsze warunkowe wypuszczenie.
Przez trzy lata miałem dużo czasu by o wszystkim pomyśleć . I nadal nic nie wiem nie wien czy Sel będzie chciała mnie znać .
Selena's Pov
Obudziłam się cała zalana potem znowu śnił mi się on chłopak który ukradł moje serce , kiedyś myślałam że jest on zwykłym niebezpiecznym chłopakiem ale po jakimś czasie zobaczyłam w nim słodkiego kochającego chłopaka . Mamy dziecko, ktore musze sama wychować mam już 20 lat a to dla mnie dalej jest nie do zrozumienia jakim cudem jestem matka wiem śmieszne . Dużo zmieniło się w moim życiu nawiązałam kontakt z moją mama ma ona męża którego traktuje jak własnego tate dużo mi pomagają z Mikem moja mama nie wyobraża sobie życia bez swojego wnuczka. Ale dość opowiadania właśnie schodziłam na dół ubrana w obcisłe jeansy i bluzke jak na maj było ciepło jak na Nowy Jork mój synek był już ubrany szybko założyłam czarne szpilki i butki Mika na jego malutkie stuoki. Kiedy wyszliśmy z domu złapałam chłopca za rękę i udałam się w strone parku.
Mike od dobrej godziny bawi się z innymi dziećmi a ja miałam czas dla siebie i Stelly którą spotkałam po drodze
-I co było potem opowiadaj laska -zapytałam przyjaciółki o jej randke a ukradkiem spoglądałam na synka.
-Nudno jakiś on jest sztywny
-Boże współczuje wygląda na to że do końca życia będziemy same -powiedziałam śmiejąc się
-ejj mów za siebie ja mam zamiar znaleść sobie bogatego męża który będzie na mnie zarabiać -obie wybuchłyśmy śmiechem zapeweny cały prk nas słyszał, kiedy my byłyśmy zajęte śmianiem mój ukochany dwu letni synek przyleciał cały ucieszony
-Mamuś mamuś zobdac co dośtałem -powiedział pokazując na pięknego misia alr skąd i od kogo go dostał
-Kochanie skąd go masz -zapytałam spoglądając na Stell -dośtałem id tatusia był tutaj powiedział że mnie kocha -zamarłam nie możliwe że Justin wrócił przeciesz siedział w więzieniu nie to naoewni żart
-Kochanie prosze nie okłamuj mamusi nie wiadomo co to za pan
-Ale mamusiu to tatuś powiedział że ma oczka po nim i jak zapytałem jak ma na imie powiedział że Justin -nie to nie może być prawda nie moge dopuścuć do ich pobownego spotkania
-Chodź idziemy do domu -złapałam synka za rękę a Stell za drugą i udałyśmy się wstronę domu .
Kiedy byłyśmy już w domu szybko udałam się ze Stell do mojego pokoju a Mike poszedł się pobawić ,
-Stell co ja mam zribić on wrócił nie chce by miał styczność z małym nie chce by Mike wiedział że jego tata to morderca -usiadłam na łóżku i wybuchłam płaczem
-Sel kochanie nie płacz nie pozwolimy mu sie do niego zbliżyć rozumiesz Justin nie skrzywdzi małego -kiedy chciałam odpowiedzieć przyjaciółce mój telefon zawibriwał szybko udałam się w stronę szafki nocnej gdzie zostawiłam iphona miałam jedna wiadomość od niego od ojca mojego syna
Od JUSTIN:
Selena wiem że mały powiedział ci pewnie że go widziałe. Ale prosze nie zabraniaj mi się z nim widywać mam do tego prawo~Justin
Szybko zabrałam się za odpisywania a stell wyszła już pobieważ miała coś do załatwienia
DO JUSTIN :
Zostaw mnie i małego w sokoju nie chce by mój syn miał kontakt z moredercą !!!
Chwilę potem dostałam odpowiedź
OD JUSTIN:
Mike napewno przyjdzie di ciebie i poprosi że chce mnie widzieć i co zrobisz, chcesz by nasz syn cierpiał ? Wiem że popełbiłem wiele błedów ale chciałem wam zapewnić bezpieczeństwo zrozum prosze ja ja dalej cię Kocham <3
DO JUSTIN:
Chcesz bezpieczeństwa naszego dziecka to nie zbliżaj się do nas żegnaj
Z tym sms wyłączyłam telefon i położyłam się na łóżku marząc tylko o spokoju , czemu Bóg tak mnie pokarał czemu wtedy trafiłam na Justina miała bym tteraz normalne życie , nie mówie że moje zajście w ciąże jest moim przekleństwe ciesze sięże mam Mika jest on czymś najleoszym co mnie w życiu spotkało.
-Mamusiu -z zamyśleń wyrwał mnie głos synka
- Tak kochanie
-Kiedy spotkam tatusia -i tego się bałam jak ma mu wytłumaczyć że nigdy
-Kochanie chodź tutaj-poklepałam swoje kolana na których po chwili usiadł Mike -posłuchaj tatuś nie może z nami się widywać wiesz on cie strasznie kocha
-Ale on mówił że jutro będzie na placu źabaw -kurw co nie czemu in mi to robi
-Kochanie ale my jutro nie idzieny do parku wiesz zapombiałeś musisz iść do lekarza -
-Ale tatuś się obrazi -było mi smutno widzieć Malca w takim stanie ale nie moge pozwolić na to spotkanie
-Mike posłuchaj
-Nie nie nawidze cie nie kochasz mnie ani taty -malrc uciekł z sypialni a ja zaczęłam płakać nie ma nic gorszego nad usłyszeniem czegoś takoego z ust dwu letniego synka.
Wstałam z łóżka i udałam się do łazięki Mike bie chce ze mna rozmawiać zawsze dawałam mu czas na uspokojenie sie a ja umyłam się i położyłam na łózżku i zasnęłam.
--------------------------------------------------------
Hejo wreszcie nowy rozdział mam nadzieję że nie jesteście źli ale zrozumcie mam szkołe i wgl.
A teraz ważne postanowiłam że o dodaniu nowego rozdziały decydujecie komentarzami mysle że to sprawiedliwe ponieważ mam dziennie 200 wejść na bloga a 3 komentarze lub zero a dla was to chwila dajcie nawet kropke to juz jakas motywacja dla mnie dziękuje
20 komentarzy=NOWY ROZDZIAŁ
środa, 26 listopada 2014
WAŻNE !!!
Kochani moi przepraszam że rozdziału jeszcze nia ma , ale miałam zapisane już dwadzieścia nowych rozdziałów i coś mi się stało z laptopem i musiałam restartować i nic nie mam ;(
Jutro postaram dodać rozdział obiecuje mam nadzieje że nie jesteście źli na mnie?! Chciałam dodać dziś rozdział dla wasi przepraszam tak mocno jestem do dupy :(( ciagle was zawodze powinnam usunąc bloga lub komuś oddać
Zrozumcie wiem że chcielibyście bym dodawała rozdziały częściej ale mam szkołe jeszcze często do niej nie chodze i mam zaleglosci a jeszcze teraz się okazało że mog mieć anemia i się załamałam więc zrozumcie mnie nie ma mi kto pomuć z rozdziałami
Jeśli ktoś by chciał mi pomyc w pisaniu to prosze pisać na mojego TT
Wymagania :
1; osoba powinna skończyć 16 lat
2: musi mi pisać co zamierza zmianiać w blogu
3; sama nie może dodać bloga bez mojej wiedzy najpierw ja sprawdzam
4: musi być ze mna w stałym kontakcie
Chyba tyle chetni pisać na mojego prywatnego TT
|
|
\/
@dzooaniixu
Jutro postaram dodać rozdział obiecuje mam nadzieje że nie jesteście źli na mnie?! Chciałam dodać dziś rozdział dla wasi przepraszam tak mocno jestem do dupy :(( ciagle was zawodze powinnam usunąc bloga lub komuś oddać
Zrozumcie wiem że chcielibyście bym dodawała rozdziały częściej ale mam szkołe jeszcze często do niej nie chodze i mam zaleglosci a jeszcze teraz się okazało że mog mieć anemia i się załamałam więc zrozumcie mnie nie ma mi kto pomuć z rozdziałami
Jeśli ktoś by chciał mi pomyc w pisaniu to prosze pisać na mojego TT
Wymagania :
1; osoba powinna skończyć 16 lat
2: musi mi pisać co zamierza zmianiać w blogu
3; sama nie może dodać bloga bez mojej wiedzy najpierw ja sprawdzam
4: musi być ze mna w stałym kontakcie
Chyba tyle chetni pisać na mojego prywatnego TT
|
|
\/
@dzooaniixu
niedziela, 23 listopada 2014
hej Kochani !
Hej postanowiłam że nowy rozdział dodam ,gdy pod ostatnim rozdziałem będzie 10 komentarzy dla was to chwila a dla mnir motywacja do pisania rozdziału.
Tak samo jak wy mam szkołe ktořa pomału zawalam więc musze mieć czas i na nauke i na bloga. Mam nadzieje że nie jesteście źli nie chce też usówać bloga więc prosze o te pare komentarzy ;)
Tak samo jak wy mam szkołe ktořa pomału zawalam więc musze mieć czas i na nauke i na bloga. Mam nadzieje że nie jesteście źli nie chce też usówać bloga więc prosze o te pare komentarzy ;)
niedziela, 9 listopada 2014
Rozdział pierwszy Część druga
Selena's Pov
Minęły trzy lata od kąt ostatni raz widziałam Justina. Mike ma już dwa latka i od kąt nauczył się mówić ciągle pyta mnie o swojego tatę a ja nie wiem co mam mu odpowiedzieć nie chce by mały poznawał Justina .
-Mama chodź szybko -krzyknął mały z dołu , szybko zeszłam schodami i zobaczyłam synka który już czekał przy drzwiach , w rączkach trzymał swojego misia.
- Już idziemy kochanie widzę że mój skarb sam się ubrał bravo - powiedziałam całując synka w policzek. Ubrałam się zabierając torebkę i kluczki do swojego samochodu i wyszłam z małym z domu. Kiedy jechaliśmy z małym na zakupy Mike włączył radio na początku jakoś mnie to nie interesowało lecz po chwili moja ciekawość przejęła moje myśli pod pogłośniłam radio wsłuchując się w to co mówi redaktorka
-Cztery dni temu do Nowego Jorku wrócił szef jednej z grup przestępczej , z niewiadomych powodów chłopak wyjechał, czyżby niebezpieczny Justin Bieber znowu zaczął działać- dalej nie chciałam słuchać i wyłączyłam radio , on jest w Nowym Jorku i zapewne mnie szuka a ja jak ta idiotka uciekłam ,nie powiem dobrze mi się mieszka na Brouklyn , ale trudno wychowuje się dziecko tak strasznie przypominające swojego ojca. Popatrzyłam na małego który bawił się swoim misiem i uświadomiłam sobie że musi wiedzieć coś o swoim ojcu.
Po powrocie z zakupów powiedziałam małemu żeby poczekał na mnie w salonie a sama udałam się do swojej sypialni z komody wygrzebałam pudełko, trzymając je w ręku łzy same zaczęły lecieć , zabrałam pudełko i udałam się do salonu.
-Mike kochanie chodź do mnie -powiedziałam sadzając sobie małego na kolanach -posłuchaj postanowiłam ci opowiedzieć coś o twoim tacie -na twarzy małego zagościł uśmiech była taki sam jak jego ojca
-siuper kolam cie mamusiu -czasem nie rozumiem co mój synek mówi lecz i tak go kocham
-popatrz to jest twój tatuś - pokazałam małemu zdjęcie moje i Justna
-też będę taki ladny jak tatuś-powiedział maluch a ja pogłaskałam malca po główce
-oczywiście skarbie masz urodę po tatusiu
-powiec mi coś jeszze o tausiu plosie
-twój tatuś nazywa się Justin Bieber ma tak samo piękne oczy jak ty macie ten sam uśmiech irysy twarzy
-a ciemu nie ma z nami go- i na to pytanie nie umiem mu odpowiedzieć
-Mike tatuś musiał wyjechać wiesz ale napewno kiedyś go zobaczysz
-fajnie mam mu duzio do powiedzenia
-nie wątpię kochanie
- A kochasz tatusia -kiedy usłyszałam te słowa moje serce przyspieszyło
-kocham skarbie nawet nie wiesz jak bardzo -z moich oczu zaczęły lecieć nie pohamowanie ,
-mamo nie placz
-dobrze kochanie ,a teraz mały mike musi coś zjeść na co mój książę ma ochote
-Naleśniki!- wykrzyczał maluch
-Dobrze to idziemy pomożesz mamusi tak-razem z malcem udałam się do kuchni przygotować jedzenie , lecz mój umysł ciągle myślało Justinie i o tym że jest on gdzieś niedaleko .
Justin's Pov
- Jest znalazłem ją Justin -krzyknął Jason, szybko podeszłem do niego wpatrując się w monitor
-super stary wisze ci piwo haha a teraz gdzie oni są-zapytałem szczęśliwi
-są na Blouklynie
-a masz adres musze go mieć-powiedziałem a chłopak odwróci i opatrzył na mnie
-stary daj mi godzinkę a będziesz wiedział gdzie jest i co robi
-ok idę się przejść muszę pomyśleć - i tak zrobiłem.
Szedłem ulicami Nowego Jorku myśląc o tym jaki byłem głupi zostawiając Sel samą z tym wszystkim obiecałem że się nimi zaopiekuje a uciekłem nie mówiąc im nim sama musiał zaopiekować się naszym synkiem. Wyciągałem telefon kiedy odblokowałem na ekranie zobaczyłem swoje zdjęcie swoje i mojej księżniczki uśmiechnąłem się i zacząłem przeglądać kontakty kiedy znalazłem ten którego szukałem kliknąłem przystawiając Iphona d o ucha słyszałem tylko "Przepraszamy nie ma takiego numeru'' rozłączyłem się siadając na jednej pobliskiej ławce , miałem z niej widok na plac zabaw. Widząc te dzieci szczęśliwe pary chciałem płakać lecz lecz uświadomiłem sobie że ja nie płacze i muszę zaleźć swoją ukochaną i nasze dziecko . Z rozmyśleń wyrwał mnie mój telefon sygnalizujący że dostałem SMS szybko wyjąłem telefon z kieszeni swoich spodni , odblkowałem telefon i włączyłem wiadomość jak się okazało od Jasona
OD JASON:
ZNALAZŁEM JĄ MIESZKA NA BOOLYN STREET 23/4 POWODZENIA SARY :0
Szybko schowałem telefon do kieszeni i udałem się na parkin przy parku , kiedy tam dotarłem wsiadłem do samochodu i z iskiem opon udałem się pod adres Sel chciałem ją zobaczyć, kocham ją chce o nią walczyć w końcu mamy razem dziecko . Kiedy dojechałem pod jej dom zobaczyłem ją jak zabierała pocztę a zaraz za nią wybiegł mały chłopiec zapewne o Mike jest śliczny bałem się wysiąść więc poczekałem aż dziewczyna wejdzie do środka. W
Wysiadłem z samochodu i udałem się w stronę drzwi, lekko zawahałem się przed zadzwonieniem Boże zaraz ma zobaczyć kobietę która dała mi syna którą tak strasznie kocham . Zadzwoniłem dzwonkiem i czkałem aż ktoś otworzy mi drzwi. Kiedy to się stało w ich progu zobaczyłem swojego syna
-Tata!-krzyknął malec i od razu wskoczył mi na ręce a ja przytuliłem go
-Justin? - w końcu usłyszałem ten anielski głos należący do mojego anioła
- Cześć Selena-powiedziałem patrząc w oczy dziewczyny
-mamuś pacz spełniło się moje życzenie
-widzę kochanie -powiedziała Selena klęcząc koło naszego synka
-Sel możemy pogadać chce ci to wyjaśnić - powiedziałem a ona gestem ręki zaprowadziwszy mnie do salonu, były tam zdjęcia mika ,ale jedno zdjęcie przykuło moją uwagę było to z zdjęcie z dnia kiedy Sel urodziła naszego synka byłem tam ja i ona i nasz synek .
-usiądź napijesz się czegoś -zapytała Selena a ja odmówiłem po czym dziewczyna zajęła miejsce obok mnie
-Selena wiem że masz do mnie żal że zostawiłem ciebie i małego-w tym momęcie wskazałem na chłopca bawiącego się ale nie miałem innego wyjścia jeden gość powiedział że jak nie wyjadę to zrobi krzywde tobie i małemu nie mogłem na to pozwolić
-Justin mogłeśzadzwonić lub wysłać SMS ale nie ty musiałeś zrobić po swojemu jak zawsze - w tedy kiedy miałem coś powiedzieć mały podniósł się z podłogi podchodząc do nas
-mamo czy tata z nami zostanie już- ani ja ani Sel nie wiedzieliśmy co powiedzieć lecz Selena się odezwała ...
hejka wróciłam przepraszam za tak długą przezrwę ale musiałam wymyślić koncepcję
przyznam się te rozdział mi nie wyszedł .
oto oficialny Twetter opowiadania będę was tam informować o nowych rozdziałać itp dawajcie follow i czytajcie TT
Minęły trzy lata od kąt ostatni raz widziałam Justina. Mike ma już dwa latka i od kąt nauczył się mówić ciągle pyta mnie o swojego tatę a ja nie wiem co mam mu odpowiedzieć nie chce by mały poznawał Justina .
-Mama chodź szybko -krzyknął mały z dołu , szybko zeszłam schodami i zobaczyłam synka który już czekał przy drzwiach , w rączkach trzymał swojego misia.
- Już idziemy kochanie widzę że mój skarb sam się ubrał bravo - powiedziałam całując synka w policzek. Ubrałam się zabierając torebkę i kluczki do swojego samochodu i wyszłam z małym z domu. Kiedy jechaliśmy z małym na zakupy Mike włączył radio na początku jakoś mnie to nie interesowało lecz po chwili moja ciekawość przejęła moje myśli pod pogłośniłam radio wsłuchując się w to co mówi redaktorka
-Cztery dni temu do Nowego Jorku wrócił szef jednej z grup przestępczej , z niewiadomych powodów chłopak wyjechał, czyżby niebezpieczny Justin Bieber znowu zaczął działać- dalej nie chciałam słuchać i wyłączyłam radio , on jest w Nowym Jorku i zapewne mnie szuka a ja jak ta idiotka uciekłam ,nie powiem dobrze mi się mieszka na Brouklyn , ale trudno wychowuje się dziecko tak strasznie przypominające swojego ojca. Popatrzyłam na małego który bawił się swoim misiem i uświadomiłam sobie że musi wiedzieć coś o swoim ojcu.
Po powrocie z zakupów powiedziałam małemu żeby poczekał na mnie w salonie a sama udałam się do swojej sypialni z komody wygrzebałam pudełko, trzymając je w ręku łzy same zaczęły lecieć , zabrałam pudełko i udałam się do salonu.
-Mike kochanie chodź do mnie -powiedziałam sadzając sobie małego na kolanach -posłuchaj postanowiłam ci opowiedzieć coś o twoim tacie -na twarzy małego zagościł uśmiech była taki sam jak jego ojca
-siuper kolam cie mamusiu -czasem nie rozumiem co mój synek mówi lecz i tak go kocham
-popatrz to jest twój tatuś - pokazałam małemu zdjęcie moje i Justna
-też będę taki ladny jak tatuś-powiedział maluch a ja pogłaskałam malca po główce
-oczywiście skarbie masz urodę po tatusiu
-powiec mi coś jeszze o tausiu plosie
-twój tatuś nazywa się Justin Bieber ma tak samo piękne oczy jak ty macie ten sam uśmiech irysy twarzy
-a ciemu nie ma z nami go- i na to pytanie nie umiem mu odpowiedzieć
-Mike tatuś musiał wyjechać wiesz ale napewno kiedyś go zobaczysz
-fajnie mam mu duzio do powiedzenia
-nie wątpię kochanie
- A kochasz tatusia -kiedy usłyszałam te słowa moje serce przyspieszyło
-kocham skarbie nawet nie wiesz jak bardzo -z moich oczu zaczęły lecieć nie pohamowanie ,
-mamo nie placz
-dobrze kochanie ,a teraz mały mike musi coś zjeść na co mój książę ma ochote
-Naleśniki!- wykrzyczał maluch
-Dobrze to idziemy pomożesz mamusi tak-razem z malcem udałam się do kuchni przygotować jedzenie , lecz mój umysł ciągle myślało Justinie i o tym że jest on gdzieś niedaleko .
Justin's Pov
- Jest znalazłem ją Justin -krzyknął Jason, szybko podeszłem do niego wpatrując się w monitor
-super stary wisze ci piwo haha a teraz gdzie oni są-zapytałem szczęśliwi
-są na Blouklynie
-a masz adres musze go mieć-powiedziałem a chłopak odwróci i opatrzył na mnie
-stary daj mi godzinkę a będziesz wiedział gdzie jest i co robi
-ok idę się przejść muszę pomyśleć - i tak zrobiłem.
Szedłem ulicami Nowego Jorku myśląc o tym jaki byłem głupi zostawiając Sel samą z tym wszystkim obiecałem że się nimi zaopiekuje a uciekłem nie mówiąc im nim sama musiał zaopiekować się naszym synkiem. Wyciągałem telefon kiedy odblokowałem na ekranie zobaczyłem swoje zdjęcie swoje i mojej księżniczki uśmiechnąłem się i zacząłem przeglądać kontakty kiedy znalazłem ten którego szukałem kliknąłem przystawiając Iphona d o ucha słyszałem tylko "Przepraszamy nie ma takiego numeru'' rozłączyłem się siadając na jednej pobliskiej ławce , miałem z niej widok na plac zabaw. Widząc te dzieci szczęśliwe pary chciałem płakać lecz lecz uświadomiłem sobie że ja nie płacze i muszę zaleźć swoją ukochaną i nasze dziecko . Z rozmyśleń wyrwał mnie mój telefon sygnalizujący że dostałem SMS szybko wyjąłem telefon z kieszeni swoich spodni , odblkowałem telefon i włączyłem wiadomość jak się okazało od Jasona
OD JASON:
ZNALAZŁEM JĄ MIESZKA NA BOOLYN STREET 23/4 POWODZENIA SARY :0
Szybko schowałem telefon do kieszeni i udałem się na parkin przy parku , kiedy tam dotarłem wsiadłem do samochodu i z iskiem opon udałem się pod adres Sel chciałem ją zobaczyć, kocham ją chce o nią walczyć w końcu mamy razem dziecko . Kiedy dojechałem pod jej dom zobaczyłem ją jak zabierała pocztę a zaraz za nią wybiegł mały chłopiec zapewne o Mike jest śliczny bałem się wysiąść więc poczekałem aż dziewczyna wejdzie do środka. W
Wysiadłem z samochodu i udałem się w stronę drzwi, lekko zawahałem się przed zadzwonieniem Boże zaraz ma zobaczyć kobietę która dała mi syna którą tak strasznie kocham . Zadzwoniłem dzwonkiem i czkałem aż ktoś otworzy mi drzwi. Kiedy to się stało w ich progu zobaczyłem swojego syna
-Tata!-krzyknął malec i od razu wskoczył mi na ręce a ja przytuliłem go
-Justin? - w końcu usłyszałem ten anielski głos należący do mojego anioła
- Cześć Selena-powiedziałem patrząc w oczy dziewczyny
-mamuś pacz spełniło się moje życzenie
-widzę kochanie -powiedziała Selena klęcząc koło naszego synka
-Sel możemy pogadać chce ci to wyjaśnić - powiedziałem a ona gestem ręki zaprowadziwszy mnie do salonu, były tam zdjęcia mika ,ale jedno zdjęcie przykuło moją uwagę było to z zdjęcie z dnia kiedy Sel urodziła naszego synka byłem tam ja i ona i nasz synek .
-usiądź napijesz się czegoś -zapytała Selena a ja odmówiłem po czym dziewczyna zajęła miejsce obok mnie
-Selena wiem że masz do mnie żal że zostawiłem ciebie i małego-w tym momęcie wskazałem na chłopca bawiącego się ale nie miałem innego wyjścia jeden gość powiedział że jak nie wyjadę to zrobi krzywde tobie i małemu nie mogłem na to pozwolić
-Justin mogłeśzadzwonić lub wysłać SMS ale nie ty musiałeś zrobić po swojemu jak zawsze - w tedy kiedy miałem coś powiedzieć mały podniósł się z podłogi podchodząc do nas
-mamo czy tata z nami zostanie już- ani ja ani Sel nie wiedzieliśmy co powiedzieć lecz Selena się odezwała ...
hejka wróciłam przepraszam za tak długą przezrwę ale musiałam wymyślić koncepcję
przyznam się te rozdział mi nie wyszedł .
oto oficialny Twetter opowiadania będę was tam informować o nowych rozdziałać itp dawajcie follow i czytajcie TT
piątek, 7 listopada 2014
EPILOG
Szatyn pędził autostradą kierując się w strone magzaynu , wiedział z kim ma się spotkać chciał chronić osoby ktore kocha lecz nie wiedział że jeden moment może zniszczyć to nad czym pracował tak dlugo.
-o patrzcie państwo Justin Bieber we własnej osobie raczył się pokazać -powoedział wysoki dobrze zbudowany mężczyzna
-Zamknij sie Sertori, przyszedłeg załatwoc ciebie i twoja bande raz na zawsze-powiedział szatyn wyjmując broń lecz nie wiedział że jego przeciwnik jest sprytniejszy, dwoje mężczyzn złapało Biebera od tylu mocno trzymając
-Słuchj Bieber obaj wiemy że chcesz chronić ukochan i syna więc zrobisz co ci karze albo możesz załatwiać trumne -w tedy do Jistina doszło że musi zgodzić się i chronić rodzine , szatyn przypomniał sobie kiedy pierwszy raz zobaczył Selene pamięta wszystko a teraz musi zgodzić się na wszystko by ja chronić
-Dobra zgadzam się co ma zrobić
-Wyjedziesz i nie będziesz kontaktować się z rodzinką inaczej oni zginą rozumiesz -szatyn tylko skiną a mężczyźni którzy go trzymali wypuścili go- samilot masz za godzine radze się pospieszć.
3 lata później Justin Pov
Wróciłem, chce zacząć wszystko od nowa z moją rodziną z Seleną i Mikem. Właśnie stoje przed naszym domem czekając aż ktoś mi otworzy
-Dzięń dobry -powiedziała starsza kobieta co jestvkurwa grane
-Przepraszam ale gdzie jest panna Gomez
-Pani Selena wyjechała jakieś 3 lata temu
-Gdzie?
-Nie wiem przepdaszam-kobieta zamkła drzwi a ja usiadłem na schodach, mieliśmy być szczęśliwi, mieliśmy brać ślub. A ja wszystko spierdoliłem muszę ją znaleść zrobie wszystko by ją znaleść Kocham Ją i nie odpuszcze Za dużo już straciłem w życiu .
--------------------------------------------------------------
Wróciłam !!!!!
oto koniec!! Mam nadzieję że ktoś to przeczyta i zostawie komemtarz, w niedziele dodam pierwszy rozdział drugiej części mam już wiele pomysłów;)
Mam nadzieję że ktoś czyta to opowiadanie i licze na komemtarzę więc cóż moge powiedzieć zaczynamy drugą część!!
Bym zapomniała postanowiłam założyc oficialnego tt opowoadania dodam link w niedziele papa;)
KOCHAM WAS. <3 <3 <3
piątek, 3 października 2014
Zawieszam!!
Wiem nie jest to dobra wiadomość ale zawieszam bloga. Nie wiem czyvwarto dalej pisać narazie robie przerwe wiem że zostało pare rozdziałów do końca ale nikt już chyba tego nie czyta wyświetleń jest ponad 14 tyś a komentarzy pod rozdziałami może dwa, nie wiem kiedy wróce może za miesiąc może dłużej ale wątpie że ktoś będzie to czytać
PRZEPRASZAM JESZCZE RAZ :(
PRZEPRASZAM JESZCZE RAZ :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)
